Były trener Wisły Kraków wraca po 17 miesiącach. Został selekcjonerem!

Robert Maaskant, który w 2011 roku zdobył mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, został selekcjonerem reprezentacji Tuvalu. 57-letni Holender wraca na ławkę trenerską po siedemnastu miesiącach przerwy, podpisując roczny kontrakt z federacją niewielkiego państwa na Oceanie Spokojnym. Pierwszym sprawdzianem będzie styczniowy turniej Four Nations Cup w Nowej Zelandii. Maaskant ma również pomóc w rozwoju miejscowego futbolu i staraniach o uzyskanie członkostwa w FIFA.

Robert Maaskant obejmuje reprezentację Tuvalu. Pierwszy turniej już w styczniu

O zatrudnieniu Maaskanta poinformowała Tuvalu Islands Football Association, a wiadomość przekazały również holenderskie media, w tym NOS i „Voetbal International”. Były szkoleniowiec Wisły Kraków podpisał umowę na dwanaście miesięcy. W jego sztabie znajdzie się Thijs Matla, związany z akademią VVV-Venlo, który będzie łączył dotychczasowe obowiązki z pracą przy reprezentacji. Holendrom mają pomagać miejscowi trenerzy Nabil Alefaio i Pasene Siale. W sprowadzeniu Maaskanta uczestniczył także dyrektor techniczny federacji Michiel van der Werf.

Dla 57-latka będzie to pierwsza samodzielna praca z reprezentacją narodową. Holender przyznał w rozmowie ze Sportnieuws, że od dawna chciał spróbować takiego wyzwania. Żartował również, że zawsze marzył o zastąpieniu Foppe de Haana, który prowadził Tuvalu podczas Igrzysk Pacyfiku w 2011 roku. Tamtejsza federacja już wcześniej korzystała z pomocy holenderskich szkoleniowców. Z reprezentacją współpracował również Leen Looijen, odpowiedzialny za przygotowania zawodników podczas pobytu w Holandii w 2013 roku.

Maaskant ma zadebiutować w styczniu 2027 roku podczas turnieju Four Nations Cup w Auckland. Dla jego nowych podopiecznych będzie to okazja do powrotu do międzynarodowej rywalizacji po długiej przerwie. Tuvalu ostatni raz występowało na Igrzyskach Pacyfiku w listopadzie 2023 roku. Regularne rozgrywanie spotkań jest jednym z problemów tamtejszej piłki, dlatego federacja chce wykorzystać współpracę z doświadczonym trenerem również do rozwoju szkolenia i organizacji kolejnych turniejów.

Z Wisłą Kraków zdobył mistrzostwo Polski. Do Ligi Mistrzów zabrakło kilku minut

Polscy kibice pamiętają Maaskanta przede wszystkim z pracy przy Reymonta. Holender został trenerem Wisły Kraków w sierpniu 2010 roku, przenosząc się z NAC Breda. Trafił do klubu, który kilka miesięcy wcześniej stracił mistrzostwo Polski na rzecz Lecha Poznań. Zadanie było jasne: odzyskać tytuł i spróbować awansować do Ligi Mistrzów. Pierwszy cel udało się zrealizować już w debiutanckim sezonie. Wisła pod jego wodzą została mistrzem Polski, a Maaskant szybko zyskał uznanie krakowskich kibiców.

Najbardziej pamiętnym okresem jego pracy pozostaje jednak lato 2011 roku. Wisła rozpoczęła eliminacje Ligi Mistrzów od wyeliminowania Skonto Ryga, następnie poradziła sobie z Liteksem Łowecz i w decydującej rundzie trafiła na APOEL Nikozja. Pierwsze spotkanie w Krakowie zakończyło się zwycięstwem 1:0 po bramce Patryka Małeckiego. Przed rewanżem Biała Gwiazda była więc o jeden korzystny wynik od pierwszego w historii klubu awansu do fazy grupowej Champions League. Na Cyprze gospodarze prowadzili już 2:0, ale w 71. minucie Cezary Wilk zdobył bramkę, która przywróciła Wiśle prowadzenie w dwumeczu dzięki obowiązującej wówczas zasadzie goli wyjazdowych. Krakowianie potrzebowali utrzymać wynik przez niespełna dwadzieścia minut. W 87. minucie Aílton trafił jednak na 3:1, zapewniając awans APOEL-owi. Zespół Maaskanta musiał zadowolić się występami w Lidze Europy, gdzie później rywalizował między innymi z Fulham i Twente.

Holender nie dotrwał jednak do końca rundy jesiennej. Wisła miała problemy w Ekstraklasie, a po porażce 0:1 z Cracovią w derbach Krakowa władze klubu zdecydowały się zakończyć współpracę. Maaskant został zwolniony 7 listopada 2011 roku, zaledwie kilka miesięcy po zdobyciu mistrzostwa. W późniejszych wywiadach przyznawał, że nadal utrzymuje kontakt z osobami związanymi z Wisłą i regularnie odwiedza Kraków. Porażka z APOEL-em pozostała natomiast jednym z największych rozczarowań jego trenerskiej kariery.

Ostatnio pracował w Helmond Sport. Wygrał dwa z czternastu meczów

Po odejściu z Wisły Maaskant prowadził między innymi FC Groningen, Dynamo Mińsk, NAC Breda, Go Ahead Eagles i VVV-Venlo. Pracował również w Stanach Zjednoczonych, gdzie był związany ze sztabem Columbus Crew. Po rozstaniu z VVV-Venlo w listopadzie 2019 roku na dłuższy czas wycofał się z pracy trenerskiej. Do prowadzenia drużyny wrócił dopiero w lutym 2025 roku, obejmując tymczasowo Helmond Sport po zwolnieniu Kevina Hoflanda.

Powrót okazał się nieudany. Helmond wygrał pod jego wodzą tylko dwa z czternastu ligowych spotkań i zakończył sezon na trzynastym miejscu w drugiej lidze holenderskiej. W maju 2025 roku klub zdecydował się nie przedłużać współpracy. Maaskant pozostawał od tego czasu bez zatrudnienia, choć nie wykluczał przyjęcia kolejnej propozycji. Oferta z Tuvalu oznacza dla niego powrót do zawodu po siedemnastu miesiącach, ale również zupełnie inne warunki pracy niż te, do których przyzwyczaił się w europejskich klubach.

Tuvalu nie należy do FIFA. Maaskant ma pomóc w rozwoju futbolu

Tuvalu to niewielkie państwo na Oceanie Spokojnym, składające się z dziewięciu wysp i atoli, zamieszkane przez około 10–11 tysięcy osób. Jego reprezentacja nie jest członkiem FIFA, dlatego nie może uczestniczyć w eliminacjach mistrzostw świata. Federacja posiada natomiast status członka stowarzyszonego Konfederacji Piłkarskiej Oceanii, co umożliwia jej utrzymywanie kontaktów z regionalnymi strukturami piłkarskimi i udział w wybranych rozgrywkach. Jednym z najważniejszych celów tamtejszych działaczy pozostaje uzyskanie pełnego członkostwa w FIFA. Maaskant ma wspierać te starania, wykorzystując doświadczenie zdobyte zarówno na ławce trenerskiej, jak i podczas pracy na stanowiskach organizacyjnych. W rozmowie z NOS podkreślił, że traktuje projekt poważnie, mimo iż reprezentacja Tuvalu funkcjonuje w zupełnie innych warunkach niż drużyny, które prowadził wcześniej. W styczniu Holender po raz pierwszy sprawdzi swoich nowych podopiecznych podczas turnieju w Auckland. Piętnaście lat po rywalizacji z APOEL-em o Ligę Mistrzów będzie pracował z reprezentacją, która dopiero stara się o miejsce w strukturach światowego futbolu.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →