Jan Urban traci zaufanie reprezentantów Polski? Do PZPN miały dotrzeć niepokojące sygnały

Jeszcze na początku października Piotr Zieliński przekonywał, że reprezentanci Polski chcą kontynuować współpracę z Janem Urbanem. Kilkanaście dni później Piotr Wołosik w podcaście „Ofensywni” przekazał, że do PZPN docierają sygnały świadczące o niezadowoleniu części zawodników. Zastrzeżenia mają dotyczyć warsztatu szkoleniowego selekcjonera oraz funkcjonowania jego sztabu. Dziennikarz nie ujawnił nazwisk piłkarzy, którzy mieliby zgłaszać uwagi. Doniesienia pojawiają się w trudnym momencie dla reprezentacji, która od marcowej porażki ze Szwecją wygrała tylko jedno spotkanie. Cezary Kulesza zapowiedział już, że ocena pracy Urbana nastąpi po listopadowych meczach Ligi Narodów.

Zieliński bronił Urbana. Wołosik przedstawia inny obraz sytuacji

Po październikowym zgrupowaniu reprezentacji Polski Jan Urban mógł przynajmniej liczyć na publiczne poparcie swoich zawodników. Pomimo rozczarowujących wyników Piotr Zieliński i Sebastian Szymański opowiadali się za dalszą współpracą z selekcjonerem. Szczególnie stanowczo wypowiadał się Zieliński, który po porażce 0:1 z Bośnią i Hercegowiną przekonywał, że odpowiedzialności za wyniki nie można przerzucać wyłącznie na trenera. Zwracał uwagę na niewykorzystane sytuacje i błędy popełniane przez samych piłkarzy, podkreślając, że drużyna ma wystarczająco dużo jakości, aby prezentować się lepiej. Podobne stanowisko przedstawił w rozmowie z TVP Sport, zapewniając, że reprezentanci nadal wierzą w Urbana.

Zupełnie inne informacje przekazał jednak Piotr Wołosik w najnowszym odcinku podcastu „Ofensywni”, publikowanego przez „Przegląd Sportowy Onet”. Według dziennikarza do Polskiego Związku Piłki Nożnej miały dotrzeć sygnały, że część kadrowiczów nie jest zadowolona z metod pracy selekcjonera. Zastrzeżenia dotyczą zarówno jego warsztatu szkoleniowego, jak i organizacji sztabu. Wołosik wspomniał między innymi, że niektórzy zawodnicy mają nawet nie znać wszystkich osób pracujących przy drużynie narodowej. Pojawił się również temat autorytetu członków sztabu, w tym Kibu Vicuñi, który od lipca pełni funkcję drugiego trenera reprezentacji.

Hiszpan od lat współpracuje z Urbanem. Towarzyszył mu wcześniej między innymi w Legii Warszawa, Lechu Poznań i Śląsku Wrocław, a później samodzielnie prowadził zespoły w Indiach. Jego zatrudnienie było więc naturalnym wyborem selekcjonera, który chciał otoczyć się dobrze znanymi współpracownikami. Według informacji Wołosika część reprezentantów może jednak oczekiwać od sztabu czegoś innego. Dziennikarz nie podał nazwisk niezadowolonych zawodników ani nie określił, jak duża grupa podziela przedstawione zastrzeżenia. Nie wiadomo też, czy uwagi były przekazywane bezpośrednio władzom PZPN, czy docierały do związku za pośrednictwem innych osób.

Wołosik nawiązał przy tym do wcześniejszych zmian selekcjonerów, w tym rozstania z Michałem Probierzem. Zwrócił uwagę, że reprezentanci potrafią publicznie deklarować poparcie dla szkoleniowca, a później w prywatnych rozmowach przedstawiać znacznie bardziej krytyczne opinie. To ocena dziennikarza, której nie można traktować jako potwierdzenia konfliktu w obecnej kadrze. Na razie nie pojawiła się żadna oficjalna wypowiedź zawodnika podważająca kompetencje Urbana, a PZPN nie potwierdził informacji o problemach między selekcjonerem a szatnią.

Jedno zwycięstwo od marcowego barażu. Wyniki reprezentacji nie pomagają Urbanowi

W marcu sytuacja Jana Urbana wyglądała znacznie lepiej. Polska przegrała ze Szwecją 2:3 w finale baraży o awans na mistrzostwa świata, ale postawa drużyny została oceniona na tyle pozytywnie, że Cezary Kulesza niemal natychmiast zapowiedział przedłużenie współpracy. Prezes PZPN poinformował o swoim zamiarze piłkarzy jeszcze w szatni po spotkaniu w Solnej. Urban miał otrzymać czas na przebudowę reprezentacji i przygotowanie jej do kolejnych eliminacji, a jesienne mecze Ligi Narodów miały być okazją do sprawdzenia nowych rozwiązań personalnych.

Od tamtej pory Polacy wygrali jednak tylko raz. W czerwcu przegrali towarzysko z Ukrainą 0:2 i zremisowali 2:2 z Nigerią. Jesienią rozpoczęli Ligę Narodów od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną, następnie przegrali na wyjeździe ze Szwecją 1:3, pokonali Rumunię 6:0 i ponownie ulegli Bośniakom, tym razem 0:1. Cztery punkty zdobyte w czterech kolejkach oznaczają trzecie miejsce w grupie dywizji B. Szwecja zgromadziła dziesięć punktów, a Bośnia i Hercegowina osiem. Reprezentacja Polski wciąż ma matematyczne szanse na poprawienie swojej pozycji, ale nie wszystko zależy już od jej wyników.

Szczególnie niepokojąco wygląda skuteczność Polaków w spotkaniach z najtrudniejszymi rywalami. W dwóch meczach z Bośnią i wyjazdowym starciu ze Szwecją reprezentacja zdobyła łącznie tylko jedną bramkę. Wysokie zwycięstwo nad Rumunią poprawiło bilans strzelecki, ale kilka dni później drużyna ponownie nie potrafiła wykorzystać stworzonych okazji. Po porażce w Zenicy Urban przekonywał, że jego podopieczni nie zasłużyli na przegraną, wskazując między innymi na niewykorzystane sytuacje oraz rzut karny, który przesądził o wyniku. Selekcjoner zwracał również uwagę na konieczność stopniowego wprowadzania nowych zawodników i przygotowania reprezentacji na moment, w którym nie będzie już mogła korzystać z Roberta Lewandowskiego czy Piotra Zielińskiego.

W ostatnich miesiącach szanse otrzymywali piłkarze, którzy wcześniej nie odgrywali w kadrze większej roli. Urban pozytywnie oceniał między innymi występy Wiktora Nowaka i Przemysława Frankowskiego, ale eksperymenty personalne nie przełożyły się na poprawę wyników. Polska ma przed sobą jeszcze dwa spotkania Ligi Narodów, a po ich zakończeniu będzie można ocenić nie tylko miejsce w tabeli, lecz także postępy drużyny od marcowego barażu ze Szwecją.

Kulesza zapowiedział ocenę po listopadowym zgrupowaniu

Prezes PZPN odniósł się do przyszłości Urbana już 6 października, dzień po porażce z Bośnią i Hercegowiną. W rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem zapewnił, że selekcjoner poprowadzi reprezentację w listopadowych spotkaniach z Rumunią i Szwecją. Dopiero po zakończeniu rywalizacji w Lidze Narodów władze związku mają przeanalizować wyniki i zdecydować o dalszej współpracy. Kulesza nie zapowiedział zwolnienia trenera, ale nie złożył również deklaracji podobnej do tej, która padła w marcu po przegranym barażu o mundial.

Polacy 14 listopada zmierzą się na wyjeździe z Rumunią, a trzy dni później podejmą Szwecję we Wrocławiu. Oba spotkania będą miały znaczenie dla końcowego układu grupy, choć nawet zdobycie sześciu punktów nie zagwarantuje reprezentacji awansu na drugie miejsce. Urban będzie musiał przygotować drużynę do meczów z rywalami, których jesienią poznał już bardzo dobrze. Szczególnie interesujące będzie ponowne starcie ze Szwecją, która w marcu pozbawiła Polaków szans na udział w mistrzostwach świata, a we wrześniu pokonała ich również w Lidze Narodów.

Doniesienia Wołosika pojawiają się więc w momencie, gdy przyszłość selekcjonera i tak pozostaje przedmiotem dyskusji. Słabsze wyniki można ocenić na podstawie tabeli i przebiegu spotkań, natomiast informacje o niezadowoleniu zawodników nadal opierają się na anonimowych sygnałach. Publicznie Piotr Zieliński i pozostali reprezentanci nie wycofali poparcia dla Urbana. Najbliższe zgrupowanie pokaże, czy drużyna potrafi poprawić wyniki przed zapowiedzianą przez Cezarego Kuleszę oceną pracy selekcjonera.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →