Reprezentacja Polski w pierwszym meczu Ligi Narodów 2026 zremisowała bezbramkowo z Bośnią i Hercegowiną. Choć mecz sam w sobie był – nie oszukujmy się – po prostu nudny, tak tematów do dyskusji nie brakuje. W tym tekście poruszamy cztery wątki. Na tapet bierzemy występ Roberta Lewandowskiego, potencjał Jakuba Kiwiora jako lewego obrońcy, debiut Wiktora Nowaka oraz rolę Jakuba Kamińskiego w kadrze w kontekście zmiany ustawienia na czwórkę obrońców.
Wiktor Nowak świetnie zadebiutował w kadrze
Największym wygranym wczorajszego meczu z Bośnią i Hercegowiną spośród polskich piłkazy może być tylko jeden – Wiktor Nowak. Zadebiutował w kadrze wchodząc na boisko w przerwie, został wrzucony nie na swoją nominalną pozycję, a i tak był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. W pierwszej połowie mecz był toczony w bardzo wolnym tempie, można było odnieść wrażenie, że oba zespoły grają na chodzonego i Wiktor Nowak wniósł to, czego potrzebowaliśmy. Większą dynamikę do drugiej linii, podkręcenie tempa meczu, zwiększenie intensywności.
22-latek był przeciwieństwem wobec trzymającego pozycję Bartosza Slisza, który stara się grać odpowiedzialnie, ale podejmuje bardzo mało ryzyka. Wiktor Nowak był o wiele bardziej odważny, podłączał się do akcji ofensywnych, gdy miał przestrzeń to błyskawicznie zdobywał ją prowadzeniem. Na wyobraźnie w kontekście rozwoju Wiktora Nowaka działa jego uniwersalność. Nieważne na jakiej pozycji zostanie wystawiony to sobie radzi. W reprezentacji Polski od dłuższego czasu nie możemy znaleźć defensywnego pomocnika i być może gracz Slavii Praga ten problem rozwiąże. Kolejny sprawdzian prawdopodobnie już w poniedziałek ze Szwecją. Po takim wejściu zasłużył na miejsce w wyjściowym składzie.
Dlaczego Jakub Kiwior nie poradził sobie na lewej obronie?
Po wczorajszym meczu z Bośnią jednym z najczęściej poruszanych tematów jest wystep Jakuba Kiwiora na lewej obronie.
„To nie jest lewy obrońca”.
„Ale w Arsenalu grał na lewej obronie”.
„Ale ile dobrych meczów zagrał na tej pozycji?”.
Na początku ustalmy jedną rzecz. Jakub Kiwior w Arsenalu grał na lewej obronie z konieczności, ale dawał radę i wyglądał solidnie, jednak nigdy nie był pierwszym wyborem na tej pozycji. Moim zdaniem kluczowa do zrozumienia dlaczego Jakub Kiwior w Arsenalu wyglądał solidnie na lewej obronie, a wczoraj w kadrze zagrał słabo jest następująca kwestia. Pozycja na boisku to nie jest to samo, co rola na boisku. I tu, i tu Kiwior grał na lewej obronie, ale jego zadania nie były takie same.
Kiwior w Arsenalu pełnił de facto rolę trzeciego stopera. Taką funkcję pełnił w momencie rozegrania, a jako, że Arsenal bardzo długo utrzymywał sie przy piłce to większość czasu grał w takiej roli. Większość jego meczów na lewej obronie w barwach Kanonierów przypadła akurat na najlepszy okres zespołu za kadencji Mikela Artety (wiosna 2024) i w defensywie Kiwior bardzo rzadko wystawiany był na próbę. W meczu z Bośnią musiał toczyć o wiele więcej pojedynków ze skrzydłowym w bocznym sektorze i brak zwrotności był bardziej widoczny. W pierwszej połowie bardzo rzadko mieliśmy ustabilizowane posiadanie piłki na połowie rywala (a wtedy było założenie, że Kiwior zostaje niżej, a Cash ustawia się wyżej). Większość momentów przy piłce to próby wychodzenia spod pressingu rywali. Wówczas ustawialiśmy się na czwórkę obrońców, Kiwior był szeroko przy linii i miał ograniczone możliwości, aby korzystać z umiejętności podania mijającego formacje przeciwnika.
Tak będzie wyglądać kadra bez Roberta Lewandowskiego
Przyjrzyjmy się statystykom Roberta Lewandowskiego we wczorajszym meczu z Bośnią i Hercegowiną (źródło: Sofascore):
- 16 strat przy 38 kontaktach z piłką
- 15/23 celnych podań
- 2/6 wygranych pojedynków na ziemii
- 0/2 wygranych pojedynków w powietrzu
- 0/1 udanych dryblingów
- 0 strzałów
Lewy zagrał wczoraj jeden z najgorszych meczów w reprezentacji Polski. Popełniał dużo błędów technicznych, w prostych sytuacjach źle odgrywał piłkę, nie gwarantował utrzymania futbolówki tyłem do bramki. Nawet w porównaniu z napastnikami Bośni i Hercegowiny wyglądał o wiele gorzej, jeśli chodzi o opanowanie górnej piłki z rywalem na plecach. W ogóle nie gwarantował zespołowi przeniesienia gry wyżej, a zwłaszcza w pierwszej połowie bardzo tego potrzebowaliśmy. Robert Lewanowski jest już coraz bliżej zakończenia kariery reprezentacyjnej i wczorajszy mecz dał nam sygnał jakie problemy w ofensywie może mieć nasza kadra, gdy nie będzie miała napastnika o takiej klasie. Zespół Jana Urbana oddał we wczorajszym meczu 14 strzałów, ale stworzył tylko jedną „dużą okazję” (big chance), a współczynnik goli oczekiwanych wyniósł zaledwie 0,73 xG.
Na zmianie ustawienia możemy „stracić” Jakuba Kamińskiego
Dyskusje na temat czwórki/trójki obrońców toczyły się głównie przez pryzmat bronienia naszej reprezentacji, natomiast trzeba pamiętac, że zmiana ustawienia, a co za tym idzie – zmiana roli niektórych zawodników na boisku przekłada się też na możliwości ofensywne zespołu. Na zmianie formacji najwięcej stracić może Jakub Kamiński. Jan Urban na mecz z Bośnią zdecydował się na inne ustawienie, natomiast nie wiązało się to z wieloma roszadami personalnymi składzie. Niemniej jednak, Michał Skóraś, który wcześniej grał na lewej stronie przeniósł się na prawą, a miejsce na prawej pomocy zajął Jakub Kamiński, który wcześniej grał jako – nazwijmy to – wolny elektron, który szuka wolnych przestrzeni na niemal całej szerokości boiska i często wbiega za linię obrony.
Przez pierwszy rok pracy zbudowanie Jakuba Kamińskiego dla reprezentacji Polski było jednym z największych sukcesów Jana Urbana. Selekcjoner znalazł dla niego idealną rolę. Oczywiście, trudno wczoraj ocenić jego występ, skoro po 25 minutach opuścił boisko z powodu kontuzji. Może jako lewy pomocnik też się odnajdzie. Ale to zdanie trzeba zaczynać od słowa „może”. We wcześniejszej roli mieliśmy pewność, że potrafi wykorzystać swoje największe atuty. Nie apeluję, że koniecznie musimy grać na trójkę stoperów i wahadła. Chcę tylko zaznaczyć, że w dyskusjach trójka czy czwórka obrońców trzeba patrzeć szerzej niż tylko na to ilu mamy dobrych stoperów i czy dany zawodnik bardziej pasuje na wahadło czy bok obrony.



