Adrian Przyborek w styczniu zamienił Pogoń Szczecin na Lazio, ale na swoją szansę we Włoszech musi czekać znacznie dłużej, niż mógł oczekiwać. Rzymski klub zapłacił za 19-letniego pomocnika 4,5 mln euro podstawowej kwoty transferu, a Polak dotychczas rozegrał w Serie A zaledwie osiem minut. W obecnym sezonie nie pojawił się jeszcze na boisku, a w ostatnim spotkaniu zabrakło go nawet w kadrze meczowej. O sytuację Przyborka zapytano Gennaro Gattuso. Szkoleniowiec Lazio wskazał na problemy zdrowotne zawodnika, jednocześnie pozytywnie oceniając jego potencjał.
Pogoń zarobiła miliony. W Lazio zaczęło się długie czekanie
Przyborek trafił do Rzymu pod koniec stycznia 2026 roku. Lazio zapłaciło Pogoni 4,5 mln euro, a kolejne 2,5 mln euro zapisano w bonusach. Według doniesień medialnych szczecinianie zagwarantowali sobie również 20 procent z kwoty ewentualnego kolejnego transferu zawodnika. Dla Portowców była to jedna z największych transakcji wychodzących w historii klubu, ustępująca pod względem podstawowej kwoty odstępnego sprzedaży Kacpra Kozłowskiego do Brighton. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Bałtyku Koszalin, a do Pogoni trafił w 2021 roku. Przeszedł przez zespoły młodzieżowe i rezerwy, by w lutym 2023 roku zadebiutować w Ekstraklasie jako szesnastolatek. Łącznie rozegrał dla pierwszej drużyny Portowców 83 oficjalne spotkania, zdobywając pięć bramek i notując trzynaście asyst. Znalazł się również w kadrze młodzieżowych reprezentacji Polski.
Przeprowadzka do Serie A była dużym krokiem w jego karierze. Przyborek dołączył do Lazio w trakcie sezonu, bez możliwości przepracowania pełnego okresu przygotowawczego. Musiał poznać nową ligę, przystosować się do wymagań Maurizia Sarriego i rywalizować o miejsce z bardziej doświadczonymi zawodnikami. Szybko okazało się, że samo zainteresowanie ze strony włoskiego klubu nie przełoży się na regularne występy.
Osiem minut w Serie A. Dlaczego Sarri nie korzystał z Polaka?
Przez niemal całą rundę wiosenną Przyborek pozostawał poza boiskiem. Wprawdzie regularnie pojawiał się w kadrze meczowej Lazio, ale Sarri nie dawał mu szansy. Jednym z problemów było dopasowanie do ustawienia 4-3-3. Polak najlepiej czuje się jako ofensywny pomocnik, podczas gdy włoski szkoleniowiec rozważał wykorzystanie go w środku pola lub na skrzydle. 19 kwietnia wystąpił w derbowym meczu Primavery przeciwko Romie. Rozegrał 71 minut, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Była to dla niego okazja do złapania rytmu meczowego po długim okresie spędzonym na ławce pierwszej drużyny. Na debiut w Serie A czekał aż do 23 maja, czyli ostatniej kolejki sezonu 2025/26. W spotkaniu z Pisą zastąpił Fisayo Dele-Bashiru i rozegrał końcowe osiem minut. Lazio wygrało 2:1, a Przyborek zdążył jeszcze oddać niecelny strzał. Na tym zakończył się jego pierwszy sezon we Włoszech.
Latem doszło do zmiany szkoleniowca. Maurizio Sarri opuścił Lazio, a jego miejsce zajął Gennaro Gattuso. Włoskie media sugerowały, że nowy trener może znaleźć dla Polaka miejsce na pozycji ofensywnego pomocnika, szczególnie gdyby zdecydował się na ustawienie 4-2-3-1. Dotychczasowe spotkania pokazały jednak, że samo odejście Sarriego nie wystarczyło do zmiany sytuacji dziewiętnastolatka.
Gattuso zabrał głos. Przyborek miał problem z przywodzicielem
Lazio rozpoczęło sezon 2026/27 od trzech zwycięstw i remisu, a 19 września pokonało na wyjeździe Venezię 2:0. Przyborek nie wystąpił w żadnym z pięciu spotkań ligowych. W pierwszych czterech znajdował się na ławce rezerwowych, natomiast przeciwko Venezii zabrakło go w kadrze. Nie zagrał również w sierpniowym meczu Pucharu Włoch z Mantovą, przegranym przez rzymian 0:2. Po spotkaniu z Venezią Gattuso został zapytany o sytuację polskiego pomocnika. Trener przyznał, że Przyborek zmagał się z problemem dotyczącym mięśnia przywodziciela. Jednocześnie określił go jako bardzo interesującego młodego zawodnika, zwracając uwagę na jego rocznik. Nie wskazał jednak daty powrotu Polaka do pełnej dyspozycji ani nie zapowiedział, kiedy zamierza dać mu szansę.
Wypowiedź szkoleniowca rzuca nowe światło na brak występów Przyborka. Wiosną problemem było przede wszystkim znalezienie dla niego miejsca w zespole Sarriego, natomiast obecnie do rywalizacji sportowej doszły kwestie zdrowotne. Nie wiadomo, jak długo uraz ograniczał jego możliwości treningowe. Trudno więc przesądzać, czy po powrocie do pełnej sprawności pomocnik szybko znajdzie się w planach Gattuso. Warto też zauważyć, że Lazio w ostatnich spotkaniach korzystało z ustawienia 4-3-3. Ewentualna zmiana pozycji Przyborka pozostaje więc jednym z możliwych rozwiązań, a nie gotowym planem szkoleniowca.
Co dalej? Pogoń Szczecin również ma powody, by śledzić jego sytuację
Przyborek podpisał z Lazio kontrakt obowiązujący do czerwca 2030 roku. Rzymski klub ma więc czas, aby stopniowo wprowadzać go do drużyny, choć kolejne miesiące bez regularnych występów mogą utrudnić jego rozwój. Polak trafił do Włoch po rozegraniu 83 oficjalnych spotkań w pierwszym zespole Pogoni Szczecin. Od stycznia uzbierał natomiast zaledwie osiem minut na poziomie seniorskim, a ostatnio dodatkowo zmagał się z problemami zdrowotnymi.
Jeżeli po wyleczeniu urazu jego sytuacja się nie zmieni, jednym z rozwiązań może okazać się wypożyczenie. Przyborek potrzebuje regularnej gry, a w Lazio nie ma na razie gwarancji nawet krótkich występów. Nie pojawiły się jednak potwierdzone informacje, że klub przygotowuje taki ruch na zimowe okno transferowe. Jego dalsze losy będą interesujące również dla Pogoni Szczecin, która otrzymała 4,5 mln euro podstawowej kwoty transferu, a kolejne 2,5 mln euro zapisano w bonusach. Według doniesień medialnych Portowcy zagwarantowali sobie także 20 procent zysku z ewentualnej przyszłej sprzedaży zawodnika. Szczegółowe warunki uruchomienia bonusów nie są jednak znane, dlatego trudno ocenić, czy obecny brak występów Polaka wpłynie na ostateczną wysokość wpływów szczecińskiego klubu.
Na razie Lazio praktycznie nie korzysta z piłkarza, za którego zapłaciło kilka milionów euro. Gattuso pozytywnie wypowiedział się o jego potencjale, ale nie zadeklarował, kiedy zamierza dać mu szansę. Najbliższe tygodnie pokażą, czy po uporaniu się z urazem Przyborek zacznie otrzymywać minuty w Serie A. Jeśli nadal będzie pozostawał poza składem, zimą może pojawić się temat wypożyczenia. Dla dziewiętnastolatka, który w Pogoni regularnie występował na poziomie Ekstraklasy, najważniejszy powinien być teraz powrót do gry, a nie samo miejsce w kadrze włoskiego klubu.



