W czwartek zachował czyste konto i zaliczył asystę, w sobotę Juventus poinformował o jego poważnej kontuzji. Kamil Grabara zerwał więzadło krzyżowe przednie w prawym kolanie podczas treningu. Uraz przerywa jego walkę o miejsce w składzie turyńskiego zespołu i wyklucza udział w najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski.
Juventus przekazał, że do zdarzenia doszło podczas popołudniowych zajęć 19 września. Po skręceniu kolana Grabara przeszedł badania w J|medical, które wykazały zerwanie więzadła. Zgodnie z komunikatem włoskiego klubu w najbliższych dniach bramkarz odbędzie konsultację ortopedyczną. Dopiero po niej zostanie ustalony plan leczenia. Klub nie podał terminu powrotu do gry ani daty ewentualnej operacji. Na tym etapie nie ma więc podstaw, żeby przesądzać, kiedy Polak ponownie stanie między słupkami i jaką część sezonu straci. Wiadomo natomiast, że kontuzja przychodzi w wyjątkowo trudnym dla niego momencie.
Grabara niedawno dostał pierwszą szansę
Jeszcze dwa dni wcześniej 27-latek miał powody do zadowolenia. Luciano Spalletti wystawił go w podstawowym składzie na spotkanie Ligi Europy z NEC Nijmegen, a Juventus wygrał 5:0. Debiut Grabary przyniósł czyste konto i asystę przy otwierającym wynik trafieniu Nico Gonzáleza. Już w dziewiątej minucie długie podanie Polaka, przy błędzie bramkarza gości, pomogło gospodarzom objąć prowadzenie. Sam wynik nie oznaczał oczywiście, że Grabara od razu zmieni hierarchię w bramce Juventusu. Sezon w roli numeru jeden rozpoczął Guglielmo Vicario, a Polak musiał czekać na swoją okazję. Występ przeciwko NEC dawał jednak Spallettiemu argument, by ponownie na niego postawić. Szkoleniowiec po meczu docenił jego spokój oraz umiejętność gry nogami.
Dla Grabary kolejne występy miały szczególne znaczenie ze względu na warunki transferu. Do Turynu trafił z Wolfsburga na wypożyczenie obowiązujące do 30 czerwca 2027 roku. Miał zatem jeden sezon, żeby pokazać swoją wartość i przekonać Juventus do dalszej współpracy. Teraz część tego czasu będzie musiał poświęcić na leczenie, a ocena jego przyszłości we Włoszech stanie się jeszcze trudniejsza.
Kontuzja oznacza również zmianę sytuacji w reprezentacji Polski. W ogłoszonej 18 września kadrze Jan Urban znalazł miejsce dla Grabary, Marcina Bułki i Mateusza Kochalskiego. Bramkarz Juventusu miał więc przyjechać na zgrupowanie po udanym debiucie klubowym, z szansą na poprawienie swojej pozycji także w drużynie narodowej. Przed Biało-Czerwonymi cztery spotkania Ligi Narodów: dwa z Bośnią i Hercegowiną oraz po jednym ze Szwecją i Rumunią. Pierwszy mecz zaplanowano na 25 września, ostatni na 5 października. Urban będzie musiał przygotować zespół do całej tej serii bez Grabary. Powołanie nie gwarantowało mu występów, podobnie jak dobry mecz z NEC nie zapewniał miejsca w podstawowym składzie Juventusu. W obu przypadkach miał jednak możliwość dalszej rywalizacji. Po czwartkowym spotkaniu można było zastanawiać się, kiedy dostanie kolejną szansę. Dziś najważniejsze pytania dotyczą już leczenia kontuzjowanego kolana.



