Dawid Kroczek może w najbliższych godzinach zakończyć pracę w Rakowie Częstochowa. Według informacji przekazanych przez profil FootballScout decyzja władz klubu jest już przesądzona, chociaż przy Limanowskiego nie opublikowano jeszcze żadnego komunikatu. Ten sam autor wskazuje, że pierwszym wyborem Częstochowian ma być Jerzy Brzęczek. Równolegle pojawił się temat powrotu Dawida Szwargi.
Pozycję Kroczka podważyły nie tylko wyniki, ale również sposób, w jaki Raków rozpoczął nowy sezon. Częstochowianie przegrali wszystkie cztery mecze w Ekstraklasie, strzelili pięć goli, stracili jedenaście i z zerowym dorobkiem zamykają tabelę. Niedzielna porażka 2:5 z Jagiellonią Białystok była kolejnym sygnałem, że sztab nie potrafi zatrzymać sportowego zjazdu. Kilka dni wcześniej Raków pożegnał się także z eliminacjami Ligi Konferencji. Pierwszy mecz z Hajdukiem Split zakończył się remisem 2:2, natomiast w rewanżu w Częstochowie goście zwyciężyli 3:2 po dogrywce. Kroczek poprowadził zespół łącznie w 14 spotkaniach, odnosząc sześć zwycięstw, notując dwa remisy i ponosząc sześć porażek. Pierwsze tygodnie obecnych rozgrywek całkowicie zmieniły jednak ocenę jego pracy.
Najgłośniejszym nazwiskiem łączonym z Rakowem jest Jerzy Brzęczek. Były selekcjoner reprezentacji Polski wychował się w częstochowskim klubie, a w latach 2010–2014 prowadził jego pierwszą drużynę. Był to jeszcze zupełnie inny Raków – występujący na trzecim szczeblu, bez obecnych możliwości finansowych i organizacyjnych. Później Brzęczek pracował między innymi w Lechii Gdańsk, GKS-ie Katowice, Wiśle Płock oraz Wiśle Kraków. Obecnie 55-latek odpowiada za reprezentację Polski do lat 21. Jego zespół znakomicie spisuje się w eliminacjach mistrzostw Europy: wygrał wszystkie osiem spotkań, zdobywając 23 bramki i tracąc tylko dwie. Polaków czekają jeszcze ważne mecze ze Szwecją i Włochami, dlatego przeprowadzenie tej operacji wymagałoby porozumienia z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Brzęczek nie jest trenerem, którego Raków może zatrudnić wyłącznie po krótkiej rozmowie z samym zainteresowanym. No właśnie, czy w ogóle zainteresowanym? Czy Brzęczek – notujący kapitalne wyniki z młodzieżówką rozważa ewentualną zmianę pracy i podjęcie wyzwania w Częstochowie? Taka decyzja byłaby mocno nieoczywista, czy wręcz skrajnie odważna.
Raków Częstochowa rozważa różne opcje
Drugą możliwością ma być powrót Dawida Szwargi. Taką informację przekazał Radosław Baran, ale nie została ona dotąd potwierdzona przez inne źródła. Szwarga od lata pracuje jako asystent Rafała Góraka w GKS-ie Katowice. Częstochowski klub doskonale jednak zna, ponieważ najpierw był współpracownikiem Marka Papszuna, a w sezonie 2023/2024 samodzielnie prowadził drużynę. Za jego kadencji Raków awansował do ostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, a następnie zagrał w fazie grupowej Ligi Europy. Gorzej wyglądały wyniki w kraju – obrońca mistrzowskiego tytułu zakończył sezon dopiero na siódmym miejscu. Szwarga później wrócił do roli asystenta, a następnie objął Arkę Gdynia. Wywalczył z nią awans do Ekstraklasy i mistrzostwo pierwszej ligi, lecz w marcu 2026 roku rozstał się z klubem, który zajmował wtedy miejsce w strefie spadkowej. Kandydatura 35-latka nie pojawiła się po raz pierwszy. Jeszcze przed przedłużeniem umowy z Kroczkiem władze Rakowa brały pod uwagę zatrudnienie Szwargi. Sam szkoleniowiec przyznał później, że liczył na drugą szansę w Częstochowie i uważał, że mógłby osiągnąć z zespołem lepsze wyniki niż za pierwszym podejściem.
Raków Częstochowa już w czwartek, 3 września, rozegra zaległy mecz z Górnikiem Zabrze. Jeżeli doniesienia dotyczące przyszłości Kroczka się potwierdzą, klub nie ma wiele czasu na wybór następcy. Brzęczek pozostaje kandydatem bardziej doświadczonym, ale trudniejszym do pozyskania. Powrót Szwargi byłby rozwiązaniem mniej efektownym, za to opartym na szkoleniowcu, który zna większość ludzi oraz zasady funkcjonowania częstochowskiego klubu. Pytanie, czy w klubie rzeczywiście chcą stawiać na dobrze znane nazwisko, czy jednak pokuszą się o kogoś nowego. Mimo doniesień o dwóch powyższych kandydatach wydaje się, że w Rakowie mogą trwać poważne rozmowy dotyczące miękkiego resetu obecnego stanu i obraniu nowego kierunku. Fiasko w europejskich pucharach sprawia, że drużyna może potraktować obecny sezon jako okres przebudowy, chociaż walka o najwyższe lokaty w Ekstraklasie powinna pozostać celem nadrzędnym.



