Pokaz charakteru z Mistrzami Świata. Porażka po dogrywce

Co za mecz, co za emocje! Reprezentacja Polski w koszykówce do kapitalnej walce przegrała po dogrywce w ramach eliminacji mistrzostw świata z Niemcami 96:94, kończąc mecz łącznie bez aż 6 zawodników. Taki wynik oznacza, że na awans na koszykarski mundial musimy jeszcze poczekać.

Po efektownym zwycięstwie nad Izraelem 106:86 Biało-Czerwoni potrzebowali już tylko jednej wygranej, aby po raz trzeci w historii uzyskać awans na mistrzostwa świata w koszykówce. Kolejnym rywalem kadry Igora Milicicia byli Niemcy – aktualni mistrzowie świata i Europy. Nasi zachodni sąsiedzi w dotychczasowych spotkaniach odnieśli sześć zwycięstw i ponieśli zaledwie jedną porażkę. Polacy z kolei przystąpili do tego starcia jako jedyna niepokonana drużyna w grupie.

Wyjściowa piątka: Mateusz Ponitka, Aleksander Balcerowski, Igor Milicić Jr, Jordan Loyd, Michał Sokołowski.

Dominacja Mistrzów Świata

Spotkanie Polska – Niemcy rozpoczęło się od trzech punktów zdobytych przez naszych zachodnich sąsiadów. Biało-Czerwoni szybko odpowiedzieli efektownym wsadem Aleksandra Balcerowskiego, a chwilę później zza łuku trafił Jordan Loyd. Po dłuższej chwili swoje pierwsze punkty zdobył również kapitan reprezentacji Polski Mateusz Ponitka.

Lider reprezentacji Niemiec – Dennis Schroeder po zaledwie 4 minutach miał na koncie trzy przewinienia, a każdy następny faul rywali dawał Polakom rzuty osobiste.Biało-Czerwoni nie potrafili jednak wykorzystać tej sytuacji. Podopieczni Igora Milicicia zaczęli popełniać straty, które Niemcy bezwzględnie wykorzystywali. W efekcie mistrzowie świata prowadzili już 19:13.

Końcówka pierwszej kwarty zdecydowanie należała do reprezentacji Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi kontrolowali przebieg spotkania i systematycznie powiększali przewagę. Po 10 minutach Niemcy prowadzili 28:15. W pierwszej kwarcie mistrzowie świata trafili aż pięć rzutów za trzy punkty, skutecznie wykorzystując problemy polskiej defensywy.

Druga kwarta rozpoczęła się od kolejnej celnej „trójki” Jordana Loyda. Przez kilka następnych minut sytuacja Biało-Czerwonych wyglądała jednak bardzo źle. Niemcy zdominowali wydarzenia na parkiecie i konsekwentnie powiększali przewagę, która po 14 minutach wynosiła już 16 punktów (34:18).

Od tego momentu reprezentacja Polski zdecydowanie poprawiła swoją grę. Biało-Czerwoni zaczęli skuteczniej bronić, a także ograniczyli liczbę strat. Dzięki lepszej postawie w końcówce drugiej kwarty Polacy zdołali odrobić znaczną część strat. Na przerwę reprezentacja Polski schodziła, przegrywając z Niemcami 31:41.

Pokaz charakteru! Dogrywka w Ergo Arenie

Po zmianie stron reprezentacja Polski wyraźnie poprawiła swoją grę. Biało-Czerwoni zaczęli odrabiać straty i po nieco ponad czterech minutach trzeciej kwarty przegrywali już tylko siedmioma punktami. Każda próba zbliżenia się do rywali spotykała się jednak z natychmiastową odpowiedzią reprezentacji Niemiec.

Nasi zachodni sąsiedzi byli tego dnia bardzo dobrze dysponowani w rzutach z dystansu. Dodatkowo ostra walka po obu stronach parkietu sprawiła, że po pięciu minutach trzeciej kwarty Polacy mieli już wykorzystany limit fauli. Oznaczało to, że każde kolejne przewinienie skutkowało rzutami wolnymi dla Niemców, co stanowiło duże ułatwienie dla aktualnych mistrzów świata.

Na domiar złego reprezentacja Polski straciła jednego ze swoich liderów. Jordan Loyd przedwcześnie zakończył spotkanie po otrzymaniu drugiego faulu technicznego. Bez niego Biało-Czerwonym jeszcze trudniej było nawiązać walkę z dobrze dysponowanymi Niemcami. W międzyczasie kontuzji nabawił się Aleksander Balcerowski.

W dalszej części trzeciej kwarty przewaga Niemców utrzymywała się w okolicach dziesięciu punktów. Polacy próbowali odrabiać straty, ale rywale skutecznie odpowiadali na kolejne ataki. Po 30 minutach reprezentacja Polski przegrywała z Niemcami 58:70.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od błyskawicznej Andrzeja Pluta, która zmniejszyła straty do 9 oczek. Chwile później dwukrotnie zza łuku trafił Igor Milicić, a strata zmalała do zaledwie 5 punktów. Polacy grali rewelacyjnie. Drugą celną trójkę w kwarcie trafił Andrzej Pluta. Przewaga rywali zmalała do zaledwie jednego posiadania – 70:72. Od tego momentu gra toczyła się kosz za kosz. Na dwie minuty przed końcem IV kwarty Polacy doprowadzili do remisu, a mecz zaczął się od nowa. Żadna drużyna nie zadała decydującego ciosu. Po 40 minutach padł remis 83:83.

Niestety Polska nienajlepiej weszła w dogrywkę. Za pięć fauli mecz zakończył Michał Sokołowski, a Niemcy po celnych rzutach osobistych uciekli na siedem punktów. Moc w ataku Polaków przełamał dopiero Mateusz Ponitka. Chwile później spod kosza trafił Dominik Olejniczak, a strata zmalała do trzech punktów. Niestety za 5 fauli spotkanie zakończył też Mateusz Ponitka i Kamil Łączyński. Kolejny sygnał do ataku dla Igor Milicić. Reprezentant Polski zdobył 5 oczek z rzędu, dzięki czemu strata ponownie wynosiła jedynie dwa punkty. Na 40 sekund przed końcem do remisu doprowadził Przemysław Żołnierewicz. Niestety Polska miała jeszcze piłke na kolejną dogrywkę. Nimecy wygrali mecz 96:94. Na awans musimy jeszcze poczekać. Polska kończyła mecz bez aż 6 zawodników!

El. Mistrzostw Świata:

POLSKA – NIEMCY 94:96 (15:28, 16:13, 27:29, 25:13, 11:13)

Polska: Ponitka 20, Milicić 18, Loyd 16, Olejniczak 16 (10 zbiórek), Sokołowski 5, Balcerowski 4, Żołnierewicz 4, Łączyński 1

Niemcy: Schroeder 18, Thiemann 14 (12 zbiórek), Lo 13, Bonga 10, da Silva 9 , Olinde 8, Thies 7, Da Silva 6, Delow 6, Kramer 5, Bruhnke 0

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img