Manchester City oficjalnie ogłosił transfer Ayyouba Bouaddiego z Lille. Osiemnastoletni reprezentant Maroka podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2031 roku i otrzymał koszulkę z numerem 32. Oba kluby zachowały szczegóły finansowe dla siebie. Według zgodnych informacji Sky Sports, „The Athletic” oraz „The Guardian” Manchester City zapłaci Lille 95 milionów euro, a następne pięć milionów zostało zapisane w bonusach. Francuski klub może więc otrzymać łącznie 100 milionów euro, choć nie cała kwota jest gwarantowana. Bouaddi stał się tym samym najdroższym nastolatkiem sprowadzonym w historii Premier League.
Tak duży wydatek wiąże się z gruntowną przebudową środka pola Manchesteru City
Z klubem pożegnali się Rodri, Bernardo Silva oraz Tijjani Reijnders, a wcześniej do zespołu Enzo Mareski trafił Elliot Anderson. Bouaddi jest czwartym letnim nabytkiem wicemistrza Anglii po Andersonie, Jeremym Mondze i Gerónimo Rullim. Jego pozyskanie nie musi zresztą kończyć poszukiwań, ponieważ w angielskich mediach nadal pojawiają się nazwiska kolejnych pomocników.
Nowy zawodnik City pomimo młodego wieku nie przyjeżdża do Anglii bez doświadczenia. W pierwszym zespole Lille rozegrał 96 spotkań. W minionym sezonie wystąpił 30 razy w Ligue 1 i spędził na boisku 2329 minut – najwięcej spośród graczy poniżej 18. roku życia w pięciu najsilniejszych ligach Europy. W seniorskim futbolu zadebiutował zaledwie trzy dni po szesnastych urodzinach, natomiast w dniu swoich siedemnastych urodzin pomógł Lille pokonać Real Madryt 1:0 w Lidze Mistrzów. Bouaddi najlepiej czuje się jako defensywny lub środkowy pomocnik. Jest spokojny pod presją, potrafi wyprowadzić piłkę z trudnej strefy i dobrze wykorzystuje warunki fizyczne w pojedynkach. Nie ogranicza się przy tym do zabezpieczania przestrzeni przed obrońcami – często przejmuje piłkę głęboko, a następnie sam przyspiesza akcję podaniem albo prowadzeniem. Może również występować wyżej w drugiej linii, a w Lille zdarzało mu się grać na prawej obronie. Nie jest natomiast pomocnikiem, którego warto oceniać przez liczbę goli i asyst. W poprzednim sezonie Ligue 1 nie zdobył bramki i zanotował jedno ostatnie podanie. Jego największą wartością jest kontrolowanie tempa gry, odporność na pressing oraz utrzymywanie równowagi między ofensywą i defensywą. W Premier League będzie jednak musiał przyzwyczaić się do większej intensywności i mniejszej ilości czasu na podjęcie decyzji.
Pozycję Bouaddiego na rynku wyraźnie wzmocnił mundial w 2026 roku. Osiemnastolatek rozpoczął w podstawowym składzie pięć z sześciu spotkań Maroka, które dotarło do ćwierćfinału. Szczególnie dobrze zaprezentował się przeciwko Brazylii – miał 88 kontaktów z piłką, wygrał 11 pojedynków i zanotował 93-procentową skuteczność podań. Po takim turnieju Lille mogło pozwolić sobie na postawienie zaporowych warunków. Manchester City nie zapłacił więc wyłącznie za dotychczasowe osiągnięcia, ale przede wszystkim za przekonanie, że Bouaddi może przez wiele lat decydować o jakości jego drugiej linii. Kwota transferu sprawia jednak, że trudno będzie przedstawiać Marokańczyka wyłącznie jako zawodnika na przyszłość. Przy cenie sięgającej 100 milionów euro oczekiwania pojawią się od jego pierwszych występów.



