Ruch Chorzów przegrał z Miedzią Legnica 0:2 i po dwóch kolejkach Betclic 1 Ligi pozostaje bez punktu oraz strzelonej bramki. Losy wyrównanego spotkania odmienił faul Abrahama del Morala, po którym gospodarze stracili zawodnika i gola z rzutu karnego. Wynik ustalił efektowną akcją Oliwier Szymoniak. Oba zespoły rozpoczęły sezon poniżej oczekiwań. Ruch przegrał w Niecieczy 0:2, natomiast Miedź uratowała remis 1:1 z beniaminkiem z Bielska-Białej dopiero w końcówce. Było to starcie drużyn, które w poprzednich rozgrywkach do ostatniej kolejki walczyły o baraże. Chorzowianie zajęli siódme miejsce z 53 punktami, a legniczanie zakończyli sezon pozycję niżej, z jednym punktem mniej.
Waldemar Fornalik nie dokonał żadnej zmiany w podstawowym składzie Ruchu względem spotkania z Bruk-Betem. Janusz Niedźwiedź zdecydował się na jedną korektę – w bramce Miedzi Ivana Lucicia zastąpił Dmytro Sydorenko. Pierwsza połowa nie przyniosła wielu klarownych sytuacji. Ruch częściej próbował uderzać, ale brakowało mu precyzji. Najbliżej zdobycia bramki był Daniel Szczepan, którego strzał obronił Sydorenko. Po drugiej stronie groźnie zrobiło się po próbie Myroslava Mazura, zablokowanej przez Kacpra Laskowskiego. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Obraz meczu nie zmienił się również na początku drugiej części. Fornalik wprowadził Jakuba Křišťana za Michała Chrapka, a Niedźwiedź odpowiedział potrójną zmianą. Na boisku pojawili się Gustaf Norlin, Wojciech Hajda i Juliusz Letniowski. Kilka minut później do gry wszedł także Kristian Fućak – i to właśnie on uczestniczył w akcji, która przesądziła o wyniku. W 72. minucie Fućak dostał podanie za linię obrony Ruchu i został sfaulowany przez del Morala. Obrońca gospodarzy zobaczył czerwoną kartkę, a sędzia podyktował rzut karny. Myroslav Mazur pewnie pokonał Jakuba Wrąbla, zdobywając drugą bramkę w tym sezonie. Grająca w przewadze Miedź przypieczętowała zwycięstwo dziesięć minut później. Szymoniak ruszył prawą stroną, zszedł do środka i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę ustalił wynik na 2:0.
– Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na naprawdę ciężki teren, z którego mało kto wraca z trzema punktami, a my to dziś zrobiliśmy. Dobra postawa naszego zespołu, ale nie powiem, że wszystko było perfekcyjne – ocenił Janusz Niedźwiedź. Ruch po dwóch kolejkach ma bilans 0:4. Waldemar Fornalik zwrócił uwagę na nieskuteczność zespołu. – Graliśmy z bardzo mocnymi drużynami i potrafiliśmy oddać prawie 40 strzałów. A goli jest zero. To też ma swoją wymowę – przyznał szkoleniowiec. Miedź ma cztery punkty i w następnej kolejce podejmie Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Ruch spróbuje przełamać się na wyjeździe z Polonią Warszawa.



