Pogoń Szczecin chce wielkiego powrotu. To będzie największy transfer okienka?

Pogoń Szczecin rozpoczęła konkretną próbę sprowadzenia Kacpra Kozłowskiego. Według informacji Daniela Trzepacza z serwisu PogońSportNet wychowanek Portowców otrzymał propozycję trzyletniej umowy z możliwością przedłużenia o kolejne dwa sezony. W przedstawionym dokumencie roczne wynagrodzenie pomocnika ma przekraczać 1,2 miliona euro.

Na obecnym etapie jest to oferta skierowana do zawodnika i jego przedstawicieli, a nie gotowe porozumienie transferowe. Kozłowski pozostaje piłkarzem Gaziantepu, z którym w lipcu 2024 roku podpisał trzyletni kontrakt. Turecki klub ma więc podstawy, aby oczekiwać kwoty odstępnego, choć do zakończenia umowy pozostał już tylko rok. Nie wiadomo, ile Pogoń jest gotowa zapłacić ani jakich pieniędzy zażąda obecny pracodawca Polaka. Podawane wynagrodzenie pokazuje jednak, jak poważnie szczecinianie podchodzą do całej operacji. W podstawowym, trzyletnim okresie umowy Kozłowski zarobiłby ponad 3,6 miliona euro. Do tego należałoby doliczyć odstępne, prowizje i ewentualne bonusy. Nie podano również, czy wskazana suma jest kwotą brutto, czy netto, co ma zasadnicze znaczenie przy obliczaniu rzeczywistego kosztu. Bez względu na sposób rozliczenia byłby to jeden z największych kontraktów w Ekstraklasie.

Sportowo 22-latek ma za sobą solidny sezon. W tureckiej ekstraklasie zdobył sześć bramek, zanotował dwie asysty i rozegrał 2653 minuty. Regularność w Gaziantepie pozwoliła mu wrócić do reprezentacji Polski. W czerwcu pojawił się na boisku w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Nigerią, rozgrywając pierwszy mecz w narodowych barwach od pięciu lat. Powrót do Szczecina miałby również wyraźny wymiar symboliczny. Kozłowski trafił do akademii Pogoni jako trzynastolatek, a w pierwszym zespole zadebiutował przed ukończeniem 16. roku życia. W barwach Portowców rozegrał 43 spotkania we wszystkich rozgrywkach i strzelił cztery gole. W styczniu 2022 roku został sprzedany do Brighton za rekordową wówczas dla Ekstraklasy, ośmiocyfrową kwotę wyrażoną w euro. Kariera w Anglii nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami. Polak nie zadebiutował w pierwszym zespole Brighton, był natomiast wypożyczany do Royale Union Saint-Gilloise i Vitesse. Dopiero transfer do Gaziantepu dał mu stabilizację oraz miejsce w podstawowym składzie. Kozłowski może występować jako ofensywny pomocnik, bardziej atakująca „ósemka” albo schodzić do środka z prawej strony.

Pogoń Szczecin nie jest jedynym klubem zainteresowanym zawodnikiem. Tureckie media informowały wcześniej o ofertach Venezii oraz Monzy. Dla Kozłowskiego wybór może więc sprowadzać się do pozostania za granicą albo powrotu do dobrze znanego środowiska, w którym otrzymałby ważną rolę i wyjątkowo korzystne warunki finansowe. Transfer wydaje się póki co daleki od finalizacji. Pogoń Szczecin wykonała pierwszy poważny krok, lecz nadal musi przekonać samego piłkarza i dojść do porozumienia z Gaziantepem. Po sprowadzeniu Darko Churlinova widać jednak, że Alex Haditaghi nie zamierza kończyć okna na jednym głośnym nazwisku. Temat będzie trudny do realizacji, ale błędem byłoby uznanie go za niemożliwy.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img