Już za niecały miesiąc rozpocznie się ostatnia wielkoszlemowa impreza w tym roku. Najlepsi tenisiści świata przyjadą na US Open, by wyłonić mistrzów na nowojorskich kortach Flushing Meadows. Jak zawsze, rywalizacja nie zakończy się tylko na singlu i deblu. Sporych emocji dostarczy także turniej par mieszanych, w którym na liście zgłoszeń znalazło się kilka wyjątkowo ciekawych nazwisk.
Podobnie jak w zeszłym roku rywalizacja mikstowa rozegrana zostanie na bardzo specyficznych zasadach. Nie będzie to bowiem standardowy turniej, z którym mamy do czynienia we wszystkich trzech pozostałych imprezach wielkoszlemowych, a nowatorski format, w którym to mecze rozgrywane są do dwóch wygranych setów do czterech wygranych gemów. W przypadku remisu (1-1 w setach) grany jest zaś super tie-break.
Kto zagra w tym roku?
Lista startowa tegorocznych zmagań robi ogromne wrażenie, podobnie zresztą, jak w zeszłym roku. Z perspektywy polskich kibiców absolutnym hitem jest obecność Igi Świątek. Polska mistrzyni z reguły unika gry podwójnej, ale podobnie, jak rok temu, tak i teraz w US Open zdecydowała się na start i połączy siły z Casperem Ruudem. W poprzednim sezonie przecież razem z Norwegiem doszli do wielkiego finału, gdzie musieli uznać wyższość znanych w deblowym świecie Włochów – Sary Errani i Andrei Vavassoriego.
O tytuł nie będzie jednak łatwo, bo w drabince zameldował się naprawdę hitowy duet: Novak Djokovic/Aryna Sabalenka. Zestawienie dwóch tak wyrazistych postaci i oczywiście wielkich mistrzów da kibicom mnóstwo frajdy i emocji, a na szybkich kortach Flushing Meadows może okazać się, że Serb z Białorusinką będą realnym zagrożeniem nawet dla doświadczonych deblistów.
🚨Novak Djokovic has confirmed he will play the US Open.
— Danny (@DjokovicFan_) July 27, 2026
Besides singles, he will also play mixed doubles with Sabalenka.
🎾🇺🇸 pic.twitter.com/Ca732C03so
Gospodarze również zacierają ręce, bo do gry włączyli się Amerykanie, tworząc ciekawe zestawienia z zagranicznymi gwiazdami: Taylor Fritz zagra z Eleną Rybakiną, Frances Tiafoe z Leylą Fernandez, Taylor Townsend z Alexandrem Zverevem, a Jessica Pegula podobnie jak w zeszłym roku stanie u boku Jacka Drapera.
Do tego w turnieju zobaczymy japoński duet: Naomi Osaka/Kei Nishikori oraz dwie rosyjskie pary: Danil Medvedev/Diana Shnaider i Andrey Rublev/Mirra Andreeva. Stawkę uzupełnia także garstka specjalistów od gry podwójnej, w tym włoscy obrońcy tytułu: Sara Errani i Andrea Vavassori.
Rozrywka singlistów, dramat deblistów
Gdzie w tym wszystkim jest jednak haczyk? Cały ten naszpikowany gwiazdami format budzi gigantyczny niesmak w tenisowym świecie (szczególnie deblowym). Otwarcie niewielkiej drabinki dla wielkich nazwisk z singla niemal automatycznie wyrzuca z turnieju profesjonalnych deblistów.
Dla czołowych singlistów mikst na US Open to często tylko forma rozgrzewki i przetarcia przed turniejem singlowym lub wręcz turniej pokazowy. Tymczasem zawodnicy na co dzień żyjący z gry podwójnej tracą przez to szansę na rywalizację w Wielkim Szlemie. Już rok temu wywołało to potężną aferę, której ofiarą padł między innymi Jan Zieliński. Czołowy polski deblista i wielokrotny triumfator szlemów w grze mieszanej musiał obejść się smakiem przez przepisy, które bezwzględnie promują ranking singlowy i wielkie gwiazdy.
Star-studded entry list! 🤩
— US Open Tennis (@usopen) July 27, 2026
These teams have officially entered into the 2026 US Open Mixed Doubles Championship presented by Vital Proteins. pic.twitter.com/MPKjgw74h0
Obecność Świątek, Djokovica czy Sabalenki to z pewnością komercyjny strzał w dziesiątkę dla nowojorskich organizatorów. W kuluarach jednak na pewno ponownie rozgorzeje dyskusja o tym, czy faworyzowanie singlowych gwiazd kosztem specjalistów od debla jest w ogóle sprawiedliwe.



