Bayern Monachium z „naciąganym” rekordem. Nie jest tak cudownie

Bayern Monachium nie zwalnia tempa i śrubuje rekord, który jeszcze długo może pozostać nieosiągalny dla reszty śmiertelników z Bundesligi. W sobotę Bawarski Walec rozjechał St. Pauli 5:0, a po 29 kolejkach ma już nie tylko 12 punktów przewagi nad Borussią Dortmund, ale również imponujący dorobek 105 strzelonych goli. Dla porównania druga Borussia i trzeci Stuttgart zdobyły łącznie 120 bramek. Jak zauważa kicker, to nie koniec wyjątkowych osiągnięć drużyny Vincenta Kompany’ego. Do historii klubu dopisał się także Bara Sapoko Ndiaye. Młody Senegalczyk został 31. zawodnikiem wykorzystanym przez Bayern w obecnym sezonie Bundesligi. Dla monachijczyków to nowy rekord ligowy od momentu awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w 1965 roku.

Powyższa liczna robi wrażenie, ale trudno nie odnieść wrażenia, że jest naciągana. Jednym z największych problemów Bayernu w poprzednich sezonach było przywiązanie kolejnych trenerów do dość wąskiego grona piłkarzy. Kiedy pojawiały się kontuzje, zawieszenia za kartki albo zwykłe zmęczenie, pole manewru wyraźnie się kurczyło. Początek pracy Kompany’ego w Monachium również nie dawał wielkich podstaw, by sądzić, że pod tym względem nastąpi rewolucja. Belg długo stawiał przede wszystkim na sprawdzonych zawodników, a młodzież funkcjonowała raczej na dalszym planie. Jeśli już mówiło się o młodych piłkarzach Bayernu, najczęściej wskazywano na Aleksandara Pavlovicia i Jamala Musialę. Ten pierwszy w maju skończy 22 lata, drugi w lutym świętował 23. urodziny. Są młodzi, ale nie są nastolatkami.

REKLAMA

W niemieckich mediach — ale także na naszej stronie wielokrotnie narzekaliśmy, że Bawarczycy niechętnie sprawdzają własne talenty. Często słyszało się, że w młodzieżowych drużynach Bayernu znajduje się wielu zdolnych graczy gotowych na podbój Bundesligi. Efekt był jednak znikomy.

Kompany stawia na młodzież? No nie do końca…

Rekord 31 wykorzystanych zawodników warto czytać ostrożnie. Owszem, pokazuje on, że Bayern w tym sezonie sięgał szerzej niż kiedykolwiek wcześniej w erze Bundesligi. Nie oznacza jednak automatycznie, że wszyscy ci piłkarze realnie weszli do rotacji. Część z nich pojawiła się na boisku epizodycznie, w formie ciekawostki. Jak podaje kicker, Bayern skorzystał w tym sezonie Bundesligi z ośmiu nastolatków. Gdy doliczyć wszystkie rozgrywki, liczba ta rośnie do jedenastu. Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo efektownie, ale ten obraz jest lekko podkoloryzowany. Kompany dał zadebiutować kilku młodym zawodnikom, jednak realną szansę na regularniejsze pokazanie się otrzymał właściwie tylko Lennart Karl. Cassiano Kiala, Erblin Osmani, Wisdom Mike czy Mayxon Cardozo zapisali się w klubowych statystykach, ale realnie dalecy są od pierwszego zespołu.

Vincent Kompany pozwolił zadebiutować sporej grupie bawarskiej młodzieży, ale nadal stawia przede wszystkim na sprawdzone nazwiska. Wyjątkami z tego sezonu są Lennart Karl oraz Tom Bischof, którzy rzeczywiście uzbierali sporo minut gry. W żadnym ze spotkań obecnego sezonu Bundesligi średnia wieku podstawowej jedenastki nie spada poniżej 26,4. Nierzadko oscyluje w okolicy 30. Statystyki przywoływane przez kickera sugerują, że Bayern Monachium w obecnym sezonie chętnie wykorzystuje młodzież, ale w rzeczywistości taka teza jest daleka od prawdy.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    146,126FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ