Raków Częstochowa złożył ofertę za stopera. Łatwo nie będzie

Na radarze Rakowa pojawiło się kolejne nazwisko. Chodzi o 20-letniego środkowego obrońcę Emirhana Başyigita. Z informacji krążących w tureckich mediach wynika, że częstochowianie złożyli formalną ofertę za zawodnika Sivassporu, ale… usłyszeli „nie”.

Raków Częstochowa szuka wzmocnień w Turcji

Co ciekawe, Raków nie był jedynym klubem, który próbował wejść w temat. Równolegle swoje warunki miało przedstawić Amiens SC. Efekt identyczny. Sivasspor odrzucił obie propozycje, uznając je za zbyt niskie. To dość jasny sygnał, że Turcy czują mocną pozycję negocjacyjną i nie zamierzają sprzedawać młodego stopera „po kosztach”. Başyigit ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2028 roku, czyli klub nie jest pod ścianą. Nie ma nerwowego „sprzedajemy, bo kończy się umowa”, nie ma presji czasu. Jeśli Sivasspor uważa piłkarza za zawodnika z perspektywami na rozwój, może spokojnie poczekać na lepsze pieniądze albo zbudować na nim kolejne miesiące, a dopiero potem otworzyć licytację.

REKLAMA

20-latek w tym sezonie na poziomie TFF First League rozegrał 17 meczów i strzelił 3 gole. Jego wycena rynkowa plasuje się na poziomie ok. 650 tys. euro. Jeśli dwie oferty z dwóch krajów zostały z miejsca odrzucone, to znaczy, że Sivasspor ma swój punkt odniesienia znacznie wyżej – albo liczy na konstrukcję, która będzie dla nich bardziej „opłacalna” (bonusy, procent od kolejnej sprzedaży, lepsze płatności). Teraz piłka jest po stronie Rakowa. Jeśli to temat „na serio”, trzeba będzie podnieść warunki albo szybko przerzucić się na inną opcję, bo turecki klub wyraźnie nie ma zamiaru schodzić z oczekiwań.

Wygląda na to, że Raków Częstochowa nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na zimowym rynku transferowym. Wicemistrz Polski rozgląda się najwyżej za młodszymi graczami, których można rozwinąć i na których można będzie w przyszłości zarobić.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,187FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ