ATP 500 Bazylea: Fritz wygrywa walkę z mistrzem Szanghaju 

Po niedawnym spektakularnym triumfie w chińskim mastersie, Valentin Vacherot otrzymał tak zwaną “Dziką Kartę” na turniej ATP 500 w Bazylei. Nie mógł jednak mówić o szczęśliwym losowaniu, ponieważ już w pierwszej rundzie trafił na rozstawionego z numerem “1” Taylora Fritza. Z tego powodu już od samego początku Monakijczyk był skazywany na porażkę, ale chyba niewielu spodziewałoby się, ile zdoła w tym meczu zdziałać. Wcale nie było daleko od kolejnego sensacyjnego zwycięstwa Vacherota, szczególnie, że Fritz nie popisał się dzisiaj grą na swoim optymalnym poziomie. 

Pierwszy set rozpoczął się od wzajemnych przełamań obu panów. Najpierw: w gemie trzecim breaka zdobył Amerykanin, a chwilę później Monakijczyk odpowiedział tym samym. Dalej szli bardzo równo i dopiero w dziesiątym gemie doszło do kolejnej straty serwisu. Presji nie wytrzymał Fritz, który mając wcześniej szansę na wyrównanie stanu pojedynku na 5:5, oddał podanie po grze na przewagi. Tym samym Vacherot wyszedł na prowadzenie 1:0 w setach. 

W drugiej partii to również reprezentant USA przełamał rywala jako pierwszy. Później miał okazję zakończyć tę odsłonę już w dziewiątym gemie, ale wtedy bardzo dużą odwagą wykazał się Monakijczyk. Po solidnej i pewnej grze odparł ataki przeciwnika i wygrał gema, a następnie odłamał Fritza i doprowadził do 5:5. Dalej już nic się nie zmieniło i doszło do rozgrywki tie-breakowej. Tam jednak dużą przewagę na samym początku wypracował sobie Amerykanin. Wyszedł na 4:0 i miał już wszystko w swoich rękach. Vahcerot zaczął odrabiać straty, ale było już na to za późno. Wykorzystując w sumie ósmą piłkę setową Taylor w końcu wygrał drugą partię i tym sposobem zrobiło się 1-1 w całym spotkaniu. 

Wymęczone zwycięstwo Fritza 

Trzecia odsłona miała bardzo podobny przebieg do seta otwarcia. Po raz kolejny panowie wymienili się przełamaniami i dalej szli już zgodnie z kolejnością serwujących. Fritz zaczął dobrze sobie radzić w punktach po pierwszym serwisie i widocznie ułatwiało mu to grę. A jego przewaga widoczna była również w uderzeniach kończących, których zagrał aż dziewiętnaście (przy dziewięciu rywala). 

W dwunastym gemie Vacherotowi jednak nie udało się utrzymać podania i po wymuszonym błędzie przy siatce Amerykanin mógł świętować awans. Bo zaciętej trzysetowej batalii z sensacją ostatnich tygodni Fritz zapisał na swoje konto zwycięstwo i to właśnie on zmierzy się jutro z finalistą ubiegłotygodniowego turnieju w Sztokholmie: Ugo Humbertem. 

Z racji rankingu naturalnym faworytem tego spotkania będzie właśnie Taylor Fritz, ale patrząc na to, jak dobrą grę prezentuje Francuz w imprezach halowych możemy spodziewać się kolejnego zaciętego widowiska. I moim zdaniem, jeżeli reprezentant USA nie da z siebie czegoś więcej niż dzisiaj, to właśnie Humbert zakończy to spotkanie zwycięsko. Warunki halowe bardzo mu pasują i jak sam przyznał mi w zeszłym tygodniu: okres gry w turniejach “indoor hard” uważa za “najlepszy czas w roku”. Także możemy się spodziewać, że nie da jutro za wygraną i zrobi wszystko, aby pokonać czwartą rakietę świata. 

Mecz Ugo Humbert – Taylor Fritz rozpocznie się już jutro około godziny 20:00, zaraz po zakończeniu spotkania Casper Ruud – Stan Wawrinka. 

Taylor Fritz – Valentin Vacherot 4:6, 7:6(4), 7:5 

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img