5/5! Piorunujący początek Australian Open w wykonaniu biało-czerwonych

Polscy tenisiście bez większego problemu przebrnęli przez pierwsze spotkania tegorocznego Australian Open. Hubert Hurkacz wyjdzie na kort w nocy z poniedziałku na wtorek. Po jednym secie stracili co prawda Magda Linette oraz Kamil Majchrzak. Jednak z piątki, która przystąpiła dotychczas do gry, wszyscy zameldowali się w 2. rundzie turnieju.

Linda Klimovicova – Francesca Jones 6:2, 3:2 (krecz)

Klimovicova weszła w mecz bardzo pewnie i szybko przejęła kontrolę: wygrała pierwszego seta 6:2, dobrze serwowała i częściej dyktowała tempo w wymianach. W drugiej partii Brytyjka zaczęła mieć wyraźne problemy z poruszaniem się – poprosiła o pomoc medyczną. Po krótkim czasie nie była w stanie kontynuować gry. Przy stanie 3:2 dla Polki Jones poddała spotkanie. Klimovicova mogła więc cieszyć się z wymarzonego debiutu w głównej drabince Australian Open.

REKLAMA

Magda Linette – Emma Navarro 3:6, 6:3, 6:4

Linette zaczęła nerwowo i w pierwszym secie częściej oddawała inicjatywę, co wykorzystała rozstawiona z nr 15 Navarro. Od drugiej partii Polka podkręciła intensywność, lepiej czytała serwis rywalki i częściej wygrywała kluczowe wymiany po returnie. W ten sposób odwróciła przebieg meczu. Podczas trzeciego seta długo było „na styku”, ale Linette zachowała więcej spokoju w decydujących momentach. W rezultacie domknęła spotkanie, meldując się w 2. rundzie.


Kamil Majchrzak – Jacob Fearnley 7:6, 7:5, 3:6, 7:6

To był maraton na ponad trzy i pół godziny, w którym Majchrzak musiał cały czas trzymać koncentrację, bo Fearnley nie odpuszczał ani na moment. Dwa pierwsze sety Polak wyszarpał w końcówkach (pierwszy po tie-breaku, drugi 7:5). Jednak w trzeciej partii Brytyjczyk złapał wiatr w żagle i przedłużył mecz. Czwarty set znów poszedł na żyletki — skończyło się tie-breakiem. W decydujących momentach Majchrzak wytrzymał presję i zamknął awans do 2. rundy.


Magdalena Fręch – Veronika Erjavec 6:1, 6:1

Fręch od pierwszych gemów narzuciła warunki: grała bardzo regularnie, a przy returnie szybko dobierała się do podań Erjavec. Sety uciekały błyskawicznie, bo Słowenka rzadko dostawała „darmowe” punkty i częściej była spychana do defensywy. Polka pewnie dowiozła wynik, tracąc łącznie tylko dwa gemy i w ekspresowym stylu zameldowała się w drugiej rundzie.


Iga Świątek – Yue Yuan 7:6, 6:3

Iga Świątek rozpoczęła swój udział w Australian Open od meczu z chińską kwalifikantką Yue Yuan, która przebojem dostała się do głównej drabinki po trzech zwycięstwach w kwalifikacjach. Świątek — jako druga w rankingu — miała zdecydowaną przewagę na papierze. Jednak początek spotkania pokazał, że nie było to od razu łatwe wejście w mecz — popełniała błędy przy własnym podaniu i traciła krótkie wymiany. Z czasem Polka poprawiła serwis i returny, odrabiając straty i zaczynając przekładać wymiany na swoją korzyść. To pozwoliło jej odzyskać kontrolę nad przebiegiem gry. W drugim secie Iga nie pozostawiła wątpliwości, chociaż pojedynek trudno uznać za jednostronny.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,861FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ