15 goli w poprzednim sezonie, teraz poza kadrą Rakowa Częstochowa

Raków Częstochowa dokonał dwóch zmian w kadrze zgłoszonej na mecze drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji z Vallettą FC. Na listę trafili Mahir Emreli oraz Dieudonné Gaucho Debohi, natomiast wykreśleni zostali Isak Brusberg i Lamine Diaby-Fadiga. Szczególnie nieobecność drugiego z napastników może budzić pytania, ale na obecnym etapie nie ma podstaw, aby traktować ją jako zapowiedź jego odejścia.

Najważniejszą wskazówkę przekazał trener Dawid Kroczek. Przed pierwszym spotkaniem z maltańskim zespołem poinformował, że Diaby-Fadiga oraz Marko Bulat zmagali się ostatnio z problemami zdrowotnymi. Raków nie ujawnił dokładnego rodzaju urazu ani przewidywanego terminu powrotu napastnika. Wykreślenie 25-latka wygląda więc przede wszystkim na decyzję dotyczącą konkretnego dwumeczu. Klub nie chciał zajmować miejsca na liście zawodnikiem, którego dostępność pozostawała niepewna. Jednocześnie do kadry należało wprowadzić Emrelego, sprowadzonego tego lata z 1. FC Nürnberg. Reprezentant Azerbejdżanu jest bezpośrednią konkurencją dla Diaby-Fadigi. Może występować jako środkowy napastnik, ale również na skrzydle lub za wysuniętym zawodnikiem. Jego obecność daje sztabowi większą swobodę w ustawieniu ofensywy, zwłaszcza że do dyspozycji pozostają również Jonatan Braut Brunes oraz Patryk Makuch.

Raków Częstochowa będzie cierpiał na kłopot bogactwa w ataku?

W przypadku Isaka Brusberga decyzję można tłumaczyć jego pozycją w klubowej hierarchii. Młody Szwed ma obecnie niewielkie szanse na regularną grę w europejskich pucharach. Sytuacja Diaby-Fadigi wygląda inaczej. Francuz z gwinejskimi korzeniami w poprzednim sezonie potrafił odgrywać ważną rolę, szczególnie na arenie międzynarodowej. Najlepszy występ zaliczył przeciwko Rapidowi Wiedeń, gdy w ciągu kilkunastu minut zdobył trzy bramki. Pokazał wówczas szybkość, dobre poruszanie się za linią obrony i skuteczność w polu karnym. Jednocześnie jego pobyt w Częstochowie nie był pozbawiony problemów zdrowotnych, które utrudniały mu utrzymanie regularności.

Nie ma obecnie wiarygodnych informacji wskazujących, że Raków Częstochowa zamierza sprzedać napastnika. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku, a wcześniej wzbudzał zainteresowanie kilku zagranicznych klubów. Częstochowianie nie zdecydowali się jednak na jego odejście i nadal pozostaje on częścią pierwszego zespołu. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie jest zatem proste — Raków wykorzystał możliwość zmiany zgłoszenia, aby wprowadzić zdrowych i gotowych do gry Emrelego oraz Debohiego. Diaby-Fadiga stracił miejsce ze względu na problemy zdrowotne, a nie dlatego, że klub przestał wiązać z nim plany. Przed kolejną rundą eliminacji Raków będzie mógł ponownie zmodyfikować kadrę. Jeżeli napastnik wróci do pełnych treningów, może jeszcze znaleźć się na europejskiej liście. Jego nieobecność w spotkaniach z Vallettą należy więc traktować jako rozwiązanie tymczasowe, a nie definitywne skreślenie. Jednocześnie jednak, pech jednego będzie szansą dla drugiego Mahir Emreli prawdopodobnie szybko dostanie szansę zaprezentowania się w nowych barwach i jeśli ją wykorzysta – Lamine Diaby-Fadiga może znacząco oddalić się od regularnej gry.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img