Zagłębie Lubin wciąż nie domknęło tematu napastnika na drugą część sezonu. Najgłośniej było o wykupieniu Leonardo Rochy, ale rozmowy z Rakowem utknęły w miejscu. Klub zaczął równolegle pracować nad alternatywą. Właśnie w tym kontekście na liście „Miedziowych” pojawił się Mihael Mlinarić z FK Sarajevo — snajper z łatką króla strzelców ligi bośniackiej.
Saga z Rochą i presja czasu
Zagłębie mimo presji czasu wciąż nie potrafi dogadać się z Rakowem w sprawie odstępnego za Rochę. Jednocześnie sam piłkarz miał być chętny na kontynuowanie kariery w Lubinie. W tle pojawia się też wątek kosztów całej operacji — prezes Paweł Jeż publicznie tłumaczył, że pełny pakiet (kwota wykupu, długi kontrakt, prowizje) oznaczałby wydatek idący w kilkanaście milionów złotych. LLeszek Ojrzyński potrzebuje „dziewiątki” na już, a terminarz nie poczeka.
Kim jest Mihael Mlinarić?
Mlinarić to 25-letni Chorwat, nominalnie środkowy napastnik. Jest opisywany jako zawodnik dość elastyczny — może zagrać zarówno jako klasyczna „9”, jak i niżej, bliżej roli „10”. Ma 1,81 m, jest prawonożny, a od lata 2025 roku jest związany kontraktem z FK Sarajevo (umowa obowiązuje do 30 czerwca 2028). Najmocniejszym argumentem za tym nazwiskiem są liczby z poprzedniego sezonu. W barwach Veležu Mostar Mlinarić skończył rozgrywki jako król strzelców bośniackiej ekstraklasy. Trafił 19 razy.
W Sarajevo nie radzi sobie jednak tak dobrze jak w Veležu — to ważne, bo pokazuje, że nie ma tu magii „gwarantowanych goli”. W obecnym sezonie ma na koncie cztery bramki. Oznacza to raczej profil „do odpalania”, a nie gotowy killer w formie życia. Z medialnych ustaleń wynika, że Zagłębie zna warunki finansowe. Co więcej, sama kwota transferu za Mlinaricia miałaby być niższa niż w przypadku Rochy i sięgnąć około 0,5 mln euro.
Mlinarić ma być opcją tańszą, chociaż jednocześnie słabszą piłkarsko niż Leonardo Rocha. Być może Zagłębie Lubin nie zrezygnowało jeszcze ostatecznie z walki o Rochę. Jednak nie może stawiać losów sezonu na jedną – do tego wątpliwą kartę.
