Wisła Kraków zatrzymana! Wyrównana batalia w meczu na szczycie

Wisła Kraków i Pogoń Grodzisk Mazowiecki to dwie czołowe drużyny Betclic 1 Ligi. Ta druga drużyna — osłabiona odejściem Rafała Adamskiego była jednak skreślana przed starciem z Białą Gwiazdą. Zespół prowadzony przez Mariusza Jopa potencjałem przewyższa pozostałe drużyny na tym poziomie rozgrywkowym, co chciał potwierdzić w niedzielne popołudnie.

Mecz od początku toczył się w szybkim tempie, choć bez goli. Pogoń Grodzisk Mazowiecki dobrze radziła sobie z pressingiem Wisły – beniaminek potrafił wychodzić spod pressingu i groził strzałami z dystansu. Najgroźniejszą sytuację miał Mateusz Szczepaniak – jego uderzenie Patryk Letkiewicz obronił końcami palców. Wisła odpowiadała głównie po stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach. Najwięcej pracy miał bramkarz Pogoni Paweł Kieszek – kilkukrotnie interweniował przy dośrodkowaniach na Ángela Rodado. W jednej z akcji Hiszpan główkował celnie, ale Kieszek odbił piłkę na rzut rożny. Do przerwy utrzymywało się bezbramkowe remis, choć obie strony stworzyły kilka szans.

REKLAMA

Po zmianie stron inicjatywę przejęła Pogoń. W 54. minucie gospodarze objęli prowadzenie – po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry defensywa Wisły nie upilnowała Jakuba Niewiadomskiego. Obrońca Pogoni strzelił głową na 1:0. Lepszego zachowania można było oczekiwać od Patryka Letkiewicza przy wychodzeniu do wrzutki. Chwilę później Wisła Kraków miała ogromne szczęście – Joseph Colley wybił piłkę z linii bramkowej, ratując gości przed 2:0. Pogoń mogła zamknąć mecz, ale nie wykorzystała momentu.

Lider nie poddał się

Od ok. 65–70 minuty Wisła podkręciła tempo – więcej gry skrzydłami, wyższe ustawienie, serie dośrodkowań. W 75. minucie wyrównanie przyniósł Ángel Rodado – Hiszpan wykorzystał swoją szansę, strzelając na 1:1. Do końca spotkania obie drużyny miały jeszcze okazje, ale wynik nie uległ zmianie. Remis 1:1 był sprawiedliwy – Pogoń miała lepszy moment i mogła wygrać, Wisła pokazała charakter i wróciła do gry w końcówce. W Krakowie remis przyjmą zapewne ze zrozumieniem, strata punktów nie powinna przeszkodzić w walce o Ekstraklasę. Drużyna Piotra Stokowca potwierdziła, że nadal trzeba brać ją pod uwagę jako poważnego kandydata w walce o awans.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,402FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ