Wariant „Angielski”. Wisła Płock znów traci zawodnika na ostatniej prostej

Jeszcze niedawno informowaliśmy o tym, że Matias Nahuel Leiva jest blisko Wisły Płock. Sprawa jednak obróciła się o 180 stopni. Według Michała Wiśniewskiego z Portalu Płock transfer Hiszpana wysypał się w końcowej fazie negocjacji. 29-latek ostatecznie wybrał inną ofertę.

W Płocku mogą czuć coraz większą frustrację. Niemal każdy ich ruch transferowy jest torpedowany na jakimś etapie. Najpierw było tak z Karolem Angielskim, który miał trafić do Wisły, ale ostatecznie wybrał Pogoń Szczecin. Potem chciano pozyskać Luquinhasa, lecz ten zdecydował się dołączyć do Radomiaka Radom. No to co, może do trzech razy sztuka? Nic bardziej mylnego, bo dokładnie taki sam obrót rzeczy, jak w przypadku wspomnianych piłkarzy, przybrały negocjacje z Matiasem Nahuelem Leivą.

REKLAMA

Były piłkarz Śląska Wrocław, a obecnie grający dla Maccabi Hajfa, już prawie stał się zawodnikiem Nafciarzy, negocjacje bowiem znajdowały się na końcowym etapie. Hiszpanowi już zaplanowano testy medyczne, lecz z transferu nici. Jak podał Michał Wiśniewski, dziennikarz Portalu Płock, 29-latek ostatecznie wybrał ofertę innego, bliżej nieokreślonego klubu. Kolejny potencjalny nabytek został Płocczanom dosłownie wyrwany z rąk.

Czy fiasko negocjacji z Matiasem Nahuelem Leivą to ogromna strata?

Trzecia podobna sytuacja z wysypaniem się transferu, który był już niemal pewny, musi irytować płockie środowisko. Póki co jedynym wzmocnieniem zespołu jest 18-letni Matwiej Bachno. Białorusin jednak do tej pory rywalizował jedynie na poziomie 3. Ligi, więc nietrudno wywnioskować, że Wisła sprowadziła go bardziej pod kontem potencjału piłkarskiego do rozwinięcia w przyszłości.

Choć drużyna trenera Mariusza Misiury raczej nie musi już obawiać się spadku w tym sezonie, bo ma duży margines błędu dzięki świetnej jesieni, to potrzebuje stworzyć silniejszą kadrę. Co prawda Nahuel Leiva miał zostać tylko wypożyczony, ale z opcją wykupu po zakończeniu rozgrywek. Gdyby doświadczony Hiszpan nawiązał do swoich występów w Śląsku, to ofensywa Nafciarzy sporo by zyskała.

Z drugiej strony nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ponieważ nie jest to już ta sama rzeka. Ekstraklasa trochę się zmieniła, tak samo 29-latek, który przez większość poprzednich rozgrywek leczył poważną kontuzję. Często takie powroty okazywały się rozczarowaniem zarówno dla klubów, jak i piłkarzy. Wystarczy wspomnieć o przypadku Imada Rondicia. Bośniak po powrocie do Polski nie odnalazł się w Rakowie Częstochowa. Sezon temu tak wydarzyło się też, gdy do Widzewa Łódź dołączył Said Hamulić, napastnik wypromowany za granicę przez Stal Mielec.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,899FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ