Transfer pod lupą: Antoine Semenyo do Manchesteru City

Antoine Semenyo to piłkarz, który budził spore zainteresowanie największych drużyn. Jeszcze niedawno wymieniało się pięć z sześciu klubów big six (poza Arsenalem) wśród mocno zainteresowanych pozyskaniem skrzydłowego Bournemouth. Ostatecznie 26-latek trafił do Manchesteru City. The Citizens skorzystali z klauzuli odstępnego umieszczonej w kontrakcie zawodnika Bournemouth, która pozwalała wykupić zawodnika do 10 stycznia za kwotę 65 mln funtów.

Skrzydłowy w drużynie pomocników

Pep Guardiola przyzwyczaił nas już, że w każdym sezonie jego Manchester City gra trochę inaczej. W aktualnej wersji zespołu Obywateli charakteryzuje między innymi wąskie ustawienie skrzydłowych i chęć umieszczenia najgroźniejszych graczy ofensywnych w szerokości pola karnego. Co więcej, Manchester City często gra bez naturalnych skrzydłowych. Miejsce na prawej stronie wywalczył sobie Rayan Cherki, który ma bardzo dużą swobodę w poruszaniu się, a miejsce przeznaczone teoretycznie dla prawoskrzydłowego zajmuje często Bernardo Silva, grający na środku pomocy. Na lewej stronie w ostatnich meczach występował Phil Foden, który schodząc do centrum, tworzył korytarz dla lewego obrońcy, Nico O’Reilly’ego. Anglik grał tam jednak jedynie tymczasowo, pod nieobecność kontuzjowanego Jeremy’ego Doku. Belg już naturalnym skrzydłowym jest, lubi operować przy linii bocznej, ale przy wielu atakach pozycyjnych również schodzi w półprzestrzeń.

REKLAMA

Dla Semenyo nie oznacza to jednak, że też będzie musiał grać w podobnej roli. Pep Guardiola zawsze dostosowuje taktykę do charakterystyki zawodników, których posiada i bardzo rzadko każe piłkarzowi pełnić funkcję, w której nie czuje się on komfortowo. Reprezentant Ghany w Bournemouth u Andoniego Iraoli grał jako szeroko ustawiony skrzydłowy, zarówno na prawej, jak i lewej stronie. Abstrahując od charakterystyki nowego nabytku Manchesteru City, drużynie zwyczajnie przydadzą się wzmocnienia. Pomiędzy 10., a 18. kolejką tylko dwunastu piłkarzy rozpoczęło przynajmniej jeden mecz w wyjściowym składzie. W dłuższej perspektywie niesie to za sobą ryzyko urazów, które w meczu z Chelsea przytrafiły się już obu środkowym obrońcom – Josko Gvardiolowi i Rubenowi Diasowi.

Antoine Semenyo broni się liczbami

Suche liczby wskazują, że w obecnym sezonie Antoine Semenyo jest jednym z najlepszych ofensywnych piłkarzy w Premier League. W klasyfikacji kanadyjskiej zajmuje miejsce na najniższym stopniu podium (ex aequo z Bruno Fernandesem). Gdyby jednak odliczyć gole strzelane po rzutach karnych, wówczas więcej udziałów przy golach ma wyłącznie Erling Haaland. W obecnym sezonie Premier League żaden skrzydłowy nie strzelił tylu bramek co były już zawodnik Bournemouth. Obecne rozgrywki są dla 26-latka najlepszymi pod względem liczb, ale w dwóch pozostałych, które rozegrał w całości, jego statystyki również zwracały uwagę, ponieważ dwukrotnie dobijał do dwucyfrowej liczby w rubryce punktacji kanadyjskiej. Manchester City w osobach Jeremy’ego Doku oraz Savinho ma skrzydłowych, którzy często dobrej gry nie potrafią przełożyć na liczby. Antoine’owi Semenyo tego natomiast zarzucić nie można.

Zdecydowanie większą część dorobku w „kanadyjce” Antoine’a Semenyo w Premier League stanowią gole. 26-latek regularnie trafia do siatki ze względu na bardzo dobre uderzenie piłki oraz umiejętność tworzenia sobie miejsca do oddania strzału. Nowy nabytek The Citizens nie jest wybitnym dryblerem, ale dzięki szybkości, odwadze we wchodzeniu w pojedynki oraz – przede wszystkim – obunożności jest nieprzewidywalny dla obrońców i w wielu trudnych sytuacjach potrafi wypracować sobie miejsce do strzału. W obecnym sezonie Premier League zajmuje 5. miejsce w liczbie oddanych uderzeń, a tylko Erling Haaland oddał więcej strzałów w światło bramki, co jak na skrzydłowego grającego w Bournemouth jest znakomitym wynikiem. Jedynym graczem z jego pozycji, który ma wyższy wskaźnik goli oczekiwanych nie wliczając rzutów karnych (npxG) jest Bryan Mbeumo, który gra jednak bardziej centralnie od Ghańczyka.

Przydatny w ataku pozycyjnym i kontrze

Największą zmianą dla zawodników wykonujących krok do przodu w swojej karierze pomiędzy klubami Premier League jest najczęściej przejście do zespołu, do którego rywale podchodzą w inny sposób. Z drużyny, w której w fazie atakowania miałeś sporo miejsca trafiasz do ekipy, gdzie najczęściej po otrzymaniu piłki nie możesz się rozpędzić i masz przed sobą zorganizowany blok defensywny przeciwnika. Wyżej opisywane umiejętności dają jednak Antoine’owi Semenyo możliwość stworzenia przewagi w ostatniej tercji boiska przeciwko głęboko broniącemu przeciwnikowi. Bournemouth to zespół nastawiony na grę bezpośrednią, ale były oczywiście momenty, w których stawali przed zadaniem tworzenia sytuacji z ataku pozycyjnego i wówczas graczem z największymi możliwościami był właśnie świeżo upieczony piłkarz Manchesteru City.

Manchester City w obecnym sezonie stał się jednak zespołem, który stara się również wykorzystywać kontrataki. Wedlug danych strony The Analyst, są trzecim zespołem Premier League w tym sezonie pod względem liczby goli strzelonych po szybkich atakach. Antoine Semenyo może tylko przesunąć jeszcze wyżej potencjał zespołu Guardioli po odbiorze piłki na własnej połowie. Reprezentant Ghany posiada umiejętność zdobywania przestrzeni poprzez prowadzenie piłki, ponieważ jest szybki i silny, więc trudno wytrącić go z równowagi. W trwających rozgrywkach Premier League zajmuje on 7. miejsce w statystyce progresywnych rajdów z piłką. Przy kontratakach pełni podobną rolę do Jeremy’ego Doku – odpowiada za jak najszybsze przetransportowanie pilki pod bramkę przeciwnika, ale rzadko wykonuje ruchy za plecy obrońców do podania na wolne pole. Najlepszą wizytówką tego, co jest w stanie zrobić Semenyo w kontrataku jest gol z Liverpoolem w 1. kolejce aktualnego sezonu.

Braki techniczne

Nazwanie Semenyo skrzydłowym kompletnym byłoby jednak przesadą. Posiada rozwinięte umiejętności, które są bardzo przydatne dla graczy na tej pozycji we współczesnym futbolu, ale ma również pewne braki. Ghańczyk jest piłkarzem bardziej fizycznym niż technicznym i jego słabsze strony wiążą się głównie z techniką oraz boiskową inteligencją. Na początku tekstu wspomnieliśmy, że rola skrzydłowego tworzącego przewagę w środkowej strefie boiska nie byłaby dla niego odpowiednia. To dlatego, że musiałby szukać sobie miejsca w tłoku i operować piłką na małej przestrzeni, a to gracz, który zdecydowanie lepiej czuje się na większych przestrzeniach. W kreowaniu sytuacji nie prezentuje poziomu na czołowe zespoły w Premier League. Oczywiście, przy linii bocznej potrafi stworzyć sobie miejsce do dogrania piłki w pole karne i w połączeniu z Erlingiem Haalandem może stać się to skutecznym schematem zespołu na tworzenie dogodnych sytuacji, natomiast jego wachlarz zagrań w pole karne jest dość ograniczony.

Antoine Semenyo nie jest piłkarzem, którego Pep Guardiola jeszcze kilka lat temu chętnie przygarnąłby do składu. Jego udział w konstruowaniu akcji jest niewielki. W Bournemouth – z piłkarzy grających w miarę regularnie – tylko bramkarz oraz napastnicy wykonywali mniej celnych podań w przeliczeniu na 90 minut. W przypadku Semenyo niemal co trzecie podanie jest niecelne. 26-latek nie jest zawodnikiem, od którego można oczekiwać utrzymania piłki i kombinacyjnej gry z kolegami. Guardiola dostał/sprowadził więc kolejnego zawodnika (po Erlingu Haalandzie), którego liczba kontaktów z piłką musi być ograniczona i zawężona do pewnych stref na boisku oraz konkretnych sytuacji. Niemniej jednak, mając w zespole Rodriego, Cherkiego, Bernardo Silvę czy Fodena – Semenyo nie powinien stanowić przeszkody dla sprawnego funkcjonowania Man City jako całości. Przy tak wielu kreatywnych piłkarzach braki nowego nabytku w tym elemencie również nie powinny być specjalnie bolesne.

Fizyczność i praca w defensywie

Antoine Semenyo wzmocni natomiast zespół w aspektach, o których obecnie rozmawia się jako o problemie Obywateli. Największym z nich od dłuższego czasu jest gra bez piłki. Manchester City nie ma wielu zawodników, którzy dobrze bronią i podnoszą intensywność w tej fazie gry. W formacji pomocy piłkarzom brakuje albo zaangażowania w grę defensywną (Cherki, Foden, Doku, Reijnders), albo fizyczności (Bernardo Silva, Cherki, Foden) albo motoryki (Nico Gonzalez, Rodri, Cherki). Antoine Semenyo będzie jedynym piłkarzem, który połączy te wszystkie cechy. Ghańczyk w Bournemouth był nie tylko zawsze zaangażowany w grę defensywną, ale także był w tym zwyczajnie dobry. W liczbie zablokowanych podań jest trzecim piłkarzem ligi i najlepszym wśród skrzydłowych.

REKLAMA

Obecność Semenyo na boisku lepiej zbalansuje Manchester City w grze bez piłki. Pep Guardiola zyskuje ciężko pracującego skrzydłowego na całej długości boiska, który pomaga bocznemu obrońcy w działaniach defensywnych, dzięki czemu sporadyczne odpuszczanie oraz braki w defensywie pozostałych ofensywnych zawodników nie powinny mieć aż tak negatywnych skutków.

Podsumowując, Antoine Semenyo jest potrzebny Manchesterowi City

To zawodnik, który ma braki w elementach, które w Manchesterze City funkcjonują już dobrze (utrzymanie piłki, zapewnienie kontroli nad meczem, kreacja), natomiast jego atutami są aspekty, w których zespół Pepa Guardioli ma braki (fizyczność, intensywność i gra w defensywie oraz dar do zdobywania bramek, aby nie być tak bardzo zależnym od Erlinga Haalanda). Ponadto oferuje trenerowi możliwość gry z klasycznymi, szeroko ustawionymi skrzydłowymi, co w ostatnich miesiącach stosował bardzo rzadko. Przeskok z Bournemouth do Manchesteru City może być początkowo trudny, ale Ghańczyk ma umiejętności, aby poradzić sobie w grze przeciwko głęboko broniącym rywalom. Sukces transferu będzie jednak w dużej mierze zależał czy Guardioli uda się wpasować piłkarza bazującego na fizyczności, wertykalności i dużych przestrzeniach do zespołu pełnego zawodników technicznych, lubiących operować na małych przestrzeniach, krótkimi podaniami. Antoine Semenyo to inny typ zawodnika niż standardowy atakujący Manchesteru City, ale być może właśnie kogoś takiego potrzebują.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,375FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ