TOP 10 transferów zimowego okienka w Premier League

Do końca sezonu Premier League została już tylko jedna kolejka, więc wielkimi krokami zbliża się czas podsumowań. Zanim rozgrywki oficjalnie się zakończą postanowiliśmy wybrać 10 najlepszych transferów zimowego okienka w lidze angielskiej. Styczeń to czas, w którym kluby dobrze wiedzą, gdzie potrzebują wzmocnień i znają charakterystykę piłkarza, który pomógłby wypełnić lukę. Transferów nie ma więc w tym czasie dużo, czasem ciężko wyciągnąć zawodnika z poprzedniego zespołu w trakcie sezonu, jednak w Premier League znajdziemy kilka przypadków bardzo dobrych wzmocnień. Wybraliśmy 10 transakcji, ale nie układaliśmy ich hierarchii. To po prostu lista 10 zimowych transferów, które chcieliśmy wyróżnić.

REKLAMA

Leandro Trossard (Arsenal)

Zaczynamy od – możemy już tak napisać – nowego wicemistrza Anglii. Arsenal okupując pozycję lidera tabeli w styczniu chciał jeszcze wzmocnić i poszerzyć kadrę, aby lepiej przygotować się do wyścigu o tytuł z Manchesterem City. Dzięki Leandro Trossardowi długo udawało im się utrzymywać przewagę nad goniącym ich rywalem. Belg był do wyjęcia po promocyjnej cenie (24 mln euro), ponieważ po Mistrzostwach Świata posprzeczał się z trenerem Brighton, Roberto De Zerbim i nie mógł liczyć na regularną grę. W Arsenalu najlepiej jednak nie wyglądał na lewym skrzydle, a jako środkowy napastnik. Pod nieobecność kontuzjowanego Gabriela Jesusa Belg perfekcyjnie wcielił się w jego rolę grając jako „fałszywa 9-tka”. Dzięki mądrości w poruszaniu się po boisku i zmysłowi do gry kombinacyjnej Kanonierzy odzyskali dynamikę gry, która charakteryzowała ten zespół przed urazem Jesusa.

Jorginho (Arsenal)

Drugi przedstawiciel Arsenalu, co oznacza, że Kanonierzy – mimo, że nie udało im się zdobyć tytułu – przeprowadzili naprawdę dobre transfery. Jorginho, podobnie jak Trossard, kupowany był z myślą o poszerzeniu kadry i zapewnienia zastępstwa dla Thomasa Parteya w razie jego nieobecności. Włoch został sprowadzony znacznie poniżej swojej wartości rynkowej, ponieważ do końca kontraktu z Chelsea zostało mu tylko pół roku. Jorginho w barwach Kanonierów nie spędził może na boisku wielu minut, ale kiedy Arteta dawał mu szansę 31-latek nie zawodził i przypominał dlaczego w 2021 roku znalazł się na 3. miejscu w plebiscycie Złotej Piłki imponując dystrybucja piłki, inteligencją i przewidywaniem.

Alex Moreno (Aston Villa)

Transfer, który przeszedł bez większego echa, ale dziś śmiało możemy napisać, że gdyby Aston Villa nie pozyskała Alexa Moreno to prawdopodobnie przed ostatnią kolejką nie miałaby szans na kwalifikację do Ligi Konferencji. 29-latek został wykupiony z Realu Betis za 13,5 mln euro i szybko zagarnął dla siebie miejsce na lewej obronie. Konkurencji wcale nie miał łatwej, ponieważ Lucas Digne to ceniony zawodnik, ale Francuz ma problemy z grą w defensywie. Moreno natomiast zapewnia bezpieczeństwo z tyłu, a także dodaje coś od siebie z przodu, o czym świadczą 3 asysty. W systemie preferowanym przez Unaia Emery’ego boczni pomocnicy są odpowiedzialni za tworzenie przewagi w środku pola, więc Hiszpan często ma całą lewą stronę dla siebie, a taka gra mu służy.

Benoit Badiashile (Chelsea)

Chelsea, która w zimowym okienku transferowym przeznaczyła na wzmocnienia więcej od wszystkich drużyn z pozostałych czterech czołowych lig europejskich razem wziętych ma też swojego przedstawiciela na naszej liście. Choć dla zespołu zdecydowanie ważniejszy jest inny zimowy nabytek, Enzo Fernandez to jednak ze względu na cenę i oczekiwania postawiliśmy na Benoita Badiashile’a. 21-latek sprowadzony z AS Monaco za 38 mln euro wprawdzie nie odmienił gry zespołu, ale za przyzwoitą cenę The Blues zyskali perspektywicznego środkowego obrońcę z dużym, jak na swój wiek, doświadczeniem w seniorskim futbolu, posiadającego świetne warunki fizyczne i dobrze wyprowadzającego piłkę. Być może obecnym sezonem, który zakończył przedwcześnie przez kontuzję jeszcze nie wszystkich do siebie przekonał, ale przez pierwsze pół roku pokazał, że drzemie w nim duży potencjał.

Cody Gakpo (Liverpool)

Biorąc pod uwagę oczekiwania jakie mieliśmy wobec Holendra po przyjściu do Liverpoolu transfer ten nie jawi się jako wielki sukces. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że The Reds za jedną z gwiazd ostatnich Mistrzostw Świata zapłacili tylko 42 mln euro, a przeskok z Eredivisie do Premier League dla wielu okazał się problematyczny (Antony, Van de Beek, Sanchez, Ziyech, Bergwijn, Depay). Cody Gakpo początkowo pełnił rolę lewoskrzydłowego, ale w systemie Jurgena Kloppa zdecydowanie lepiej zaczął sprawdzać się jako środkowy napastnik. Holender w pewnym stopniu wypełnia zadania, które niegdyś należały do Roberto Firmino – cofa się po piłkę, dobrze odnajduje się między liniami i potrafi przyspieszyć atak prostopadłym podaniem lub prowadzeniem piłki. Ponadto nie można zapominać o liczbach. 6 goli i 3 asysty w Premier League to dobrze rokujący na przyszłość dorobek.

Danilo (Nottingham Forest)

21-letnim Brazylijczykiem interesował się m.in. Arsenal, więc z jego przyjściem do Nottingham Forest mogliśmy wiązać konkretne nadzieje. Danilo dos Santos de Oliveira udowodnił, że przymiarki do większych klubów nie były przypadkiem. Zawodnik sprowadzony z Palmeiras za 20 mln euro stał się jednym z kluczowych zawodników Forest w walce o utrzymanie na finiszu rozgrywek. Danilo potrzebował trochę czasu na aklimatyzację, ale odkąd wskoczył do składu wyniki zespołu się poprawiły. Z Brazylii wyjeżdżał jako defensywny pomocnik, ale Steve Cooper dostrzegł u niego potencjał bliżej bramki rywala i w niektórych meczach Danilo gra nawet jako jeden z trójki atakujących. Aby ocenić ten pomysł wystarczy spojrzeć na liczby. 3 gole i 2 asysty w niespełna 1 000 minut na boiskach Premier League to rezultat, którego Brazylijczykowi może pozazdrościć spora część ofensywnych graczy.

Felipe (Nottingham Forest)

Choć defensywa nie jest najmocniejszą stroną Nottingham Forest to transfer Felipe z Atletico Madryt trzeba uznać za udany. Po pierwsze, chyba mało kto spodziewał się, że beniaminek walczący o utrzymanie będzie w stanie wyjąć zawodnika, który w swoim CV ma 46 występów w Lidze Mistrzów (jeszcze bardziej imponującą karierę ma wypożyczony na City Ground Keylor Navas, który ostatecznie nie załapał się do naszego rankingu, ale był blisko). Po drugie, 34-latek nie okazał się piłkarzem, który przyszedł odcinać kupony, a potraktował przenosiny do Premier League jako nowe wyzwanie. Od 23. kolejki w każdym meczu wychodził w podstawowym składzie i wniósł do zespołu doświadczenie, które pomogło wywalczyć utrzymanie.

Carlos Alcaraz (Southampton)

W celu ratowania bytu w Premier League (już wiemy, że nieudanego) Southampton zimą ruszyło na zakupy. Większość z nowych nabytków okazała się niewypałami, ale jeden zaskoczył na tyle pozytywnie, że zarząd już może zastanawiać się ile w przyszłości na nim zarobi. Mowa o Carlosie Alcarazie. Od momentu pojawienia się w klubie 20-latka był on – obok Jamesa Ward-Prowse’a najlepszym zawodnikiem Świętych. Z Argentyńczykiem jest podobna historia, jak z Danilo. W Racingu był środkowym pomocnikiem, ale po przenosinach do Anglii odkrył w sobie potencjał ofensywny. Ruben Selles czasami wystawiał Alcaraza nawet na środku ataku, a piłkarz odwdzięczał się niezłymi liczbami. Spędzając na boiskach Premier League niespełna 1 000 minut strzelił 4 gole i zalczył asystę. Kilka miesięcy wystarczyło, aby mocno zwiększyć prawdopodobieństwo, że mimo spadku zespołu on w Premier League akurat zostanie (chyba, że chętny będzie klub z innej czołowej ligi).

Craig Dawson (Wolves)

Na koniec naszego zestawienia mamy dwóch przedstawicieli Wolverhampton Wanderers. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z transferem wewnętrznym, ponieważ Craig Dawson na Molineux przyszedł z West Hamu. Sama decyzja mogła nieco dziwić, ponieważ 34-latek, gdy tylko nie prześladowały go kontuzje, był pewniakiem w oczach Davida Moyesa. U Julena Lopeteguiego wywalczył sobie identyczny status. Od lutego Anglik w każdym meczu Premier League był desygnowany do gry od 1. minuty. Defensywa Wolves miała w tym czasie lepsze i gorsze momenty, ale całościowo była 9. zespołem pod względem liczby straconych bramek, a Craig Dawson udowodnił, że jego czas w Premier League jeszcze nie przeminął.

REKLAMA

Mario Lemina (Wolves)

Drugim transferem Wilków tej zimy, za który trzeba ich pochwalić jest Mario Lemina. Dla Gabończyka był to powrót do Premier League po 2,5 roku, kiedy opuścił Southampton. 29-latek dziś wygląda na piłkarza lepszego i bardziej wszechstronnego niż podczas jego ostatniego pobytu na Wyspach. Mario Lemina to środkowy pomocnik, który gwarantuje intensywność i liczne odbiory, ale jego atuty nie kończą się na defensywie. Gabończyk dobrze czuje się rozgrywając piłkę od tyłu, a także podłączając się do ofensywnej tercji. Sam fakt, że rozpoczął 13 meczów z rzędu w wyjściowym składzie rywalizując o miejsce w jedenastce z Rubenem Nevesem, Matheusem Nunesem, Joao Moutinho i Joao Gomesem (także zimowy transfer) już mówi, że był to bardzo dobry transfer.

***

Po więcej informacji o Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,603FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ