Szybko, łatwo i przyjemnie – Lech Poznań w 3. rundzie eliminacji LKE!

Przyjeżdżając na rewanżowe spotkanie z Żalgirisem Kowno, Lech Poznań celował oczywiście w zwycięstwo. Po pierwszym spotkaniu, wygranym 3:1, trener John van den Brom postanowił wprowadzić kilka rotacji w składzie. Lech chciał pokazać swoją przewagę, pewnie awansując do kolejnej rundy eliminacji Conference League. I to też „Kolejorz” uczynił.

Chęć przejęcia kontroli

Od początku Lech robił wszystko, aby jak najszybciej zamknąć wynik dwumeczu. Dużo „wiatru” robił Filip Wilak. Cała drużyna grała aktywnie i na sporej intensywności. W 14. minucie, po dobrze rozegranym rzucie rożnym, gola głową z bliskiej odległości zdobył Filip Marchwiński. Znakomicie też w jednej z sytuacji zachował się debiutujący w bramce „Kolejorza” – Bartosz Mrozek.

REKLAMA

Wyraźnie było widać, że Lechici nie grają na 100%. Wiedzieli, że rywal nie potrafi forsować lepszego tempa, więc i oni sami nie narzucali dużej aktywności. Po bramce zespół van den Broma spokojnie kontrolował przebieg spotkania. Nie dało się odczuć, że skład poznaniaków nie jest tym najsilniejszym. Najważniejsze, że dosyć szybko udało się strzelić gola, który zapewnił jeszcze większy spokój. Szczerze mówiąc, ten mecz wyglądał jak kolejny przedsezonowy sparing.

„Zabijanie” spotkania

Druga połowa to widowisko dla koneserów. Gospodarze nie atakowali, ponieważ zwyczajnie nie mieli argumentów piłkarskich. Z kolei Lech robił wszystko, aby jak najmniej się zmęczyć w myśl zasady 3xZ. Zagrać, zwyciężyć, zapomnieć. Dobrym opisem tego starcia jest zmarnowany rzut karny przez Artura Sobiecha w 82. minucie. W doliczonym czasie gry wynik przypieczętował Adriel Ba Loua. Skrzydłowy Lecha potrzebował tego trafienia i z pewnością doda mu wiatru w żagle. Być może reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa kibicom „Kolejorza”.

W końcówce Lechici, trochę w swoim stylu, „dali” gościom honorowego gola. Nie da się z tego meczu wysnuć zbyt wielu wniosków. Po prostu się odbył, Lech wygrał i przypieczętował awans do 3. rundy eliminacji Conference League. Ważne, że zaprezentowali się piłkarze, którzy niekoniecznie są pierwszym wyborem van den Broma. Rezerwowi nabrali większej pewności siebie i dostali więcej minut. Za tydzień przy Bułgarskiej rywalizacja ze słowackim Spartakiem Trnava.

Żalgiris Kowno – Lech Poznań 1:2 (Uzela 95′; Filip Marchwiński 14′, Ba Loua 92′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,868FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ