Real Madryt oficjalnie poinformował, że Rodrygo zerwał więzadło krzyżowe przednie i łąkotkę boczną w prawym kolanie. To nie tylko koniec sezonu i marzeń o grze na Mundialu w USA dla Brazylijczyka. Prawdopodobnie rozbrat z boiskiem do końca tego roku.
Z małej chmury, duży deszcz
Chociaż kontuzja wydawała się początkowo nie aż tak poważna, tak dzisiejsze badania przyniosły najgorsze wieści. Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego może oznaczać nawet 7 miesięczną przerwę w grze. Przy jednoczesnym zerwaniu łąkotki bocznej leczenie może się jednak wydłużać. Według aktualnych prognoz Rodrygo może być wyłączony z gry do końca roku, ale wszystko będzie zależało od procesu rehabilitacji.
Kontuzja przyszła w trudnym dla Rodrygo momencie. W końcówce pracy Xabiego Alonso prezentował bardzo wysoko formę, wreszcie na dobre zostawiając za sobą problemy z końcówki poprzedniego sezonu i początku aktualnego. Po przyjściu Alavro Arbeloi Rodrygo zmagał się z mniejszymi urazami i rzadko był dostępny dla nowego trenera. Jednak kiedy nawet mógł grać, tak okazało się, że zmiana systemu przez nowego trenera niejako likwiduje dla niego miejsce na boisku. Teraz zamiast walczyć o miejsce w wyjściowym składzie w kolejnych meczach Rodrygo czeka długa i żmudna rehabilitacja.
To też bardzo zła informacja dla Realu Madryt i Alvaro Arbeloi. Kadra Królewskich nie jest szczególnie szeroka, a do tego wielu piłkarzy ma problemy ze znalezieniem formy. Mniejsze i poważniejsze kontuzje znacząco ograniczają hiszpańskiego trenera w wyborze wyjściowego składu na kolejne spotkania. Dodając do tego ostatnio osiągane wyniki, tak sytuacja staje się jeszcze poważniejsza. A już za rogiem dwumecz z Manchesterem City w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
