Raków Częstochowa nie pozostawił złudzeń w rewanżowym spotkaniu z Vallettą FC. Zespół Dawida Kroczka wygrał na Malcie 4:0, a cały dwumecz 7:1, pewnie awansując do III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Bramki zdobyli Michael Ameyaw, Tomasz Pieńko, Adin Molnár i Patryk Makuch. Od 60. minuty gospodarze grali w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Petara Sekulovicia. W porównaniu z pierwszym meczem, wygranym w Częstochowie 3:1, Raków miał znacznie większą kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Goście nie ograniczyli się do pilnowania przewagi, lecz konsekwentnie szukali kolejnych trafień.
Po spotkaniu Dawid Kroczek podkreślał na konferencji prasowej, że jego drużyna od początku miała jasno określony cel. Raków nie zamierzał bronić zaliczki z Częstochowy, lecz możliwie szybko odebrać rywalowi nadzieję na odwrócenie losów dwumeczu.
– Postawiliśmy kropkę nad „i”. Chcieliśmy tu przyjechać i zamknąć rywalizację w dwumeczu. To było dojrzałe spotkanie z naszej strony – powiedział trener Rakowa. Kroczek zwrócił również uwagę na skuteczny pressing, wysoką obronę i przewagę częstochowian w pojedynkach. Dobrze ocenił także występ Jerzego Napieraja, który rozegrał pełne 90 minut. Szansę otrzymał również 21-letni Oliwier Kwiatkowski. Był to jego oficjalny debiut w Rakowie, zakończony asystą przy bramce Makucha.
Raków Częstochowa zrobił swoje
Po końcowym gwizdku rozmowy dla Telewizji Republika przeprowadzał na murawie Michał Gwardyński. Jako pierwszy stanął przed kamerą Karol Struski. Pomocnik nie znalazł się w kadrze meczowej, dlatego występ kolegów oceniał z boku.
– Myślę, że tak. Myślę, że bardzo dobrze podeszliśmy do tego meczu. Nie zlekceważyliśmy go. Wiedzieliśmy, że ta atmosfera tutaj może nie sprzyjać – stwierdził Struski. Pomocnik wskazał przede wszystkim na sztuczną murawę i wysoką temperaturę. Jego zdaniem takie spotkania mogą jednak stać się łatwiejsze, jeśli zespół właściwie przygotuje się do nich pod względem mentalnym.
Z Michałem Gwardyńskim rozmawiał także Tomasz Pieńko. Strzelec drugiej bramki został zapytany, czy Raków wykonał założenia na spotkanie w stu procentach.
– Myślę, że w stu procentach. Szybko chcieliśmy strzelić kolejne gole, co pewnie ustawiło wynik. Optymistycznie patrzymy na kolejne mecze w Ekstraklasie – odpowiedział Pieńko. Zawodnik Rakowa przyznał również, że goście mieli dużo przestrzeni i potrafili ją wykorzystać. Podkreślał przy tym, że zespół nie chce wybiegać zbyt daleko w przyszłość, ponieważ najważniejsze pozostaje najbliższe spotkanie ligowe ze Śląskiem Wrocław. O zachowanie czystego konta Michał Gwardyński zapytał Macieja Sikorskiego, trenera bramkarzy Rakowa. Sikorski wskazał na regularną pracę, przygotowanie dokładnego planu pod konkretnego rywala oraz współpracę i dyscyplinę w defensywie.
W III rundzie eliminacji Ligi Konferencji Raków zmierzy się z Hammarby IF. Szwedzi trafili do tych rozgrywek po porażce 2:4 w dwumeczu eliminacji Ligi Europy z Anderlechtem. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 6 sierpnia w Częstochowie, a rewanż tydzień później w Sztokholmie.



