Polacy w PC8: Białecki błyszczy, Kanik i Ratajski walczą do końca, Bereza odpada w pierwszej rundzie

Players Championship 8 przyniósł sporo emocji polskim kibicom darta. W Leicester nasi zawodnicy pokazali, że potrafią rywalizować z czołówką, a Sebastian Białecki potwierdził, że jest w bardzo dobrej formie i może coraz śmielej myśleć o awansie do prestiżowego World Matchplay.

Sebastian Białecki goni Krzysztofa Ratajskiego

Turniej świetnie rozpoczął się dla Sebastiana Białeckiego. W pierwszej rundzie pewnie pokonał Marvina van Velzena, notując średnią 85,89. Później nie zwalniał tempa — najpierw ograł Iana White’a 6:4, a następnie Kima Huybrechtsa 6:2. Szczególnie imponujący był jego mecz z Darylem Gurneyem. Po stracie dwóch pierwszych legów Polak wygrał sześć kolejnych, popisując się przy tym checkoutami 130, 109 i 120. W ćwierćfinale nie dał większych szans Leonowi Weberowi, zwyciężając 6:1. Dzięki temu kapitalnemu występowi awansował na 12. miejsce w wyścigu do World Matchplay i traci już niewiele do Krzysztofa Ratajskiego.

REKLAMA

Sam Ratajski miał trudniejszy dzień. Na otwarcie pokonał Kaia Gotthardta 6:5, ale w kolejnym spotkaniu po zaciętym meczu przegrał z Wesleyem Plaisierem 5:6. Mimo szybkiego odpadnięcia znów pokazał jednak charakter i do samego końca pozostawał w grze.

Udany występ zanotował także Tytus Kanik. W pierwszej rundzie sensacyjnie pokonał Raymonda van Barnevelda 6:2, a później po wyrównanym spotkaniu wygrał z Arno Merkiem. Jego marsz zatrzymał dopiero Wessel Nijman, który okazał się lepszy w 1/32 finału. Mimo porażki dla Kanika był to i tak wartościowy turniej — po raz pierwszy w tym sezonie dotarł do trzeciej rundy, co może być sygnałem, że jego forma zaczyna rosnąć. Mniej powodów do zadowolenia miał Filip Bereza, który już w pierwszej rundzie przegrał 1:6 z Chrisem Dobeyem. Dla niego był to krótki występ, ale samo uczestnictwo w takim turnieju to kolejne cenne doświadczenie.

Występy Polaków w PC8 potwierdziły, że nasz dart idzie do przodu. Białecki błyszczy i coraz mocniej puka do World Matchplay, Kanik oraz Ratajski pokazali, że potrafią walczyć, a Bereza zebrał kolejne doświadczenia na wysokim poziomie. Dla polskich kibiców to turniej, który mógł zostawić po sobie sporo optymizmu.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,790FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ