Piast Gliwice pokonał niepokonanych. Wisła Płock przegrała po raz pierwszy od września

Poniedziałkowe mecze zamykające całą kolejkę PKO BP Ekstraklasy potrafią rządzić się swoimi prawami. W Gliwicach 20. kolejkę zamykały Piast i Wisła Płock. Liderująca przed tą serią gier ekipa Mariusza Misiury przegrała w lidze po raz pierwszy od 19 września, gdy zostałą pokonana przez Jagiellonię Białystok (0:1). Kto by pomyślał, że sposób na Nafciarzy znajdzie akurat Piast Gliwice.

Skromnego, acz ważnego zwycięstwa nie byłoby bez Emmanuela Twumasiego. Jedyną konkretną okazję Wisła Płock miała w 37. minucie. A raczej parę okazji, bo w ramach jednej akcji Płocczanie mogli pokonać Frantiska Placha aż trzykrotnie. Żan Rogelij pierwszym uderzeniem trafił w bramkarza, poprawką w poprzeczkę, zaś strzał z bliska Łukasza Sekulskiego wślizgiem zablokował właśnie prawy obrońca Wisły. Koledzy powinni zrzucić się na jakąś kratę piwa za uratowanie tyłka.

REKLAMA

Więcej konkretów po stronie Wisły nie oglądaliśmy. Mecz był żywy, ale nie wybitny pod względem okazji bramkowych. Piast jeśli już zdołał dojść do pola karnego, to kończyło się na strzale niecelnym, bądź takim, który nie był w stanie zaskoczyć Rafała Leszczyńskiego. Na defensywę dotychczasowego lidera ligi potrzeba było czegoś więcej.

Piast Gliwice pokonał defensywnego potwora

Po przerwie jednak gospodarze mocno zintensyfikowali swoje działania i mówiąc kolokwialnie – siedli – na rywala. Wisła próbowała oddalać grę od swojego pola karnego, ale piłka wracała jak bumerang, a podopieczni Daniela Myśliwca co i rusz próbowali przebić się przez płocki mur. Udało się w 70. minucie. I to dosyć łatwo. Jorge Felix dostał piłkę w polu karnym i miał masę czasu, aby ją sobie przyjąć. Gdy ułożył sobie ją do strzału, to posłał futbolówkę między nogami Marcusa Haglinda-Sangre i obok bezradnego Rafała Leszczyńskiego.

Prowadzenie stało się faktem, a po kolejnych 24 minutach (4 doliczył sędzia Karol Arys) przeistoczyło się w zwycięstwo. Piast zdołał ograć nieogrywalnych. Zdołał strzelić bramkę kapitalnie broniącym, a samemu nie stracić swojej. Jeszcze niedawno byłoby to nie do pomyślenia.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,352FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ