Osiem meczów na wiosnę, pięć bez strzelonej bramki. Lech nie chce mistrzostwa

Stal Mielec do rundy wiosennej przystępowała, mając świadomość, że podstawowym celem musi być utrzymanie w lidze. Lech mimo kiepskiej jesieni nadal miał mistrzowskie aspiracje. Przed startem dzisiejszego spotkania, na dziewięć kolejek przed końcem sezonu, oba zespoły dzieliło tylko 8 punktów. Mielczanie są na razie rewelacją wiosny, a Lech – jak każdy faworyt do tytułu – rozczarowuje.

REKLAMA

Od początku meczu lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Kamila Kieresia

Stal udowadniała, że tak dobre punktowanie na wiosnę nie jest żadnym przypadkiem. Gospodarze nie przestraszyli się Kolejorza. Od początku grali odważnie, starali się utrzymywać przy piłce i prowadzić grę. Skutecznie wychodzili spod pressingu i mijali pierwszą oraz druga linię Lecha, zmuszali przeciwników do dość głębokiej obrony oraz potrafili stworzyć sobie pozycję do dośrodkowania. Mieli sporo szans po stałych fragmentach gry, ale nie były one egzekwowane tak dobrze jak zwykle.

Lech przez większość pierwszej połowy się bronił, ale gdy pod koniec złapał swoje momentum, to oni mogli schodzić do szatni, rozpamiętując niewykorzystane sytuacje. Zespół Mariusza Rumaka nie potrzebował wiele czasu, aby kilkukrotnie zmusić bramkarza rywali do interwencji i dzięki temu, to oni mogli być postrzegani jako faworyt do zwycięstwa przed drugą połową.

Druga część spotkania była jednak bardziej wyrównana

Żadnemu zespołowi nie udało się przejąć inicjatywy i wysunąć się na prowadzenie w wyścigu o zwycięstwo. Z każdą kolejną minutą coraz bardziej do tego spotkania pasowało stwierdzenie o „meczu do pierwszej bramki”. Oba zespoły miały swoje szanse, ale nie na tyle dużo i nie tak dogodne, aby z pełnym przekonaniem uznać, że któryś z nich zasłużył na trafienie do siatki. Gdybyśmy mieli wskazać na drużynę, której bardziej należały się 3 „oczka” byłby to Lech Poznań, ponieważ pod koniec spotkania przenieśli grę na połowę przeciwnika i nie dawali Stali przedostać się pod swoją bramkę, ale podział punktów to finalnie rezultat sprawiedliwy, bowiem ataki Lecha były zbyt przewidywalne.

Dla zespołu Mariusza Rumaka to kolejne cenne punkty, które uciekają w walce o mistrzostwo Polski. Jeśli w ponad połowie meczów na wiosnę nie strzelasz bramki (5 z 8) to trudno myśleć o jakimkolwiek sukcesie.

Stal Mielec 0:0 Lech Poznań

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,602FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ