Śląsk Wrocław musi wrócić na dobre tory, jeśli myśli o powrocie do Ekstraklasy. Ekipa z Dolnego Śląska nie wygrała bowiem żadnego meczu o stawkę od… 28 października! Miasto zdecydowało o przyznaniu klubowi 30 milionów dotacji, co pozwoliło na wzmocnienia składu. Pierwszym z nich jest Michał Mokrzycki, który zasili drugą linię Śląska.
To nie jedyny transfer, jakiego Śląsk potrzebuje…
28-latek z Rzeszowa reprezentował jak dotąd barwy ŁKS-u Łódź. Przyszedł tam w 2023 roku, w sezonie, w którym ŁKS wrócił na chwilę do Ekstraklasy. Klub długo tam co prawda nie zagościł, ale sam Mokrzycki występował regularnie. Nie inaczej było w tym sezonie Betclic 1 Ligi. Mokrzycki stracił kilka meczów, lecz to w wyniku urazu. Gdy był do dyspozycji trenera, mógł liczyć na miejsce w podstawowym składzie, a nawet na opaskę kapitana. Nominalnie 28-latek gra jako ofensywny pomocnik, ale można go również nieco go przesunąć do tyłu. To odpowiedź na odejście Jakuba Jezierskiego, który będzie teraz reprezentował barwy Sigmy Ołomuniec.
Na pierwszy rzut oka mówimy tu o solidnym transferze, albo wręcz o hicie na zapleczu Ekstraklasy. Mokrzycki uznawany jest za jednego z najlepszych na swojej pozycji w tej lidze. Jednakże zespół z Wrocławia nie może się zadowolić tylko tym wzmocnieniem. Nie jest tajemnicą, że WKS desperacko potrzebuje środkowego obrońcy, tracąc w rundzie jesiennej aż 31 bramek. Ponadto ekipa znad Odry rozgląda się za nowym skrzydłowym po podziękowaniu za współpracę Miłoszowi Kozakowi, a także napastnikiem – z innymi klubami łączony jest Damian Warchoł. Walka o awans nadal będzie dla Śląska ciężka, lecz przyjście Mokrzyckiego może być promyczkiem nadziei na przyszłość. Pomocnik związał się ze Śląskiem umową ważną do końca czerwca 2029 roku.
Michał to doświadczony piłkarz o szerokim wachlarzu umiejętności i wierzymy, że od pierwszego meczu w Śląsku będzie stanowił wartość dodatnią dla naszego zespołu. Ma za sobą występy zarówno w Ekstraklasie, jak i 1. lidze, jest zaznajomiony z realiami i doskonale rozumie, czego od niego oczekujemy
Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy Śląska Wrocław
