Ofensywny tercet Wolves, którego może pozazdrościć wiele klubów

Ostatni raz w wyjściowym składzie zagrali wspólnie 28 października i do końca sezonu może się to już nie powtórzyć. Mimo to każdy z nich indywidualnie radzi sobie świetnie i przeżywa prawdopodobnie najlepszy czas w karierze. Ofensywny tercet Wolves, który mają tworzyć Matheus Cunha, Hee-Chan Hwang oraz Pedro Neto to motor napędowy zespołu. Wilki przed sezonem nierzadko były typowane do spadku z Premier League, a po 25 kolejkach otwierają drugą dziesiątkę. Tak dobrych wyników nie byłoby bez skuteczności pod bramką rywala i odpowiedniego planu, który na ofensywnych piłkarzy znalazł Gary O’Neil.

REKLAMA

Najlepszy sezon strzelecki Wolves

W ostatnich sezonach Wolverhampton cierpiało na brak bramkostrzelnego napastnika. Odkąd Raul Jimenez jesienią 2020 roku doznał pęknięcia czaszki, a potem nie wrócił już do swojej dawnej dyspozycji, nie mogli znaleźć nikogo, kto byłby w stanie zrekompensować tą stratę. Meksykanin bezpośrednio po awansie do Premier League strzelił 13 goli w sezonie, a w następnych rozgrywkach ligowych poprawił ten dorobek jeszcze o 4 trafienia. W następnych latach liczba trafień najlepszego strzelca Wilków drastycznie spadła:

  • Sezon 2020/21 – po 5 goli Rubena Nevesa i Pedro Neto
  • Sezon 2021/22 – 6 bramek Raula Jimeneza
  • Sezon 2022/23 – po 6 trafień Rubena Nevesa i Daniela Podence’a

W obecnych rozgrywkach Gary O’Neil wreszcie przywrócił ofensywę na właściwe tory. Hee-Chan Hwang ma już na swoim koncie 10 goli, na czym zyskuje również cała ofensywa. Po 25 kolejkach trwającego sezonu Wolves trafiło do siatki przeciwników już 39 razy. Na tle przeciwników nie jest to jakiś bardzo imponujący wynik, natomiast jak na standardy tego klubu – już owszem. We wszystkich trzech poprzednich sezonach piłkarze Wilków nie potrafili strzelić tylu goli na przestrzeni 38 meczów. Od awansu do Premier League ich najlepszy dorobek to 51 goli w całym sezonie (2019/20). Jeśli zespół O’Neila utrzyma aktualne tempo zdobywania bramek to bez problemu pobije klubowy rekord.

Hee-chan Hwang – strzelec

Zawodnikiem, na którego najczęściej pada zbliżenie kamery po zdobytej bramce jest Hee-chan Hwang. Koreańczyk w tym sezonie zdobył już 10 goli w Premier League, a jedno trafienie dołożył jeszcze w Pucharze Anglii. Hwang notuje bezopśredni udział przy bramce (gol lub asysta) średnio co 115 minut. 28-latek w swojej karierze nigdy nie miał tak produktywnego sezonu w jednej z pięciu czołowych lig europejskich. W austrackiej Bundeslidze zdarzało mu się strzelać z podobną regularnością (rozgrywki 2016/17 i 2019/20), w Premier League „swoje 5 minut” miał tylko na pocżatku debiutanckiego sezonu 2021/22, ale później słuch o nim szybko zaginął.

Gary O’Neil zdołał wydobyć z Hwanga ukryty w nim potencjał. 28-latek, choć ma bardzo dobre wykończenie (w tym sezonie zdobył 3 gole więcej niż wynosi jego współczynnik xG), to nie jest klasyczną „9-tką”. Hwang to piłkarz mobilny, który często szuka okazji strzeleckich przez starty do podań na wolne pole oraz jest bardzo skuteczny w polu karnym. Potrafi błyskawicznie złozyć się do strzału, a swoim charakterystycznym zwodem na zamach nie ma problemu, aby zgubić obrońcę i zarazem wykreować sobie więcej miejsca do oddania uderzenia w szesnastce rywala. To kluczowe tajniki Koreańczyka w zdobywaniu bramek.

Pedro Neto – asystent

Hwang jest najlepszym strzelcem Wilków, ale piłkarzem o największym potencjale, który prawdopodobnie latem zmieni klubowe barwy, a przy okazji zapewni aktualnemu pracodawcy spory zastrzyk gotówki jest Pedro Neto. Portuglaczyk jest w tym sezonie trzecim najlepszym asystentem ligi (9 ostatnich podań, o jedno mniej niż Trippier i Watkins), ale gdyby nie uraz wykluczający go z gry na blisko dwa miesiące to jest duża szansa, że w tej klasyfikacji byłby na samym szczycie tej listy. We wszystkich rozgrywkach Pedro Neto zaliczył w tym sezonie 11 asyst oraz dorzucił 3 gole. Średnio wystarcza mu 107 minut, aby dopisać sobie punkt do klasyfikacji kanadyjskiej.

Pedro Neto od dawna był kandydatem do gry w największych europejskich klubach, ale na przeszkodzie stawały mu kontuzje, a także brak finalnego produktu. Jego najlepszy dorobek strzelecki w rozgrywkach ligowych to zaledwie 5 trafień. Przy atutach, którymi imponuje w tym sezonie i liczbie asyst bramki mogą jednak zejść na dalszy plan. Neto jest piłkarzem stworzonym do kontrataku. Trudno znaleźć drugiego zawodnika, który byłby tak szybki z piłką przy nodze na otwartych przestrzeniach i miałby taką łatwość w zdobywaniu terenu. 23-latek ma także wiele do zaoferowania w ataku pozycyjnym. Nie ma problemu z wygraniem pojedynku czy to na prawym, czy na lewym skrzydle oraz dośrodkowaniem w pole karne lub zejściem do środka na strzał. U Gary’ego O’Neila jego najmocniejsze punkty są wykorzystywane jeszcze częściej niż wcześniej.

Matheus Cunha – niewypał transferowy Wolves zamieniony w prawdziwego napastnika

Największe pochwały trzeba skierować w stronę trenera przy pracy, jaką wykonał nad Matheusem Cunhą. Brazylijczyk trafił na Molineux w styczniu poprzedniego roku za 50 mln euro, co stanowi klubowy rekord transferowy. 24-latek nie mógł odnaleźć się u Julena Lopeteguiego balansując pomiędzy podstawowym składem, a rolą rezerwowego. Do końca sezonu strzelił zaledwie 2 gole i wydawało się, że będzie kosztownym niewypałem transferowym dla Wolverhampton. U Gary’ego O’Neila bilans we wszystkich rozgrywkach to już 11 goli (w tym dwa z rzutów karnych) i 7 asyst, co daje udział przy bramce średnio co 127 minut. Lepszy wynik w klasyfikacji kanadyjskiej Cunha miał tylko w szwajcarskim FC Sion. Brazylijczyk może już niestety nie poprawić liczb w tym sezonie, ponieważ istnieje ryzyko, że przez uraz ścięgna podkolanowego będzie pauzował do końca rozgrywek.

Gary O’Neil jest pierwszym trenerem, u którego Matheus Cunha ma tak duże zaufanie. Trener dostrzegł, że ma do czynienia nie z typową „9-tka”, a bardziej podwieszonym napastnikiem, który – jak wiele Brazylijczyków grających na ofensywnych pozycjach – musi mieć swobodę w działaniach, aby dobrze czuć się na boisku. Cunha często szuka sobie miejsca między liniami, napędza akcje rajdami z piłką, drybluje i ściąga na siebie uwagę obrońców. 24-latkowi wciąż zdarza się marnować dogodne sytuacje, ale dzięki temu, że nie ogranicza się tylko do zadań dla typowej „9-tki” rekompensuje to z nawiązką. 11 goli i 7 asyst mówi samo za siebie.

***

REKLAMA

Po więcej informacji o Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,603FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ