Nowe otwarcie – kto może zostać pierwszym trenerem Newcastle w erze szejków?

Dokładnie tydzień temu zwolniony z funkcji menadżera Newcastle United został Steve Bruce, a zastąpił go jego dotychczasowy asystent, Graeme Jones. Mimo, że już wcześniej insajderskie źródła donosiły, że Jones ma duży wpływ na taktykę Srok, zwłaszcza odblokowanie ofensywy to jego zasługa, to ciężko uwierzyć, że nie jest rozwiązaniem tylko tymczasowym. Można w ciemno zakładać, że nowi właściciele Newcastle będą chcieli trenera o większej renomie. Takiego, który swoim nazwiskiem sprawi, że oczy kibiców z całego świata częściej będą spoglądały na to, co dzieje się na St. James’ Park. Kto może objąć stery w klubie i jako pierwszy spróbuje przywrócić Newcastle dawny blask? Wskazaliśmy pięciu kandydatów, których naszym zdaniem powinni rozważyć włodarze klubu, a obecnie pozostają oni bez pracy.

Paulo Fonseca

Faworyt bukmacherów do objęcia posady na St. James’ Park. Portugalczyk w ubiegłym sezonie prowadził AS Romę i obecnie pozostaje bez klubu. Z zespołem ze stolicy Włoch najpierw zajął piąte miejsce, a w minionym sezonie Serie A – siódme, co przez kibiców mogło zostać odebrane jako lekkie rozczarowanie. Niemniej jednak, do momentu rozpoczęcia fazy pucharowej Ligi Europy Giallorossi cały czas balansowali na granicy pierwszej czwórki. Gra na dwóch frontach w połączeniu z problemami ze zdrowiem Mkhitaryana oraz Veretout spowodował spadek formy. Fonsece często zarzucano słabe punktowanie z czołówką. Tylko jeden wygrany mecz w Serie A z TOP 7 i porażka 2:6 w pierwszym półfinałowym meczu LE z Manchesterem United nie wystawiają dobrej laurki trenerowi.

Paulo Fonseca w poprzednim sezonie najczęściej korzystał z ustawienia 3-4-2-1, choć w swoim pierwszym sezonie w Romie, a także w Szachtarze stosował ustawienie 4-2-3-1. Jak będzie grał w Newcastle i czy jego trenerska filozofia pasuje do obecnego zespołu? Na razie nie ma sensu się nad tym zastanawiać, ponieważ skład Srok zapewne mocno się zmieni już w najbliższym okienku transferowym.

Lucien Favre

Każdy kto miał okazję pracować z Favrem uważa, że to topowy trener. Rezultaty również to potwierdzają. Z FC Zurich zdobył mistrzostwo po 25 latach przerwy. Z Herthą walczył o mistrza ze znacznie bogatszymi klubami. Borussię Moenchengladbach przejmował na ostatnim miejscu w lidze, a wprowadził ich do LM. W BVB miał lepszą średnią pkt/mecz od Jurgena Kloppa. Mimo to tylko raz, właśnie na Signal Iduna Park, miał okazję popracować w czołowym klubie, a jego gablota – pomimo wielu lat pracy – nie ugina się pod trofeami.

Największą bolączką Favre’a jako trenera są relacje interpersonalne. Ze Szwajcarem ciężko się dogadać, a sam często bywa niezdecydowany. Dlatego przed przyjęciem oferty od nowych właścicieli Newcastle Favre zapewne będzie musiał wszystko dokładnie przeanalizować. Ale jeśli już trafi na St. James’ Park to możemy w ciemno zakładać, że poszczególnie zawodnicy się rozwiną, a zespół będzie mocniejszy niż suma jego indywidualności. Bo tak było w każdym zespole, który prowadził.

Frank Lampard

Skoro trenera szuka klub z Anglii to w zestawieniu nie może zabraknąć angielskiego trenera. Frank Lampard ma za sobą pracę w Derby County na poziomie Championship oraz w Chelsea. Z jego dotychczasowych osiągnieć wyłania się obraz menadżera, który potrafi rozwijać piłkarzy indywidualnie, zwłaszcza młodzież. W przyszłości pewnie usłyszymy wywiady, w których piłkarze będą podkreślać, jak wiele zawdzięczają współpracy z Lampardem. Jeśli jednak chodzi o taktykę to nie możemy powiedzieć, że były trener Chelsea jest top. W poprzednim sezonie w Chelsea nie potrafił wyważyć balansu pomiędzy ofensywą, a defensywą oraz wykorzystać atuty Timo Wernera i Kaia Havertza.

Mam wrażenie, że dla Lamparda Newcastle byłoby świetnym wyborem i weryfikacją jego umiejętności menedżerskich po tym, jak przerosły go oczekiwania w Chelsea w trakcie minionego sezonu. Właściciele Newcastle z kolei – jeśli oczywiście zdecydują się na taki ruch – muszą uniknąć błędów szefów The Blues. Jeśli Lampard znów dostanie za dużo niekompatybilnych ze sobą składników to przyrządzenie smakowitego dania może go przerosnąć.

Domenico Tedesco

Ma dopiero 36 lat, ale za nim już kilka lat pracy w roli trenera na najwyższym poziomie. Wicemistrzostwo kraju zdobywał zarówno z Schalke (co dziś brzmi, jak ogromny sukces), jak i Spartakiem. Jego zespoły są jednak dość niestabilne, ponieważ Die Konigsblauen po sukcesie szybko zaczęli pikować, a w pierwszym roku pracy w Rosji nie zdołał wprowadzić Spartaka na arenę europejską.

Domenico Tedesco patrzy na futbol raczej w sposób pragmatyczny. Przede wszystkim skupia się na tym, aby gola nie stracić, więc nie wpisuje się w filozofię większości młodych trenerów. Patrząc jednak na problemy z organizacją gry w defensywie w Newcastle być może właśnie taki trener jest tam potrzebny. Tedesco – jak na swój wiek – ma imponujące CV, a jako szkoleniowiec przecież wciąż będzie się rozwijał.

Ernesto Valverde

Paradoksalnie po zwolnieniu z Barcelony wizerunek Ernesto Valverde się poprawił. Przez kłopoty jego następcy Quique Setiena, a teraz regularnie słabe wyniki Ronalda Koemana osiągnięcia 57-latka z Blaugraną budzą jeszcze większy podziw. W swoim CV ma także wygranie superpucharu z Athleticiem, czy 3-krotnie mistrzostwo Grecji jako trener Olympiakosu.

Valverde jest jednak rzadko wymieniany w kontekście czołowych klubów, więc Newastle może skorzystać z okazji. Jego filozofia gry nie jest może najbardziej atrakcyjna, ale na przestrzeni lat Hiszpan regularnie osiągał bardzo dobre wyniki. Pracą w Barcelonie pokazał także, że mimo przeróżnych zawirowań wokół klubu on potrafi się odciąć i skupić się na swojej robocie. A w Newcastle, z nowymi właścicielami i raczej niecierpliwymi kibicami może okazać się to ważną cechą.

Newcastle musi podjąć decyzję, jak najszybciej

Ktokolwiek by jednak nie przyszedł Newcastle musi wybrać trenera, jak najprędzej. Jeśli już zimą chcą wejść z drzwiami i futryną na rynek transferowy to nowych wzmocnień warto byłoby dokonywać w porozumieniu z menedżerem. Aby później nie okazało się, że piłkarze sprowadzeni za grube miliony nie pasują do koncepcji trenera.

Obserwuj autora na Twitterze i Facebooku

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA
101,778FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ