Niels Frederiksen mógł objąć klub Ekstraklasy. W przeszłości był na rozmowach

Niels Frederiksen od dwóch lat odpowiada za wyniki Lecha Poznań. Jak się okazuje, w pewnym momencie kariery Duńczyk mógł przejąć stery nad Rakowem Częstochowa. Taką informację na konferencji prasowej ujawnił właściciel klubu Michał Świerczewski.

To jednak da się szukać innych trenerów?

W czwartek odbyła się konferencja prasowa z udziałem władz oraz nowego szkoleniowca, którym ostatecznie został Tomasz Kaczmarek pozyskany z Radomiaka Radom. Jak ujawnił właściciel Michał Świerczewski, przed laty przymierzany do pracy w Częstochowie był… Niels Frederiksen. Duński szkoleniowiec jeszcze przed dołączeniem do Lecha prowadził rozmowy z Rakowem Częstochowa, który poszukiwał następcy Dawida Szwargi. Ostatecznie jednokrotny mistrz Polski postawił wówczas na powrót z udziałem Marka Papszuna, o czym na czwartkowej konferencji prasowej opowiedział właściciel klubu Michał Świerczewski.

Swego czasu trener Frederiksen też był u nas na rozmowach. Super człowiek. Zaimponowało mi, że pracował w bankowości i tę pracę rzucił dla piłki nożnej. Finalnie wybór u nas padł na powrót Marka Papszuna, który dawał nam gwarancję kontynuacji tego, co było budowane i powrotu na tę ścieżkę zwycięstw – powiedział Świerczewski.

Przy wyborze trenera Tomasza Kaczmarka nie korzystaliśmy z pomocy firmy zewnętrznej, bo chcieliśmy trenera, który będzie z jednej strony, po części trenerem europejskim, a z drugiej, będzie znał polską piłkę nożną i polską Ekstraklasę – podsumował właściciel Medalików.

Niels Frederiksen finalnie trafił do Polski i objął Lecha Poznań. W roli szkoleniowca Kolejorza sięgnął już po dwa tytuły mistrza Polski. Frederiksen do tej pory poprowadził poznańską drużynę w 102 spotkaniach, notując średnio 1,93 punktu na mecz. W poprzednim sezonie razem z nią rywalizował w Lidze Konferencji, a teraz czekają go zmagania na boiskach Ligi Europy.

Kolejne nowe otwarcie i trudny start dla nowego szkoleniowca

Michał Świerczewski mówi o tym trochę by pokazać, że nie jest w swoich pomysłach trenerskich taki nudny i pragmatyczny. Wygląda na to, że w Rakowie prędzej czy później może dojść do zmiany stylu gry i pójścia w coś zupełnie nowego. Na razie jednak na to się kompletnie nie zanosi. Tomasz Kaczmarek, jak sam właściciel stwierdził ma być w pewnym sensie kontynuacją obecnych założeń i zapewnieniem oczywiście wyników.

Były trener Radomiaka ma przed sobą zatem bardzo trudne zadanie. Musi wydobyć Raków z ostatniego miejsca w tabeli i zapewnić drużynie w końcu zwycięstwa. Okazję do poprawy stanu rzeczy będzie miał bardzo szybko. Już w piątek o 18:00 w pierwszym meczu 8. kolejki Medaliki zmierzą się z Motorem Lublin. Cztery dni później natomiast podejmą Zagłębie Lubin w zaległym meczu.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img