Kevin Dąbrowski znalazł się na celowniku Pogoni Szczecin. Według Daniela Trzepacza z serwisu Pogoń SportNet klub interesuje się 28-letnim bramkarzem słowackiego FC Košice. Informacja pojawiła się w ostatnim dniu letniego okna transferowego w Polsce. Nie przedstawiono dotąd warunków ewentualnego porozumienia ani nie potwierdzono podpisania kontraktu. Dla samego zawodnika przeprowadzka do Szczecina oznaczałaby powrót do kraju po dziewięciu latach spędzonych głównie w szkockich klubach.
Ostatnie miesiące Dąbrowski spędził w Koszycach, do których trafił pod koniec listopada 2025 roku. Szybko dał tam powód, żeby zapamiętać jego nazwisko. W debiucie przeciwko Ružomberokowi obronił rzut karny w doliczonym czasie, pomagając drużynie utrzymać remis 1:1. W kolejnym spotkaniu zachował czyste konto w wygranym 2:0 meczu ze Slovanem Bratysława. Był to udany początek po kilku miesiącach pozostawania bez klubu. Nie oznacza jednak, że całą późniejszą ocenę jego formy można oprzeć na tych dwóch występach.
Pogoń Szczecin z nieoczywistym ruchem
Wcześniej przez osiem lat próbował zbudować swoją pozycję w Szkocji. Do Hibernianu dołączył w 2017 roku, po pobycie w strukturach Lecha Poznań. Na debiut w pierwszym zespole czekał aż do lutego 2022 roku, po drodze wyjeżdżając na kolejne wypożyczenia. Grał między innymi w Cowdenbeath i Dumbarton, później także w Queen of the South. Kiedy wreszcie otrzymał szansę w Edynburgu, od razu przyszło mu wystąpić w derbach z Hearts. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a Polak zachował czyste konto w meczu o znacznie większym ciężarze niż zwykły ligowy debiut. Więcej regularności znalazł dopiero po odejściu do Raith Rovers w 2023 roku. W ciągu dwóch sezonów rozegrał tam 56 spotkań ligowych. Latem 2025 roku został wolnym zawodnikiem, a nowego pracodawcę znalazł dopiero jesienią. Przenosiny na Słowację zakończyły długi etap szkocki i pozwoliły mu ponownie wejść do zespołu występującego na najwyższym poziomie rozgrywkowym w swoim kraju.
Obecny sezon nie rozpoczął się jednak dla Dąbrowskiego najlepiej. Polak wystąpił w dwóch pierwszych kolejkach słowackiej ekstraklasy, w których Košice straciły łącznie siedem bramek. Później częściej między słupkami pojawiał się Matúš Kira. Dąbrowski nie przychodziłby więc do Szczecina jako bramkarz znajdujący się w życiowej formie, ale jako zawodnik mający za sobą regularną grę w Raith Rovers oraz doświadczenie zebrane podczas wielu lat spędzonych w Wielkiej Brytanii. Zainteresowanie Pogoni ma również swoje kadrowe uzasadnienie. Po odejściu Axela Holewińskiego i przedłużającej się rehabilitacji Nikolaosa Botisa klub potrzebował konkurenta dla Valentina Cojocaru. Grek dopiero wraca do treningów, dlatego pozyskanie kolejnego doświadczonego bramkarza byłoby zabezpieczeniem na dalszą część sezonu. Dla Dąbrowskiego najważniejsze pozostaje natomiast to, jakie miejsce zaproponują mu Portowcy. Powrót do Polski po dziewięciu latach brzmi interesująco, ale rola rezerwowego może nie być wystarczającym argumentem do opuszczenia Koszyc.



