Lech Poznań nie składa broni. Show Patrika Wålemarka

Sobotni wieczór minął nam pod względem starcia Lecha Poznań z Koroną Kielce. Dla podopiecznych Nielsa Frederiksena to był mecz, który musieli wygrać, by zachować jeszcze szansę na walkę o mistrzostwo Polski. Goście jednak wiosną prezentują się całkiem nieźle i nie zamierzali za darmo oddawać tu punktów. Mariusz Fornalczyk znowu był wyróżniającą się postacią, ale to było za mało. Świetnie dzisiaj prezentowali się Wålemark, Ishak, Salamon czy Gholizadeh.

Przewaga Lecha nie podlegała wątpliwościom

Lech Poznań od pierwszych minut tego spotkania przeważał. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, bo gospodarze ciągle są w grze o najwyższe cele w tym sezonie. Trener Niels Frederiksen zaskoczył ze składem, dając szansę od pierwszych minut Wojciechowi Mońce i Kornelowi Lismanowi. Ten drugi był aktywny na lewym skrzydle, ale nie wynikało z tego nic konkretnego. Korona Kielce miała swoją szansę za sprawą Martina Remacle, ale jego dobre uderzenie minęło słupek bramki Bartosza Mrozka.

REKLAMA

W jednej z kolejnych akcji na prowadzenie wyszedł Kolejorz. Świetna dwójkowa akcja duetu Patrik Wålemark & Ali Gholizadeh zasługiwała na owację na stojąco. Wszystko precyzyjnym uderzeniem wykończył Irańczyk. Więcej emocji już nie oglądaliśmy w pierwszej części i gospodarze z zasłużonym prowadzenie zeszli do szatni.

Patrik Wålemark MVP

Patrik Wålemark chciał szybko podwyższyć rezultat tego meczu. Jego dwa uderzenia na początku drugiej części meczu sprawiły, że serca kibiców Lecha zaczęły szybciej bić. Pierwsze z nich minęło bramkę, a drugie wylądowało na słupku. Korona Kielce nabrała wiatru w żagle około 55. minuty spotkania. Jednak nic groźnego bramce Bartosz Mrozka się nie przydarzyło. W kolejnych minutach to Kolejorz dążył do kolejnego gola i powinien go mieć Mikel Ishak. Jednak podanie Daniela Håkans przed bramkę do napastnika Kolejorza wybił jeden z obrońców gości. W 83. minucie gry było już jednak wszystko perfekcyjnie. Patrik Wålemark dograł do Ishak, ten poszedł sam na sam z Rafałem Mamlą i pokonał go bez żadnego problemu. Gospodarze w tym meczu zagrali tak, jak kibice powinni tego oczekiwać.

Lech Poznań — Korona Kielce 2:0 (Gholizadeh 30′, Ishak 83′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,834FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ