Krzysztof Ratajski zmierzył się z Holendrem Gianem van Veenem i przegrał 1:6, kończąc swój udział w European Darts Trophy 2026. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie, bo van Veen chciał zrewanżować się Polakowi za porażkę w Players Championship Finals 2025. Początek spotkania dawał nadzieję na wyrównaną walkę, ale z czasem Holender wyraźnie przejął kontrolę nad rywalizacją.
Pierwsze legi były jeszcze dość zacięte. Ratajski, mimo słabszego wejścia, potrafił dotrzymać kroku rywalowi i przez moment wydawało się, że może nawiązać równorzędną walkę. Z biegiem meczu coraz bardziej było jednak widać, że van Veen znajduje swój rytm i zaczyna budować przewagę.
Kluczowym momentem pojedynku był czwarty leg. Ratajski trafił maksymalny rzut i ustawił się na podwójnej dwudziestce, mając realną szansę na zmniejszenie strat. Wtedy van Veen popisał się kapitalnym checkoutem ze 149 punktów. To zagranie nie tylko dało mu wygranego lega, ale też wyraźnie podcięło skrzydła Polakowi. Od tego momentu Holender już praktycznie nie oddał inicjatywy. W piątym legu Ratajski miał kolejną okazję, by utrzymać się w meczu, ale popełnił kosztowny błąd przy liczeniu. Zamiast rzucać w podwójną szóstkę, posłał lotkę w podwójną jedenastkę. Van Veen natychmiast to wykorzystał i powiększył prowadzenie do 5:1. Wtedy było już jasne, że Polak potrzebowałby prawdziwego cudu, by odwrócić losy spotkania.
Ostatni leg był formalnością. Van Veen kontrolował wydarzenia przy tarczy i bez większych problemów zamknął mecz wynikiem 6:1, pieczętując awans do trzeciej rundy. Dla Ratajskiego oznaczało to koniec przygody w turnieju. Był ostatnim reprezentantem Polski w stawce, dlatego jego porażka zamknęła polski udział w European Darts Trophy 2026.
Ratajski w pierwszej fazie spotkania dawał jeszcze nadzieję na bardziej wyrównany pojedynek, ale błędy w kluczowych momentach i bardzo dobra gra rywala zadecydowały o końcowym wyniku. Van Veen po tak przekonującym zwycięstwie może patrzeć na kolejne spotkanie z dużym optymizmem. W trzeciej rundzie zmierzy się z Wesselem Nijmanem podczas niedzielnej sesji popołudniowej i to on będzie faworytem tego starcia.
