REKLAMA

Kontynuacja zamiast nowego otwarcia. Czy Roberto De Zerbi to dobry wybór dla Brighton?

Po nagłym odejściu Grahama Pottera, którego “porwała” Chelsea Brighton stanęło przed zadaniem wyboru następcy. Choć w mediach przewijały się nazwiska obecnego trenera Bodo/Glimt, Kjetila Knutsena, czy szkoleniowca Mainz, Bo Svenssona to celem numer 1 dla Mew był Roberto De Zerbi i to właśnie Włoch będzie kontynuatorem przerwanej misji Grahama Pottera.

Roberto De Zerbi to trener z podobną filozofią do poprzednika

43-letni Włoch w poprzednim sezonie trenował Szachtar, ale w lipcu odszedł z klubu z powodu wiadomej sytuacji na Ukrainie. Roberto De Zerbi znany jest jednak przede wszystkim ze swojej pracy w Sassuolo. Jego pobyt we włoskiej drużynie śmiało można porównać do tego, co w Brighton zrobił Graham Potter. W pierwszym sezonie pracy powtórzył 11. miejsce w tabeli swojego poprzednika Giuseppe Iachiniego. Jednakże, sam przebieg rozgrywek, w których przez większość czasu pozycja Sassuolo była wyższa niż na analogicznym etapie przed rokiem była pozytywnym znakiem. W dwóch następnych sezonach ekipa De Zerbiego zajęła 8. miejsce, dwukrotnie zostając zespołem “best of the rest” – najlepszym spoza wielkiej siódemki (Juventus, Inter, Milan, Napoli, Roma, Lazio, Atalanta). O ile jednak w rozgrywkach 2019/20 strata do siódmego Napoli wynosiła 11 punktów, o tyle rok później przegrali z Romą miejsce w Lidze Konferencji jedynie przez gorszy bilans bramek. Sassuolo De Zerbiego ciągle robiło progres:

  • sezon 2018/19 – 43 punkty
  • sezon 2019/20 – 51 punktów
  • sezon 2020/21 – 62 punkty

Fani widowiskowego futbolu nie mogą narzekać na to, że w Premier League pojawia się Roberto De Zerbi. To trener patrzący na futbol w podobny sposób do Grahama Pottera. Chce grać przede wszystkim ofensywnie i widowiskowo. Nie boi się innowacyjnych rozwiązań oraz chce stawiać na posiadanie piłki. Podobnie, jak Potter na The Amex – Roberto De Zerbi w Sassuolo zmieniał nastawienie zespołu na bardziej podporządkowane utrzymywaniu się przy futbolówce. W przypadku trenera Brighton średnie posiadanie piłki już w pierwszym sezonie skoczyło z 42,6% za poprzednika Chrisa Hughtona na 52,2%. U Sasuollo wyglądało to natomiast następująco:

  • Sezon 2017/18 (przed przyjściem De Zerbiego) – 43,2% (3. najniższe w lidze)
  • 2018/19 – 54% (7. najwyższe w lidze)
  • 2019/20 – 57,8% (4. najwyższe w lidze)
  • 2020/21 – 60,8% (najwyższe w lidze)

Ofensywna filozofia

O ile Brighton Pottera i Sasuollo De Zerbiego nie różniły się w zamiłowaniu do posiadania piłki, tak w obu przypadkach przekładało się to na nieco inne rezultaty. Mewy za kadencji poprzednika nie strzelały wielu goli (choć sytuacji kreowali sobie sporo), ale dzięki posiadaniu futbolówki również niewiele traciły. Zmieniło się to dopiero w końcówce poprzedniego sezonu i trend był kontynuowany w obecnym. Zespoły nowego szkoleniowca Brighton natomiast mogły pochwalić się dużą liczbą goli, jednak rywale również często trafiali do ich siatki. Roberto De Zerbi mówi, że na treningach 80% czasu poświęca na szlifowanie gry ofensywnej, aczkolwiek zwraca przy tym dużą uwagę na ustawienie zespołu. Chodzi o to, aby po ewentualnej stracie piłki być gotowym do zatrzymania kontrataku przeciwnika.

W filozofii Roberto De Zerbiego nie mają prawa odnaleźć się piłkarze słabi technicznie. Każdy musi dobrze operować piłką, ponieważ włoski szkoleniowiec chce budować akcje krótkimi podaniami od bramkarza, nawet przy agresywnym pressingu rywala. Pod tym względem na starcie będzie miał ułatwione zadanie, ponieważ Graham Potter przygotował już fundamenty pod taką grę. Anglik też chciał mieć na całym boisku piłkarzy dobrze wyszkolonych technicznie, aczkolwiek nie miał aż takiej obsesji na punkcie wychodzenia spod pressingu krótkimi podaniami. Jego zespoły zdecydowanie częściej zagrywały dalekie podania niż drużyny De Zerbiego. W przypadku tych drugich często możemy zaobserwować, jak otwierają grę z “piątki” bramkarza ustawiając dwóch środkowych obrońców blisko golkipera, bocznych defensorów bardzo nisko i szeroko, a dwóch pomocników schodzi w okolice szesnastego metra. Sassuolo tworzyło przewagę liczebną bardzo blisko własnej bramki. Narażali się na stratę w bardzo niebezpiecznej strefie, ale wyciągając rywala pojawiało się więcej przestrzeni. Taktyka high risk – high reward.

Roberto De Zerbi w jednym z wywiadów tłumaczył, dlaczego chce grać w ten sposób:

“Moim zdaniem kopanie piłki daleko i próbowanie wygrywania drugich piłek jest jak obstawianie. A jako, że nie lubię obstawiania to trenuje mój zespół, aby rozgrywał od tyłu, kiedy to możliwe, ponieważ to nie obstawianie, a praca. I jako, że wolę pracę od obstawiania, robię to. Od kiedy moje drużyny mają jakościowych piłkarzy wolę, aby otrzymywali piłkę do nogi, a nie na zęby. Czy zawsze chcę rozgrywać od tyłu? Nie. Jeśli przeciwnik ma tyle samo piłkarzy, co my na samym początku akcji wolę zagrywać piłkę dalej od własnej bramki. Nie wybijać, a kierunkować ją”.

źródło: Marco Lai/Twitter

Wysoki pressing

Skoro wiemy już, jak zespoły De Zerbiego grają w ofensywie to przejdźmy do pryncypiów, którymi kieruje się 43-latek, kiedy jego zespół nie ma piłki. W defensywie Roberto De Zerbi stawia na możliwie jak najszybsze odzyskanie futbolówki, co wymaga dużej intensywności w odbiorze. Tutaj warto przywołać statystykę PPDA (passes per defensive action) określającą na ile średnio podań rywalowi pozwala dany zespół zanim podejmie próbę odbioru piłki. Spójrzmy na to w podobny sposób, jak wcześniej na posiadanie piłki:

  • Sezon 2017/18 (przed przyjściem De Zerbiego) – 12,12 PPDA (12. miejsce w lidze)
  • 2018/19 – 10,7 PPDA (9. miejsce w lidze)
  • 2019/20 – 9,5 PPDA (8. miejsce w lidze)
  • 2020/21 – 8,79 PPDA (2. miejsce w lidze)

Dla wyjaśnienia – im niższy wskaźnik, tym bardziej intensywna gra zespołu. Defensywna gra zespołów Włocha opiera się na wysokim pressingu i kryciu 1 na 1 przy doskoku. W Serie A Sassuolo De Zerbiego potrafiło iść na wymianę ciosów z każdym, jednak przeciwko najsilniejszym zespołom ligi – mimo dobrego wrażenia – często kończyło się to porażką. W Premier League obecnie czołówka gra na bardzo wysokim poziomie, a i większość ekip ze środka tabeli jest bardzo dobrze poukładana od strony taktycznej, ma jakościowych piłkarzy i potrafi założyć zorganizowany wysoki pressing (a wiemy, jak De Zerbi lubi rozgrywać od tyłu). Pod tym względem De Zerbiemu może być trudniej o grę na własnych zasadach z dobrym efektem końcowym.

Rozwijanie piłkarzy

Roberto De Zerbi ma jeszcze jeden bardzo podobny atut, za który chwalony jest były szkoleniowiec Brighton, Graham Potter – rozwijanie piłkarzy. W drużynie Włochów, którzy w 2021 roku zdobywali tytuł mistrzów Europy znajdowało się trzech zawodników Sassuolo – Manuel Locatelli, Domenico Berardi i Giacomo Raspadori. Cała trójka miała szczęście, że na swojej piłkarskiej ścieżce napotkała De Zerbiego. Locatelli po Mistrzostwach Europy przeszedł do Juventusu, a 22-letni Raspadori przebywa na wypożyczeniu w Napoli. Berardiego natomiast obserwatorzy calcio co okienko wpychają do większych klubów, ale on uparcie nie zmienia barw. Pod okiem De Zerbiego wybili się także Stefano Sensi, Merih Demiral, czy Matteo Politano, którzy przenosili się do bogatszych włoskich klubów.

W Sassuolo Roberto De Zerbi potrzebował czasu, aby wdrożyć swoją filozofię, ale kiedy wszystko zaskoczyło – efekty były olśniewające. Dokładnie tak, jak w przypadku Brighton Grahama Pottera. De Zerbi zaczyna więc pracę nie jako człowiek, który ma zbudować wszystko od nowa, a osoba, której zadaniem będzie kontynuacja tego, co wypracował poprzednik. Mewy przez ostatnie lata mimo nie najlepszej kadry starały się grać w stylu cechującym najlepsze zespoły – nastawionym na dominację, posiadanie piłki, grę na połowie rywala oraz wysoki pressing. Przy ograniczeniach kadrowych nie jest to łatwe, więc strata trenera, który potrafił w ten sposób rozwijać zespół stawiała znak zapytania nad przyszłością klubu. Przez wybór Roberto De Zerbiego, który w bardzo podobny sposób przez trzy sezony rozwijał Sassuolo możemy być jednak niemal pewni, że projekt będzie kontynuowany.

***

Fanów Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

94,308FaniLubię
10,697ObserwującyObserwuj
539ObserwującyObserwuj
REKLAMA