REKLAMA

Kolejna porażka. Wisła Kraków jest w d… i zaczyna się w niej urządzać

Trener Jerzy Brzęczek miał dwa tygodnie na ogarnięcie drużyny i wyciągnięcie jej z dołka, w jakim się znalazła. Przerwa reprezentacyjna, to idealny czas na złapanie oddechu, doskonalenie taktyki i szlifowanie stałych fragmentów. Co w tym czasie robiono na obiektach treningowych w Myślenicach?

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem agresywnej gry Wisły

Goście zarówno w ataku, jak i w obronie grali ostro, co sędzia w pierwszych 45. minutach nagrodził aż 5 żółtymi kartkami, w tym jedna dla członka sztabu. Ataki Wisły opierały się o trio Fernandez-Rodado-Hugi, jednak nic wielkiego Biała Gwiazda z nich nie miała. Drużyna z Pomorza kontrolowała grę w obronie, nie dopuszczając do wielu strzałów na swoją bramkę. Dali spokojnie rozgrywać piłkę zawodnikom z Krakowa, czekając na Wiślaków około 30 metrów od własnej bramki. Robili to na tyle skutecznie, że obie drużyny schodziły do szatni bez dorobku bramkowego.

Drugą połowę Chojniczanka zaczęła z wysokiego C. Po faulu na wbiegającym w pole karne Tuszyńskim sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił Mikołajczak. Szybki cios podciął Wiśle skrzydła i to gospodarze zaczęli dominować Białą Gwiazdę na boisku. Podopieczni trenera Kafarskiego potrafili skutecznie kontratakować, a nawet utrzymać się przy piłce i zagrozić bramce rywali. Wisła odpowiadała, lecz niemal każdy strzał był niecelny i dosyć bezradny. Pomimo przeprowadzonych zmian przez byłego selekcjonera, to Chojniczanka miała spotkanie pod kontrolą. Nawet pomimo grania od 83. minuty w przewadze, drużyna z Małopolski nie potrafiła doprowadzić do wyrównania i musiała wracać do Krakowa bez zdobyczy punktowej.

Wisła nie wyszła z kryzysu

Widać jak na dłoni, że z “Wuja” nie ma pomysłu na wyprowadzenie Białej Gwiazdy na prostą. Nie widać pomysłu w atakach, poza serią wrzutek rodem ze spotkania Polski ze Szwecją na mistrzostwach Europy. Stałe fragmenty, których w dzisiejszym meczu nie brakowało, nie stworzyły żadnego zagrożenia pod bramką Chojniczanki. Kilku zawodników z przeszłością w ekstraklasie wystarczyło, żeby zatrzymać drużynę z aspiracjami do awansu. Najlepiej styl Wisły podsumowuje nazwisko jednego z zawodników Chojniczanki – Drewniak.

Autor: Emil

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

98,550FaniLubię
10,667ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA