Haller strzela, Borussia Dortmund z 5 golami i 4 kolejnym zwycięstwem!

Do końca sezonu pozostało jeszcze wiele kolejek, ale Borussia Dortmund może coraz odważniej zgłaszać swoje mistrzowskie aspiracje. Niepewna postawa Bayernu skutkująca trzema kolejnymi remisami oraz jednocześnie trzy kolejne wygrane BVB znacząco zwiększyły nadzieje kibiców z Dortmundu. W takiej sytuacji Borussia po prostu musi utrzymać skuteczność w zbieraniu punktów, wierząc, że Bawarczycy zaliczą jeszcze niejedno potknięcie.

REKLAMA

W starciu z Freiburgiem faworyt wydawał się oczywisty

A jeśli ktokolwiek miał wątpliwości, już po 17 minutach otrzymał jasny sygnał, jak skończy się ten mecz. Kiliann Sildillia dokonał trudnej sztuki, zdobywając w krótkim czasie dwie żółte kartki. Niewiele ponad kwadrans po rozpoczęciu meczu, Borussia miała już przewagę jednego zawodnika. Co zaskakujące, piłkarze Edina Terzicia długo nie potrafili tego wykorzystać. W 25. minucie rzut rożny na gola zamienił co prawda Nico Schlotterbeck, ale w doliczonym czasie gry pierwszej połowy wyrównał Lucas Höler. To był typowy gol „z niczego”. Goście do przerwy oddali lewie 1 celny strzał, a mimo to mieli korzystny remis.

Po zmianie stron Borussia musiała przejść do konkretów. Już w 48. minucie na listę strzelców wpisał się Karim Adeyemi po pięknej akcji rozegranej z Judem Bellinghamem. Żeby nie pozostawiać żadnych wątpliwości, BVB zdecydowało się walczyć o kolejne trafienia. Po chwili swojego pierwszego oficjalnego gola dla drużyny strzelił Sebastien Haller. Biorąc pod uwagę jego walkę o powrót na boisko po chorobie nowotworowej — była to z pewnością dla niego niesamowita chwila.

źródło: Sébastien Haller’s First Goal for Dortmund! – YouTube

Co warto zauważyć, Borussia znów skorzystała ze stałego fragmentu, bowiem piłkę rozegrano po rzucie rożnym. W 70. minucie było już 4:1, a mocnym uderzeniem zza pola karnego błysnął Julian Brandt. Swojego gola dorzucił jeszcze w końcówce Gio Reyna — w tym miejscu minusa zapiszemy przy nazwisku Marka Flekkena, który mógł zrobić zdecydowanie więcej przy strzale Amerykanina.

Zabawa w drugiej połowie

Borussia w drugiej połowie zabawiła się z rywalem. Oczywiście, ciężko wyciągać daleko idące wnioski. Freiburg grał w osłabieniu, przy wyniku 1:3 przestał wierzyć w sukces i przyjął kolejne ciosy. Najważniejsze jednak, że konto ekipy z Dortmundu wzbogaca się o ważne trzy punkty. Trudno dziś oceniać, jak skończy się ten sezon dla piłkarzy Edina Terzicia, ale wydaje się, że uwierzyli w swoją siłę i spróbują swojego szczęścia. Bo czemu niby nie, skoro na starcie 2023 roku uzbierali 12 na 12 możliwych oczek?

Borussia Dortmund – Freiburg 5:1 (Schlotterbeck 26, Adeyemi 48, Haller 51, Brandt 69, Reyna 82 – Höler 45)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,602FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ