Temat wydawał się domknięty: Ondřej Zmrzlý miał wrócić do Sigmy, a Slavia Praga – według czeskich doniesień – miała już porozumieć się z klubem z Ołomuńca w sprawie warunków jego powrotu. W poniedziałek, 2 lutego 2026 roku, do gry ma jednak wchodzić nowy gracz. Czeski eFotbal informuje, że zainteresowanie Zmrzlým wykazuje Schalke. Klub ten walczy o powrót do Bundesligi i potrzebuje szybkiego wzmocnienia. W tej układance pojawia się także Górnik Zabrze, który przez dłuższy czas interesował się czeskim lewym obrońcą.
Schalke wkracza do gry
Dlaczego akurat Schalke miałoby działać w pośpiechu? Kluczowy jest uraz Vitaliego Beckera. W klubowym komunikacie medyczno-treningowym podkreślono, że lewy obrońca wciąż nie trenuje z zespołem po kontuzji kolana odniesionej pod koniec meczu z Herthą. To właśnie ten brak na pozycji ma sprawiać, że w Gelsenkirchen rozglądają się za rozwiązaniem „na już”. A że niemieckie okno transferowe domyka się w poniedziałek, decyzje i formalności muszą zapaść natychmiast. W przeciwnym razie cała operacja stanie się niemożliwa do zrealizowania.
Sam Ondřej Zmrzlý to profil, który w 2. Bundeslidze mógłby się obronić. Doświadczony, mobilny, mogący grać zarówno jako lewy obrońca, jak i wahadłowy. Transfermarkt wycenia 26-latka na 1,5 mln euro, a jego kontrakt w Pradze obowiązuje do końca czerwca 2027 roku. W sezonie 2025/26 ma łącznie 13 występów, gola i asystę. Przy czym w lidze to 11 meczów, a bramkę dołożył w krajowym pucharze. Liczby nie wyglądają spektakularnie, ale ważniejszy jest kontekst. W Slavii Praga długo był zmiennikiem, a ostatnio nie łapie się nawet do kadry meczowej. To, że odejdzie z klubu, wydaje/wydawało się pewne. Nie jasne było jedynie, do jakiego zespołu ostatecznie trafi. Przez dłuższy okres na faworyta wskazywano Górnik Zabrze.
Górnik Zabrze opcją numer trzy
Co istotne, w grę ma wchodzić konkretna formuła. Portal iSport wspominał o wypożyczeniu z opcją wykupu jako najbardziej realnym wariancie powrotu do Sigmy Ołomuniec. Taki układ jest wygodny dla Slavii (zabezpiecza możliwość sprzedaży), a dla klubu biorącego – ogranicza ryzyko finansowe. Jeśli Schalke faktycznie „wkręci się” na finiszu, to właśnie wypożyczenie z opcją może być najszybszą drogą, by dopiąć temat przed zamknięciem okna. Wygląda na to, że Górnik Zabrze jest raczej „w kolejce” niż na pole position. iSport opisuje, że w styczniu realne były też rozmowy z Holstein Kiel. Klub miał spełnić warunki Slavii. Jednak zawodnik ostatecznie nie wybrał przeprowadzki na północ Niemiec. Później długo mielono kierunek Ekstraklasa, lecz i ten scenariusz – według czeskich i polskich doniesień – się rozsypał. Stało się tak, bowiem do gry weszła Sigma. Klub z Ołomuńca najwyraźniej nie dopiął transakcji i zawodnik znów jest „do wzięcia”.
Jeśli Schalke dopnie ruch, Sigma zostaje z niczym mimo wcześniejszych ustaleń. Jeśli nie – powrót do Ołomuńca jest wciąż najbardziej prawdopodobny. Górnik Zabrze realnie oceniając to trzecia opcja — gdyby nie udało się dopiąć przenosin do Niemiec lub wypożyczenia wewnątrz ligi czeskiej. Śląski klub może tylko i aż cierpliwie przyglądać się sytuacji. Warto zaznaczyć prawdopodobnie kluczową kwestię — okno transferowe w Ekstraklasie zamyka się dwa tygodnie po zamknięciu okna w Czechach.
