Mathias Sauer został nowym zawodnikiem Górnika Zabrze. 21-latek podpisał z Trójkolorowymi kontrakt do końca czerwca 2029 roku, z opcją rocznego przedłużenia. Dla skrzydłowego będzie to pierwszy epizod poza Skandynawią, bowiem dotychczas występował jedynie w swojej ojczyźnie oraz w Norwegii.
Górnik Zabrze z nieoczywistym pomysłem
Czternastokrotni mistrzowie Polski w zimowym okienku transferowym sprowadzili wcześniej trzech obcokrajowców. Brandon Domingues oraz Lukas Sadilek wydają się piłkarzami „do pierwszego składu”. Borislav Rupanov to duża niewiadoma, bowiem poza jednym sezonem 2024/25 notował raczej marne statystyki strzeleckie. Michał Rakoczy? Jeszcze większa zagadka — jego kariera od dawna nie układała się zgodnie z oczekiwaniami, a ostatnio niewiele grał w Cracovii.
Mathias Sauer to moim zdaniem piłkarz, któremu bliżej do kategorii Rupanova i Rakoczego. Jest stosunkowo młody, ale nie ma sensu zakłamywać rzeczywistości — ostatnio grał przecież „tylko” w drugiej lidze norweskiej. Notował tam niezłe liczby: osiem goli oraz trzy asysty w 2025 roku na boiskach OBOS-ligaen. Czy niezły piłkarz z tego poziomu rozgrywkowego będzie gwiazdą PKO BP Ekstraklasy? To mocno życzeniowe podejście. Dlatego właśnie stawianie tezy, że Sauer jest sprowadzany jako następca Sowy, wydaje się sporą odwagą.
Górnik Zabrze sięga po gracza, który może okazać się wzmocnieniem, ale nie musi
Po prostu. Trudno w tym momencie zgadywać, jak Duńczyk odnajdzie się na nieporównywalnie wyższym poziomie niż druga liga norweska. Między bajki można też włożyć opowieści, że Górnik „wygrał rywalizację” o skrzydłowego — tym bardziej że koszt jego transferu miał być czysto symboliczny.
Czy to oznacza, że duże oczekiwania względem Sauera są niewskazane? Raczej tak — warto po prostu poczekać, co pokaże na murawie. Sondre Liseth również miał za sobą dość ubogie piłkarskie CV, gdy trafiał do Zabrza, a po rundzie wiosennej sezonu 2024/25 nie brakowało głosów, że jest transferową pomyłką. Wystarczyło przesunąć go na pozycję środkowego napastnika i jesienią strzelał jak na zawołanie. Mathias Sauer to zawodnik, który może potrzebować zaufania i cierpliwości. Jeśli Michal Gašparík zdoła wykorzystać jego potencjał — kto wie? Może z tego nieoczywistego angażu Górnik Zabrze będzie miał jeszcze sporo radości.
