Górnik Zabrze dopiął wzmocnienie, o którym mówiło się od tygodni. Klub oficjalnie ogłosił sprowadzenie Lukasa Sadilka ze Sparty Praga. Pomocnik podpisał ze śląskim kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku. Tym ruchem jasno pokazał, że wiosną chce powalczyć o czołowe lokaty PKO BP Ekstraklasy. To transfer, który od początku miał sens sportowy. Sadilek nie jest eksperymentem czy graczem do rotacji. Jest zawodnikiem, który ma realnie podnieść jakość gry w środku pola.
Czech trafia do Ekstraklasy z bardzo solidnym CV. W Sparcie Praga był częścią zespołu zdobywającego mistrzostwo kraju. Ma też doświadczenie z europejskich pucharów i epizody w reprezentacji. I choć w ostatnim czasie nie zawsze był pierwszym wyborem w klubie z tak dużą konkurencją, to właśnie ten kontekst sprawił, że temat stał się dla Górnika Zabrze możliwy do dopięcia. Zabrzanie wykorzystali moment. Sprawa długo była „blisko”, a mimo to nie rozmyła się jak wiele podobnych historii. W Zabrzu liczą, że Sadilek da drużynie stabilność, tempo pracy bez piłki i spokój w rozegraniu, kiedy mecz nie układa się po myśli. To pomocnik, który potrafi grać w intensywności i nie gubi się w organizacji. To w Ekstraklasie bywa różnicą. Zwłaszcza w spotkaniach, gdzie o wyniku decyduje jeden błąd w środku pola albo jedna przegrana druga piłka.
Jestem podekscytowany, tym bardziej, że trochę czasu minęło i droga, by trafić do Zabrza była dość długa. Nie mogę się doczekać pierwszego treningu i poznania nowych kolegów … jesienią widziałem wiele meczów Górnika i bardzo fajnie oglądało się tę drużynę, ale też otoczkę i niesamowitych fanów – przyznał Lukas Sadilek cytowany przez stronę klubową Górnika Zabrze.
Górnik Zabrze będzie miał silny, czeski środek pola
Nie bez znaczenia jest też „czeski” kierunek, który Górnik Zabrze już wcześniej zaczął budować. Lukas Sadilek ma wejść do środowiska, w którym łatwiej o aklimatyzację, komunikację i zrozumienie boiskowych nawyków. W tle przewijał się również wątek rywalizacji innych klubów o tego piłkarza. To dla Górnika Zabrze dodatkowy argument, że udało się wygrać konkretną walkę o nazwisko, które nie było dostępne tylko dla jednego chętnego. W ostatnich dniach media donosiły bowiem, że Sparta ma na stole oferty z innych klubów. A jednak to Górnik Zabrze złożył najlepszą propozycję.
Oczywiście warto zachować zdrowy rozsądek, bowiem sama „metryka” nie gra. Kluczowe będzie, jak szybko Lukas Sadilek złapie rytm meczowy. Ważne, czy dostanie warunki, by pokazać swoje najlepsze cechy. Jeśli jednak wejdzie w zespół tak, jak w Zabrzu tego oczekują, Górnik może zyskać w środku pola piłkarza. Taki piłkarz porządkuje grę i daje przewagę nie efektownością, tylko jakością decyzji.
Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, a teraz Lukas Sadilek. Trzej czescy wojownicy środka pola, trzech graczy o łącznej wartości rynkowej w okolicy 7 mln euro. Dwaj z nich zadebiutowali już w reprezentacji Czech. To właśnie od ich współpracy może zależeć, czy Górnik Zabrze za kilka miesięcy dołoży 15. mistrzostwo do swojej gabloty.
