GKS Katowice finalizuje angaż mistrza Polski z sezonu 2022/23

GKS Katowice jest o krok od dopięcia transferu Mateusza Wdowiaka. 29-letni skrzydłowy, mistrz Polski z Rakowem Częstochowa w sezonie 2022/23, ma w styczniu zmienić klub. Dzieje się tak mimo że jego umowa z Zagłębiem Lubin obowiązuje do końca czerwca. Z medialnych doniesień wynika, że – jeśli nie wydarzy się żaden zwrot akcji – zawodnik ma podpisać dłuższy kontrakt sięgający kilku kolejnych lat.

Z perspektywy piłkarza argumenty za ruchem są czytelne. W obecnym sezonie rzadko pojawiał się na murawie, uzbierając łącznie 372 ligowe minuty. Na początku rozgrywek łapał się do rotacji, ale z czasem jego rola malała. Pod koniec rundy jesiennej miał problem, by znaleźć się w kadrze meczowej. Przy wygasającej umowie naturalne jest, że zawodnik i otoczenie szukają rozwiązania wcześniej, zamiast czekać do lata. W tle przewijały się dwa kierunki: Arka Gdynia oraz GKS Katowice. Oba kluby mają rozglądać się za wzmocnieniami, a Wdowiak to opcja, która pasuje do modelu „gotowy do gry”. Zna ligę, nie wymaga długiej aklimatyzacji, a jego sytuacja kontraktowa ułatwia rozmowy. Zdaniem Jerzego Chwiałka oraz Kamila Bętkowskiego zawodnik jest bliższy angażu w GieKSie. Co więcej, rozmowy są bliskie finalizacji. W Katowicach liczą, że taki transfer pomoże poszerzyć wachlarz rozwiązań w ofensywie i zwiększyć rywalizację na skrzydłach w kluczowej fazie sezonu.

REKLAMA

Mateusz Wdowiak to nazwisko, które w Ekstraklasie jest rozpoznawalne

Ma za sobą okres w Rakowie zakończony mistrzostwem Polski w sezonie 2022/23. Wcześniej i później zbierał doświadczenie w Cracovii. W najlepszym wariancie dla GKS-u może dać doświadczenie i „boiskową dojrzałość” w meczach o dużą stawkę. Ponadto zapewni większą jakość w działaniach w bocznych sektorach, zwłaszcza gdy potrzeba gry jeden na jeden. Dodatkowo stanowi alternatywę taktyczną – możliwość grania szerzej lub schodzenia do półprzestrzeni, zależnie od roli.

Oczywiście jest też ryzyko. Zawodnik, który długo grał mało, nie zawsze z marszu wskakuje na odpowiedni poziom intensywności meczowej. Jeśli jednak problemem w Lubinie była głównie pozycja w hierarchii, a nie spadek jakości, zmiana otoczenia może zadziałać na jego korzyść. Na ten moment mowa o finalizacji na podstawie doniesień medialnych – dopiero podpisanie umowy i oficjalny komunikat zamkną temat. Jeżeli GKS dopnie ruch, będzie to transfer, który ma sens sportowo i biznesowo. To zawodnik z doświadczeniem, znający ligę, dostępny w dogodnym momencie kontraktowym. Jest też potencjalnie głodny regularnej gry. Z Bartoszem Nowakiem się udało, z Wdowiakiem może być podobnie.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,367FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ