Festiwal pięknych bramek. GKS Katowice lepszy od Radomiaka

Piątkowe granie w PKO BP Ekstraklasie kończyliśmy na Górnym Śląsku. Do Katowic przyjechał Radomiak Radom, na którego czekał szukający punktów GKS Katowice. Mało kto pewnie spodziewał się, że akurat w takim meczu obejrzymy całe TOP3 bramek tej kolejki. A może i któryś załapie się do składanki z całego sezonu?

Postrzelali sobie panowie w Katowicach, bo jeszcze przed przerwą obejrzeliśmy cztery gole. I to nie byle jakie. Strzał Elvesa Balde? Piękne uderzenie z dystansu kończące błyskawiczną kontrę. Bramka Bartosza Nowaka? Creme de la creme, palce lizać. Trudno o lepsze uderzenie z rzutu wolnego z takiej odległości. Wyrównujący strzał Rafała Wolskiego? Elegancki wolej. Nawet ta główka Arkadiusza Jędrycha taka z gracją. Jeśli chodzi o walory estetyczne, to naprawdę powiało taką sztuką na Nowej Bukowej.

REKLAMA

Bardziej zadowolony z remisu do przerwy mógł być Radomiak. Przyjezdni wykorzystali dwa kontrataki, a tak to raczej gospodarze mieli więcej z gry. Nie wiem, jak Mateusz Kowalczyk nie wykorzystał tej sytuacji, gdy mógł strzelić gola do szatni – z bliska zatrzymał go jednak Filip Majchrowicz. Swoją drogą warto tu poświęcić więcej słów bramkarzowi Zielonych, bo wybronił trochę strzałów. Raz uderzał Nowak, raz Kowalczyk, później znowu Nowak. Za którymś razem pomagał mu także kolega z defensywy. W sumie przez te 45 minut GieKSa oddała aż 14 strzałów, z czego 7 było celnych. Dla porównania po stronie Radomiaka – 3 strzały, 2 celne.

Jedna bramka, ale też ładna

I żeby w naturze ekstraklasowej była równowaga, druga połowa już taka obfita w bramki nie była. Na boisku było więcej walki, gry w środku pola i faz przejściowych. Jednakże warto było chwilę poczekać. GieKSa w 73. minucie ruszyła z atakiem, Radomiak początkowo zdołął się wybronić, ale piękne uderzenie Marcina Wasielewskiego sprzed szesnastki już wylądowało w siatce.

Wszystko zmierzało do tego, że GKS Katowice wygra drugi mecz w tym sezonie. Świetną szansę na dobicie przeciwnika miał wprowadzony na boisko Adrian Błąd, ale nie posłał piłki w światło bramki. Radomiak może nie miał wielu klarownych okazji, ale Abdoul Tapsoba strzelił wyrównującego gola w 86. minucie. Sędzia Tomasz Kwiatkowski przywołany do monitora dopatrzył się spalonego. To drugi raz, gdy w tym meczu arbiter ratuje ekipę gospodarzy. Wcześniej nie podyktował karnego, gdy Dawid Kudła trafił przy piąstkowaniu w głowę Mauridesa. Czy takie sytuacje nadają się do przyznania jedenastki? Jeden sędzia powie tak, inny powie nie. I tak się żyje w tej naszej lidze.

A fakty są takie, że GieKSa wygrała i zgarnęła ważne trzy oczka. W poprzednim sezonie oba mecze z Radomiakiem przegrała, więc to z pewnością cieszy katowiczan. Pozostaje nam tylko czekać, jak sędziowanie skomentuje Joao Henriques, bo przecież dwa tygodnie temu nie oceniał pracy sędziego Mycia najwyżej.

GKS Katowice – Radomiak Radom 2:2 (Jędrych 25′, Nowak 38′ – Balde 14′, Wolski 40′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    112,071FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ