Eze z kolejnym słabym występem. Arteta wziął go w obronę.

Eberechi Eze nie zaprezentował się z najlepszej strony w meczu z Brentford. Został zmieniony już po pierwszej połowie. Trener Arsenalu Mikel Arteta znalazł powód jego słabszego występu w dobrej postawie drużyny rywali. Angielski piłkarz jednak w słabszej formie znajduje się już od dłuższego czasu.

Arsenal po raz kolejny walczy o tytuł mistrzowski. W tym sezonie wspiął się na szczyt ligowej tabeli i obecnie ma 57 punktów. To cztery więcej niż drugi Manchester City. Oczek na koncie londyńskiej drużyny mogło być jednak więcej, gdyby nie wczorajszy wyjazdowy remis z Brentford. Choć objęła ona prowadzenie w 61. minucie dzięki Noniemu Madueke, to ostatecznie Keane Lewis-Potter sprawił, że zespoły musiały podzielić się punktami.

REKLAMA

Jednym z tych, o których mówi się, że zawiódł najbardziej, jest Eberechi Eze. Letni nabytek Kanonierów wyszedł jako zawodnik podstawowej jedenastki. W pierwszych 45 minutach nie wyróżnił się jednak niczym szczególnym. Nie pomógł skruszyć mocnej defensywy Pszczółek i zszedł z boiska już po przerwie.

Eberechi Eze broniony przez trenera

Od 26 listopada poprzedniego roku, kiedy w spotkaniu z Bayernem Monachium zaliczył asystę przy bramce na 3:1, nie dopisał na swoje konto żadnej liczby. Najlepszym meczem w jego wykonaniu pozostaje ten z Tottenhamem, w którym zdobył hat-tricka. Łączna liczba pięciu bramek i czterech asyst nie wygląda na tle jego kolegów z zespołu źle. Mimo to, spodziewano się po nim trochę więcej. Ostatnie spotkanie wpisało się w serię kiepskich występów Anglika.

– Uważam, że miał swoje momenty. Transfer do nowego klubu nie jest łatwą sytuacją – stwierdził hiszpański trener.

W kontekście rywalizacji z Brentfordem Mikel Arteta zauważył, że przeciwnik narzucił trudne warunki. Eze musiał odnaleźć się w niewygodnym dla niego stylu gry.

– Kiedy mierzysz się z drużyną, która gra w taki sposób, że piłka często znajduje się w powietrzu, a mecz robi się rwany, to nie jest to łatwe, zwłaszcza dla kreatywnych i ofensywnych graczy – powiedział.

Przejście z Crystal Palace do Arsenalu wiązało się dla 27-latka ze sporą zmianą. Jego poprzedni klub był zespołem rzadziej posiadającym piłkę. Londyńczycy, jako że należą do ligowej czołówki, siłą rzeczy grają bardziej ekspansywnie. Na pewno nie jest tak, że pozyskali słabego piłkarza. 16-krotny reprezentant Anglii wiele razy pokazywał swoją jakość na boiskach Premier League. Ma umiejętności, które Arteta musi wydobyć.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,374FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ