Eddie Howe w Newcastle – projekt skazany na sukces?

Kiedy Eddie Howe obejmował Newcastle – zespół znajdował się w strefie spadkowej i misja utrzymania wydawała się bardzo trudna do zrealizowania. Sroki w 11 spotkaniach nie odniosły żadnego zwycięstwa i miały tyle samo punktów, co ostatnie Norwich. Dziś, na 4 kolejki przed końcem sezonu po raz pierwszy w tym sezonie znaleźli się w górnej połowie tabeli i zamiast martwić się o utrzymanie mogą ze spokojem patrzeć w przyszłość.

Newcastle dobrze rozegrało zimowe okno transferowe

Jako punkt zwrotny sezonu Srok uznaje się oczywiście styczniowe okno transferowe. Newcastle mając pieniądze mogło pozwolić sobie na dużo więcej niż inne zespoły znajdujące się w podobnej sytuacji, aczkolwiek trzeba podkreślić, że na St. James’ Park nie mogli ściągać kogo tylko dusza zapragnie. Przekonanie renomowanych zawodników do dołączenia do projektu ambitnego, ale takiego, gdzie istnieje ryzyko, że swoją drogę będzie zaczynać od Championship na pewno nie było łatwym zadaniem. Newcastle styczniowe okno transferowe rozegrało jednak jak wytrwany gracz. Skupili się przede wszystkim na ściąganiu graczy doświadczonych i ogranych w tej lidze, czyli wykonali ruchy typowe dla zespołu walczącego o utrzymanie. Ruchy – dodajmy – całościowo patrząc, bardzo udane. Tylko, co do wartości sportowej, jaką wnosi (albo raczej nie wnosi) do zespołu 30-letmni Chris Wood kupiony za 30 mln euro możemy mieć zastrzeżenia.

Oprócz Nowozelandczyka do klubu przyszli: Kieran Trippier z Atletico Madryt, Dan Burn z Brighton i wypożyczony został Matt Targett z Aston Villi. Jedynym sprowadzonym zawodnikiem bez przeszłości w Premier League był Bruno Guimaraes, ale zakup Brazylijczyka był ruchem wybiegającym już w przyszłość, co potwierdza bardzo spokojne wprowadzanie go do składu przez Eddiego Howe’a. Ponadto fakt, że interesowało się nim sporo klubów grających w europejskich pucharach, a Bruno wybrał właśnie Sroki był pokazem siły na rynku transferowym. Od tego momentu każdy wiedział, że z Newcastle będzie się trzeba liczyć.

Naprawa defensywy

Transfery były oczywiście bardzo ważnym czynnikiem do usprawnienia gry Newcastle, ale w tym wszystkim nie do końca docenia się pracę, jaką wykonał na St. James’ Park Eddie Howe. Kiedy Newcastle oficjalnie ogłosiło, że Anglik obejmie stery zespołu można było patrzeć na ten pomysł dwojako. Z jednej strony udaną przygodą w Bournemouth Howe zapracował sobie na kolejną szansę w Premier League, jednakże z drugiej – analizując największe bolączki Srok w tamtym okresie – można było mieć wątpliwości, czy to akurat Howe jest trenerem, którego ta drużyna właśnie potrzebuje. Przy wielu pochwałach dla jego Bournemouth regularnie powtarzającą się bolączką była duża liczba straconych bramek, czyli ten sam problem, który od początku obecnego sezonu trapił Newcastle.

Początkowo zespół Eddiego Howe’a nadal tracił dość sporo goli, ale wszystko zmieniło się od zremisowanego 1:1 meczu z Manchesterem United pod koniec grudnia. W następnych 15 ligowych meczach Newcastle tylko raz straciło więcej niż jedną bramkę. Wypadkiem przy pracy było spotkanie z rozpędzonym Tottenhamem. W 2022 roku mniej bramek stracili tylko Manchester City i Liverpool. Świetną postawę defensywną Newcastle potwierdzają także statystyki. W modelu xGC (oczekiwane gole tracone) lepsi również są wyłącznie dwaj kandydaci do mistrzostwa Anglii. Szczelna obrona to główny element, dzięki któremu Newcastle w obecnym roku kalendarzowym punktuje na poziomie drużyn walczących o pierwszą czwórkę. 2,13 pkt/mecz to średnia, która na przestrzeni całego sezonu dałaby 3. miejsce w stawce (trzecie Chelsea punktuje ze średnią równą 2 pkt/mecz).

Eddie Howe rozwinął się jako trener

Eddie Howe dostał oczywiście w zimie lepszych wykonawców, ale oglądając grę Newcastle ciężko nie odnieść wrażenia, że sukcesy tego zespołu opierają się na kolektywie, a nie indywidualnościach. Kiedy Kieran Trippier wypadał z kontuzją wielu kibiców wieszczyło „ciężary” dla Newcastle, a okazuje się, że Emile Krafth bardzo udanie go zastępuje. Co więcej, Callum Wilson od dawna leczy kontuzje, a Allan Saint-Maximin dopiero niedawno wrócił do gry. Warunki w jakich rzeźbi Eddie Howe nie są aż tak sielankowe, jak się wydaje.

Metamorfoza Newcastle w trakcie obecnego sezonu jest z pewnością jedną z najbardziej spektakularnych w pięciu czołowych ligach europejskich. Bardzo ciekawa jest jednak także przemiana, jaką przeszedł Eddie Howe jako trener. Szkoleniowiec kojarzony z ofensywnym stylem gry, chcącym gwarantować rozrywkę i nieco zapominającym o obronie stworzył drużynę, którą cechuje pragmatyzm i bardzo dobra organizacja gry w defensywie. Newcastle bardzo często oddaje rywalom inicjatywę (z ostatnich 9 meczów wyższe posiadanie piłki mieli tylko przeciwko Norwich i Evertonowi), ale nie cofa się głęboko. Zasieki ustawia często w okolicach linii środkowej tak, aby rywal miał kłopoty z przetransportowaniem piłki pod ich pole karne. Dzięki dobrze zsynchronizowanym działaniom całej drużyny potrafią także wyczuć moment na podejście wysokim pressingiem. Newcastle dobrze czuje się w każdej fazie bronienia.

W trakcie ponad rocznego urlopu od trenerki Eddie Howe – jak mawia klasyk – wyciągnął wnioski.

Po zakończeniu pracy w Bournemouth zaczął analizować grę czołowych europejskich zespołów, w tym Atletico Diego Simeone – mimo, że ich filozofie futbolu znacząco się różniły. Niemniej jednak, aby stawać się lepszym trenerem trzeba podpatrywać każdego i zabierać dla siebie niektóre elementy, a w efekcie poszerzać swój warsztat trenerski . Eddie Howe to zrobił i dziś zbiera tego owoce. Jego Newcastle United może nie jest tak atrakcyjne dla neutralnego kibica, jak było Bournemouth, ale sposób gry Srok świadczy o rozwoju trenerskim Eddiego Howe’a.

Obserwuj autora na Twitterze i Facebooku

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img