Darko Churlinov może po roku opuścić Kocaelispor. Według tureckich mediów klub nie widzi już dla niego miejsca w kadrze i dał zawodnikowi jasny sygnał, żeby szukał nowego pracodawcy. „Özgün Kocaeli” informuje, że rozstanie ze skrzydłowym jest jednym z tematów porządkowania zespołu przed kolejnym sezonem.
To dość szybki zwrot. Churlinov trafił do Kocaelisporu we wrześniu 2025 roku po zakończeniu przygody z Burnley. Wcześniej był wypożyczony do Jagiellonii Białystok, gdzie odbudował swoją pozycję po trudnym okresie w Anglii. W Polsce wyglądał na zawodnika, który może jeszcze wrócić na wyższy poziom. W Turcji nie potwierdził jednak tej formy. W Jagiellonii Macedończyk zanotował bardzo dobry czas. W sezonie 2024/2025 rozegrał 26 ligowych spotkań, strzelił 5 goli i zanotował 3 asysty. Był ważnym elementem ofensywy mistrzów Polski, dawał szybkość, drybling i grę jeden na jednego. Białostoczanie chcieli kontynuować współpracę, ale temat nie został dopięty. Zawodnik wrócił do Burnley, a później przeniósł się do Kocaelisporu.
Churlinov znowu do wzięcia
Pobyt w Turcji nie ułożył się tak, jak zakładano. W sezonie 2025/2026 zanotował 19 meczów w Süper Lig, 10 występów od pierwszej minuty, 859 rozegranych minut, 0 goli i 3 asysty. To zbyt mało jak na ofensywnego zawodnika, który miał dawać konkrety po awansie klubu do elity. Tureckie media pisały już wcześniej, że Churlinov znalazł się na liście transferowej. Bugün Kocaeli informowało, że Kocaelispor jest gotowy rozważyć oferty, jeśli pojawi się odpowiednia propozycja. Teraz przekaz jest jeszcze mocniejszy – zawodnik ma nie być częścią planów na nowy sezon. Podobna sytuacja ma dotyczyć także bramkarza Aleksandara Jovanovicia.
Powrót do Ekstraklasy?
Teoretycznie nie można go wykluczyć, bo Churlinov zostawił po sobie w Polsce dobre wrażenie. Sam zawodnik finansowo może być jednak trudny do udźwignięcia dla wielu klubów. Jeśli Kocaelispor będzie chciał zejść z kosztów i zgodzi się na korzystne warunki, temat może zainteresować część zespołów z naszej ligi. Dla samego Czurlinova to niewygodny moment. Ma 25 lat, ponad 40 występów w reprezentacji Macedonii Północnej i CV, w którym są Stuttgart, Schalke, Burnley, Anderlecht czy Jagiellonia. Po dobrym okresie w Polsce nie potrafił utrzymać rozpędu w Turcji. Nie pomaga też długi kontrakt. Według Transfermarkt jego umowa z Kocaelisporem obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. To oznacza, że ewentualne odejście będzie wymagało porozumienia między klubami albo rozwiązania kontraktu. Samo „szukaj klubu” nie kończy sprawy, jeśli zawodnik nie znajdzie odpowiedniej oferty.

