Cracovia sięga po zawodnika z kategorii „młody, ale już ograny” – Beno Selan podpisał z Pasami 3,5-letni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. Słoweniec ma 21 lat, przychodzi z NK Bravo i w Krakowie będzie grał z numerem 5. Na pierwszy rzut oka to ruch logiczny. W teorii odmładza środek pola. Jednocześnie stawia na piłkarza, który ma już spore doświadczenie w futbolu seniorskim.
Beno Selan to defensywny pomocnik, który wyrósł w Bravo i zdążył zaliczyć w tym klubie blisko 100 występów w słoweńskiej ekstraklasie. Co istotne, w obecnym sezonie nie był figurantem – zagrał we wszystkich 20 meczach ligowych swojej drużyny, dorzucając jedną asystę. NK Bravo zajmuje 4. miejsce w lidze. Więc mówimy o zespole, który nie tylko „uczestniczy”, ale realnie walczy o wysokie cele. Na poziomie reprezentacyjnym Selan jest młodzieżowym reprezentantem Słowenii U-21 – ma na koncie sześć występów, wcześniej zaliczał też kadry U-17, U-18 i U-19. Do tego dochodzą epizody w europejskich pucharach. To nie robi z niego weterana, ale daje sygnał, że zetknął się z innym tempem i presją niż tylko liga krajowa.
Najciekawiej wygląda jednak warstwa finansowa. Według doniesień ze Słowenii Cracovia zapłaciła około 150 tys. euro (ewentualnie powiększone o bonusy). Przy wycenie rynkowej rzędu 500 tys. euro brzmi to jak okazja – ale ta „okazja” ma proste wytłumaczenie. Wygasający kontrakt, który kończy się z końcem czerwca. Pasy wykorzystały moment.
Cracovia skorzystała ze stosunkowo taniego wzmocnienia kadry
W praktyce Cracovia dostaje zawodnika, który powinien dać solidność i porządek w zabezpieczeniu środka. Żałować można głównie tego, że zawodnik dołącza do drużyny po zakończeniu okresu przygotowawczego. Selan może potrzebować paru tygodni, żeby wejść w rytm. Na plus jest to, że Luka Elsner również pochodzi ze Słowenii, więc aklimatyzacja językowo-kulturowa powinna być łatwiejsza niż standardowo.
Cracovia nie sprowadza „gwiazdy”, tylko zawodnika, którego profil pasuje do rozsądnego budowania kadry. Jeśli Selan szybko odnajdzie się w intensywności ligi i nie zgubi się w przejściu na wyższy poziom kontaktu, Pasy mogą mieć z tego transfer, który za rok będzie wyglądał na bardzo tani. Natomiast jeśli nie – pozostanie poprawnym ruchem. Nie będzie miał jednak realnego przełożenia na jakość pierwszego składu.
