REKLAMA

Co czeka Jakuba Modera w Brighton?

Brighton & Hove Albion zdecydował się skorzystać z zapisu w umowie, skrócić wypożyczenie Jakuba Modera i sprowadzić go na The Amex już zimą. Teoretycznie, taka decyzja powinna sugerować, że trener Mew, Graham Potter wiąże z Polakiem spore nadzieje jeszcze w tym sezonie. A jak to będzie wyglądać w praktyce? Tego tak naprawdę nie wie nikt, ale postarajmy się uprzedzić fakty i przewidzieć przyszłość.

Konkurencja dla Modera

O samym transferze do Brighton pisaliśmy już w tym miejscu, więc jeśli chcecie dowiedzieć się, jak funkcjonuje Brighton, jakim menadżerem jest Graham Potter i czy to dobre miejsce do rozwoju to odsyłam do powyższego linku. Wówczas analizowaliśmy także, jak wygląda konkurencja w środku pola, ale obecnie w tym temacie wiemy już znacznie więcej.

Graham Potter w obecnym sezonie stosuje dwa ustawienia: 1-3-4-3 lub 1-3-4-1-2. Z taktycznego punktu widzenia nie ma pomiędzy tymi systemami dużej różnicy. Z punktu widzenia Modera – prawie żadnego. Polak będzie rywalizował o jedno z dwóch dostępnych miejsc w środku pomocy. Jego konkurentami są: Yves Bissouma, Adam Lallana, Steven Alzate, Pascal Gross, Davy Propper oraz nominalny środkowy obrońca Ben White. Teraz rzućmy okiem, jak rozkłada się pomiędzy nimi czas gry w Premier League:
Ben White – 1 222 minuty (w tym 351 min w roli defensywnego pomocnika)
Yves Bissouma – 1 151 minut
Adam Lallana – 704 minuty (z czego zaledwie 267 min jako środkowy pomocnik)
Pascal Gross – 615 minut (w tym 492 min na “ósemce”)
Steven Alzate – 477 minut
Davy Propper – bez minut w tym sezonie

Tak więc, jak na dłoni widać, że jedna karta jest niezbędna dla Pottera w jego talii – Yves Bissouma. Malijczyk, kiedy tylko jest do dyspozycji, to gra. Nie licząc starcia z Manchesterem United, w którym pauzował za czerwoną kartkę opuścił tylko 19 minut w lidze. Miejsce obok Malijczyka jest wolne. Menadżer Brighton szuka tam przeróżnych rozwiązań. Od uniwersalnego Alzate na początku sezonu, przez trzy mecze z rzędu z nominalnym środkowym obrońcą Benem Whitem na kreatywnych ofensywnych pomocnikach w postaci Lallany i Grossa kończąc. Dotychczas żadne z tych ustawień nie było tym, po którego obejrzeniu występu Potter mógł krzyknąć: “Eureka!”

Podobieństwa i różnice

Ustawianie Modera obok Bissoumy na pewno będzie jedną z opcji, jednak myślę, że docelowo Polak przychodzi jako back-up Malijczyka. To piłkarze o bardzo podobnym profilu. Obaj są odpowiedzialni i za defensywę, i ofensywę, potrafią czysto odbierać piłkę, mają piekielnie mocne uderzenie z dystansu i często podejmują takie próby, dobrze utrzymują się przy piłce, dysponują dobrym otwierającym podaniem oraz mają bardzo zbliżone warunki fizyczne. Bissouma ma najwięcej odbiorów i wykonanych pressingów w swojej drużynie oraz jest w czołówce w klasyfikacji podań w tercję ataku, strzałów i udanych dryblingów.

Oczywiście, nie są to piłkarze o takiej samej charakterystyce. Wskazując różnicę pomiędzy nimi, trzeba zwrócić uwagę na wkład w ofensywną grę Modera. Polak znacznie częściej pojawia się w polu karnym i uczestniczy w końcowej fazie ataku, co jest też spowodowane pewną dozą swobody, którą zostawia trener Dariusz Żuraw drugiej linii zespołu. Graham Potter, mimo, że przypięto mu łatkę trenera preferującego ofensywny styl gry, nie zawsze takim jest. Od linii pomocy częściej niż w ubiegłym sezonie wymaga dyscypliny taktycznej i zabezpieczenia tyłów, a większą swobodę dostają wahadłowi. Dlatego też Yves Bissouma często jest kluczową postacią w fazie wychodzenia spod pressingu, czy inicjacji szybkiego ataku, a kwestię finalizacji akcji zostawia innym. Wystarczy powiedzieć, że Malijczyk w tym sezonie zaliczył tylko 5 kontaktów z piłką w polu karnym.

Heatmapa Yvesa Bissoumy z tego sezonu

Następca Bissoumy?

Nieprzypadkowo tak wnikliwie przeanalizowałem grę Bissoumy. Liderem środka pola Brighton interesują się czołowe kluby Premier League, a nawet Real Madryt. W tym sezonie Malijczyk jest jednym z największych odkryć Premier League i jest bardzo duża szansa, że latem ich kluczowa Mewa odfrunie do lepszego klubu zasilając budżet klubu niezłą sumką. Jego następca? Wszystko wskazuje na to, że wówczas szansę dostanie właśnie Jakub Moder. Jak już wspomniałem wcześniej, były pomocnik Lecha Poznań to gracz mający większe ciągotki ofensywne niż Bissouma, ale jest na tyle młody, wszechstronny i uniwersalny, że w Brighton śmiało mogą go ulepić na swój własny sposób.

Zdjęcie

Sprowadzając Modera na The Amex już teraz Brighton musi mieć na niego pomysł. Może wydawać nam się, że potrzebują go “na już”, ale ja widzę to bardziej tak, że do końca obecnego sezonu Polak dostanie czas na aklimatyzację, poznanie filozofii Grahama Pottera, wdrożenie w treningi, złapanie cennych minut na poziomie Premier League, a dopiero potem zaczną od niego wymagać. Ponadto Moder w tym sezonie ma już łącznie ponad 2000 minut w nogach. Najbardziej eksploatowany piłkarz Brighton, Ben White – “tylko” 1312. Już sam przeskok w intensywności treningów – jak regularnie pokazują transfery z Ekstraklasy do czołowych lig europejskich – będzie dla “Modzia” wysiłkiem fizycznym. Dodając do tego liczbę rozegranych minut jesienią i bardzo krótką przerwę od zakończenia rundy w Ekstraklasie do teraz, ciężko spodziewać się, że Polak będzie w stanie wytrzymać te obciążenia.

Czas na aklimatyzację

Taką drogę dla Modera potwierdził także w wywiadzie dla portalu “Meczyki.pl” Dan Answorth, szef techniczny Brighton:

“Niech spokojnie pozna nowe otoczenie. Każdy inaczej przeżywa przeprowadzkę. Zobaczymy, jak będzie w przypadku Jakuba. Mamy dużą konkurencję w pomocy. To Premier League. Jasne, że nie będzie łatwo, ale mocno wierzymy w umiejętności Modera. Nie powiem teraz, kiedy i ile minut zagra w najbliższym czasie. Jest młody. Dajmy mu chwilę, a potem zobaczymy, jak radzi sobie w klubie.”

Fakt, że Brighton zgłasza się po Modera nie oznacza, że potrzebują go już teraz. Oznacza, że mają na niego ściśle określony plan i zamierzają przystosować go do wymagań, które stawiane będą przed nim w przyszłości. Nie chcą rzucić Modera na zbyt głęboką wodę i ryzykować, że utonie. Chcą, aby rzucony na tę wodę umiał już pływać.

Football Info

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,040FaniLubię
10,664ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA