REKLAMA

Były rywal Mameda Khalidova zamordowany!

Były zawodnik m.in. UFC, Bellatora i KSW, 40-letni Maiquel Falcao nie żyje. Według doniesień portalu Gaucha ZH, Brazylijczyk został dźgnięty nożem w brzuch i mimo udzielonej pomocy, zmarł w szpitalu po nieudanej walce o jego życie.

“Big Rig” w barwach polskiej organizacji zawalczył jedynie trzykrotnie, ale bez wątpliwości był jedną z barwniejszych postaci świata “poza UFC”

źródło: twitter/matheuscosta097

W swojej karierze stoczył aż 60 pojedynków – z których wygrał 40 (33 przed czasem). Falcao do pewnego momentu wydawał się sporym prospektem. W 2010 roku zadebiutował w największej organizacji MMA na świecie, co ciekawe – pokonał wówczas Geralda Harrisa. Kilka dni później został jednak zatrzymany za napaść, która miała mieć miejsce 8 lat wcześniej. Informacja o tym, że w przeszłości zaatakował kobietę, szybko trafiła do mediów, a fani UFC domagali się surowych kar względem zawodnika. Dana White podjął wówczas decyzję o wyrzuceniu Maiquela, co w sporym stopniu zamknęło przed nim szanse walk ze światową czołówką.

W 2012 roku ten sam zawodnik związał się więc z największym rywalem UFC – Bellatorem

U nowego pracodawcy błyskawicznie wyrobił sobie mocną pozycję, wygrywając turniej wagi średniej. Pasa mistrzowskiego nie udało się jednak zdobyć – bowiem w kluczowym pojedynku znokautował go Aleksander Shlemenko. Co gorsze, ponownie wpadł w problemy pozasportowe, uczestnicząc w bójce na stacji benzynowej. Gdy okazało się, że Falcao prowokował seksualnie, a następnie zaatakował jedną z kobiet, jego kariera w USA była już skończona.

Wtedy właśnie pojawiła się szansa występów dla KSW

Maiquel Falcao został zestawiony z Mamedem Khalidovem, ale już w pierwszej rundzie został poddany. W polskiej organizacji stoczył jeszcze dwa pojedynki – wygrany z Brettem Cooperem i przegrany z Azizem Karaoglu. Od tamtej pory tak naprawdę odcinał jedynie kupony od swojego nazwiska. Walczył często, większość starć przegrywając przed czasem.

Jeszcze w sierpniu 2021 roku apelował w social mediach o pomoc ze strony KSW i Mameda przy opłaceniu operacji ręki, którą uszkodził w walce z Khalidovem.

źródło: twitter/falcaomma

Oczywiście, nie chcemy wyrokować co wydarzyło się zeszłej nocy i w jakich okolicznościach rozegrała się tragedia Brazylijczyka. Faktem jest, że w ostatnich latach mocno się pogubił, a nawet będąc w szczycie swojej kariery i tak pakował się w problemy. Maiquel Falcao miał spory talent, niestety, życie nie potoczyło się tak jak oczekiwał.

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,040FaniLubię
10,664ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA