REKLAMA

Armel Bella-Kotchap – dwudziestolatek, który zachwycił Hansiego Flicka

Szesnaście miesięcy temu występował na boiskach 2. Bundesligi. Dziesięć miesięcy temu razem z kolegami z niemieckiej młodzieżówki przeżył bolesne 0:4 od rówieśników z Polski. Dwa miesiące temu trafił do Southampton, w którym wygryzł Jana Bednarka. Wczoraj selekcjoner Hansi Flick po raz pierwszy zaprosił go na zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Niemiec. Armel Bella-Kotchap ma ledwie 20 lat, ale już jest nazywany jednym z najciekawszych młodych obrońców w Europie. Występy na boiskach Premier League i potencjalny wyjazd na mundial w Katarze mogą sprawić, że o Niemcu wkrótce usłyszy cały świat.

Armel urodził się 11 grudnia 2001 roku w Paryżu. Jego ojcem jest Cyrille Bella – były kameruński snajper, który rozegrał dwa spotkania w kadrze narodowej u boku m.in. Samuela Eto’o oraz Marca-Viviena Foe. Cyrille mając 23 lata trafił do Padeborn i większość swojej kariery związał z Niemcami. Występował głównie na boiskach 2. Bundesligi, w zespole Rot Weiss Ahlen. To właśnie tam futbolu uczył się Bella-Kotchap. Po epizodach z SC Grimlinhausen oraz Borrusią Moenchengladbach, w 2017 roku związał się z ekipą VfL Bochum.

źródło: twitter/FTalentScout

Ścieżka rozwoju defensora była wręcz podręcznikowa

Sezon 2017/18? Regularna gra w rozgrywkach U-17. 2018/19? U-19 i debiut w 2. Bundeslidze. Armel krok po kroku poprawiał swoją pozycję w Buchum, jednocześnie dostając szanse w juniorskich i młodzieżowych kadrach naszego zachodniego sąsiada. Momentem zwrotnym w jego karierze okazało się spotkanie Pucharu Niemiec, rozegrane w październiku 2019 roku przeciwko Bayernowi Monachium. Bella-Kotchap wyleciał wówczas z czerwoną kartką za zagranie ręką w samej końcówce meczu. Wcześniej jednak, zanotował kapitalne zawody, praktycznie wyłączając z gry Serge Gnabry’ego i Roberta Lewandowskiego. “Dzieciak”, który wygrywał wiele pojedynków z polskim napastnikiem? Temat medialny był gotowy.

Po imponującym występie z Bayernem i ich gwiazdami, kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry zobaczył czerwień. Bella-Kotchap popełnił błąd, ale fani nie obrazili się – dali mu owację na stojąco kiedy opuszczał boisko.

Philipp Rentsch – źródło https://www.bundesliga.com/en/bundesliga/news/who-is-armel-bella-kotchap-bochum-defender-10768

Po awansie do Bundesligi, regularnie prezentował swoje umiejętności w sezonie 2021/22. Jego zespół radził sobie bardzo słabo – wygrał ledwie 5 spotkań z Bellą-Kotchapem w składzie. Co więcej, młody Niemiec “błysnął” dwoma golami samobójczymi.

Obrońca Bochum miał trzy cechy, o których często powtarzano. Imponował fizycznością, szybkością i zdecydowaniem. Nawet jeśli popełniał błędy, sprawiał ogromne problemy topowym napastnikom. Nie pozostawiał im wiele miejsca, wygrywał większość pojedynków. Szybko stało się jasne, że VfL Bochum nie jest klubem, w którym zostałby na dłużej. Jednocześnie, wielu potencjalnych pracodawców uważało, że będzie on potrzebował czasu na rozwój. Mówimy w końcu o dwudziestolatku, który ma predyspozycje na bycie liderem linii obronnej – ale wciąż ma stosunkowo niewielkie doświadczenie.

Armel Bella-Kotchap podbije Premier League?

Ważnym momentem w karierze Armela okazało się listopadowe starcie młodzieżówki Niemiec z Polakami. Jego nacja przegrała wówczas 0:4, a Bella-Kotchap pojawił się na murawie przy stanie 0:3. Słaby występ jego kolegów z kadry pomógł mu wywalczyć miejsce w pierwszej jedenastce – bowiem od następnego meczu grał już w podstawowym składzie – a Niemcy wygrali wszystkie możliwe spotkania.

Latem po Armela zgłosił się Southampton. Po porażce 1:4 z Tottenhamem w pierwszej kolejce, Ralp Hasenhuttl zaryzykował przemeblowaniem defensywy, dając szansę dwudziestolatkowi. Stracił na tym Jan Bednarek, który od trzeciej kolejki siedział na ławce rezerwowych, a następnie został wypożyczony do Aston Villi. Armel Bella-Kotchap z miejsca potwierdził swoje atuty, co nie umknęła uwadze angielskich i niemieckich dziennikarzy. Również selekcjoner Hansi Flick zaciekawił się młodym obrońcą, publicznie przyznając, że chce mu się przyjrzeć bliżej. Wysyłając mu powołanie do kadry narodowej chwalił Armela, twierdząc, że właściwie z marszu wskoczył do składu zespołu Premier League i prezentuje się bardzo solidnie.

W tym miejscu przypomnijmy nasz wcześniejszy tekst:

Każdy kto widział w akcji Bella-Kotchapa już zapisuje się do jego fanklubu. Jego debiut przeszedł trochę niezauważony, ale później rozpoczął serię fantastycznych spotkań. Najpierw Leicester, potem Manchester United, gdzie odpalił największe fajerwerki i kilka dni temu Chelsea. 20-latek sprowadzony z Bochum gra niemal bezbłędnie. Kiedy pojawia się zagrożenie – zawsze jest na czas, aby ugasić pożar. Imponuje siłą, szybkością i przewidywaniem intencji rywala. Sprawia wrażenie, jakby był nie do przejścia, a każdy pojedynek wygrywał z zadziwiającą łatwością. Młody Niemiec gra, jak prawdziwy profesor. To jego transfer i świetne wejście do zespołu trzeba umieścić na samym szczycie listy powodów odejście Jana Bednarka z Southampton.

Budzi zainteresowanie gigantów

Serwis fichajes.net sugerował niedawno, że Niemcowi bacznie przyglądają się Liverpool, Real Madryt oraz Bayern Monachium. Southampton już zaciera ręce na hitowy transfer i potężny zarobek na sprzedaży gracza. To jednak melodia przyszłości. Bella-Kotchap ma przed sobą cały sezon Premier League, a w najbliższym czasie będzie chciał przekonać Flicka, że zasługuje na grę na mundialu w Katarze. Wygląda na to, że nie jest to nierealny scenariusz. Selekcjoner kadry narodowej Niemiec ma być wielkim entuzjastą talentu Armela. Chłopak ma dwadzieścia lat i nieprawdopodobne perspektywy. Będziemy mocno zdziwieni, jeśli w ciągu roku jego wartość nie wzrośnie kilkukrotnie.

REKLAMA
REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

94,308FaniLubię
10,697ObserwującyObserwuj
539ObserwującyObserwuj
REKLAMA