Andy Parslow w Lechu Poznań. Nowy rozdział po chaosie w Anglii

We wtorkowy poranek Lech Poznań oficjalnie ogłosił nazwisko nowego asystenta trenera. Do sztabu Nielsa Frederiksena dołącza Andy Parslow. 35-letni Anglik, który jeszcze kilka miesięcy temu pracował w realiach angielskiej Championship, a rozpoczyna nowy rozdział w polskiej piłce. To ruch, który na pierwszy rzut oka może wydawać się nieoczywisty. W rzeczywistości wpisuje się w coraz wyraźniejszy kierunek obierany przez Kolejorza.

Jak podał Sport Witness, Parslow opuszczał Sheffield Wednesday w październiku ubiegłego roku w atmosferze dalekiej od sportowej stabilizacji. Klub pogrążony był w chaosie organizacyjnym, a problemy finansowe dotknęły nawet podstawowych kwestii, takich jak regularne wypłaty pensji. W rozmowie z BBC trener nie krył, że decyzja o odejściu była jedną z najtrudniejszych w jego karierze. Ostatecznie jednak przesądziła o niej odpowiedzialność za rodzinę. Brak jasnych informacji, kiedy i w jakiej wysokości pojawi się wynagrodzenie, stał się źródłem narastającego stresu i niepewności.

REKLAMA

Ten kontekst sprawia, że przeprowadzka do Poznania nie jest jedynie zmianą miejsca pracy, lecz także ucieczką od futbolowej prowizorki. Lech jawi się tu jako klub poukładany, przewidywalny i stabilny – cechy, które dla ludzi pracujących w piłce nożnej bywają dziś równie ważne jak ambicje sportowe. Parslow nie ukrywał, że szukał nowej szansy, a polska ekstraklasa okazała się kierunkiem, który dał mu konkretną perspektywę rozwoju.

Z punktu widzenia Lecha to transfer przemyślany

Tomasz Rząsa podkreśla doświadczenie Anglika zdobyte w takich klubach jak Wimbledon, Swansea czy właśnie Sheffield Wednesday. Parslow ma wspierać sztab od pierwszego dnia zimowych przygotowań. Do jego zadań ma należeć m.in. codzienna praca treningowa i praca przy stałych fragmentach gry – elemencie, który często decyduje o losach spotkań.

Kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o dwa lata pokazuje, że obie strony zostawiły sobie przestrzeń na ocenę współpracy. Dla Parslowa to szansa na odbudowę po trudnych miesiącach w Anglii. Dla Lecha – kolejny krok w stronę profesjonalizacji sztabu. Czas pokaże, czy ta współpraca okaże się czymś więcej niż tylko bezpiecznym wyborem, Jedno jest pewne: Andy Parslow trafia do Poznania z bagażem doświadczeń, których nie da się zdobyć w spokojnych czasach.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,342FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ